Ceny mieszkań wypychają studentów z uczelni. Co szósty najemca rezygnuje ze studiów

Studia w innym mieście? Dla wielu młodych ludzi to coraz większy problem. Nie chodzi o egzaminy czy dostanie się na wymarzoną uczelnię, ale o dach nad głową. Niemal 6 na 10 studentów przyznaje, że dostępność taniego mieszkania miała wpływ na wybór uczelni lub decyzję o jej zmianie. Tymczasem za miejsce w prywatnym akademiku trzeba zapłacić średnio ponad 2 tys. zł miesięcznie.

Nowoczesny pokój w akademiku z biurkiem i łóżkiem przy oknie. O problemach z cenami najmu dowiesz się z SE Superbiz.
Autor: materiały prasowe / zeitraum.re/ Materiały prasowe

Studenci nie mają gdzie mieszkać

Znalezienie niedrogiego lokum staje się jednym z największych wyzwań dla osób rozpoczynających studia. Jak wynika z raportu CBRE „Prywatne domy studenckie w Polsce 2026: cena decyduje”, aż 58,8 proc. ankietowanych deklaruje, że dostępność przystępnego cenowo miejsca zamieszkania wpłynęła na wybór uczelni lub decyzję o jej zmianie.

Problem narasta, bo studentów przybywa, a liczba miejsc w akademikach uczelnianych spada. W 2025 roku na polskich uczelniach studiowało 1,31 mln osób, o 3,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie w 429 akademikach należących do uczelni było nieco ponad 110 tys. miejsc. To o 1,5 proc. mniej niż rok wcześniej. Oznacza to, że miejsce w takim obiekcie mogło znaleźć najwyżej około 8 proc. wszystkich studentów.

Deficyt taniego zakwaterowania może oznaczać konieczność pozostania w rodzinnym domu, wynajęcia mieszkania z innymi osobami albo nawet rezygnacji ze studiowania w wybranym mieście.

Co szósty najemca rezygnuje z planów

Skala problemu jest szczególnie widoczna wśród osób wynajmujących mieszkania lub pokoje na wolnym rynku. Z badania CBRE wynika, że 28,6 proc. najemców rozważało rezygnację z możliwości studiowania w wybranym miejscu lub zmiany uczelni. Ostatecznie na taki krok zdecydowało się 15,3 proc. badanych z tej grupy.

Inaczej wygląda sytuacja osób mieszkających z rodziną. Wśród nich jedna czwarta zrezygnowała z możliwości studiowania w wybranym miejscu lub zmiany uczelni. Zdaniem ekspertów może to oznaczać, że część młodych ludzi pozostaje w domu nie dlatego, że tego chce, ale dlatego, że nie stać ich na wyprowadzkę.

– Część studentów mieszkających z rodziną zostaje w domu nie z wyboru, lecz dlatego, że nie stać ich na wyprowadzkę – wskazuje Agnieszka Mikulska, ekspertka rynku mieszkaniowego w CBRE.

Prywatny akademik? Ponad 2 tys. zł miesięcznie

Alternatywą dla wynajmu mieszkania mogą być prywatne domy studenckie. Problem w tym, że również tutaj ceny potrafią mocno uderzyć po kieszeni.

Z danych CBRE dotyczących roku akademickiego 2026/2027 wynika, że średnia miesięczna opłata za miejsce w prywatnym akademiku wynosi 2070 zł, a mediana stawek to 1999 zł.

Najwięcej trzeba zapłacić za pokój jednoosobowy. Mediana miesięcznej ceny wynosi w tym przypadku 2479 zł. To ponad połowa płacy minimalnej brutto, która w 2026 r. wynosi 4806 zł.

Tańszym rozwiązaniem jest dzielenie pokoju z innymi studentami. Mediana opłat za miejsce w pokoju dwuosobowym wynosi 1680 zł miesięcznie, a w pokoju trzyosobowym lub większym – 1050 zł.

W cenie prywatnego akademika zazwyczaj zawarte są media, internet, ochrona oraz dostęp do dodatkowych udogodnień, takich jak siłownia, sala telewizyjna czy przestrzeń do nauki. Mimo to dla wielu studentów taki wydatek pozostaje poza zasięgiem.

Studenci chcą tanio, blisko uczelni i w dobrym standardzie

Czego młodzi ludzie oczekują od prywatnych akademików? Przede wszystkim rozsądnych cen. W badaniu CBRE wskazało na nie 61,1 proc. respondentów zainteresowanych takim zakwaterowaniem. Na drugim miejscu znalazła się lokalizacja blisko uczelni lub centrum miasta, którą wymieniło 55,7 proc. badanych. Wysoki standard pokoi jest ważny dla 46,7 proc.

Potencjał tego rynku jest duży. Gdyby cena prywatnego akademika była porównywalna z kosztem wynajmu pokoju lub mieszkania, zamieszkanie w takim obiekcie rozważyłoby 64,2 proc. studentów. Obecnie korzysta z tej możliwości zaledwie 2,1 proc. ankietowanych.

W sierpniu 2026 roku w ośmiu największych miastach akademickich działały 74 prywatne domy studenckie, oferujące łącznie 21,3 tys. miejsc. W 2026 roku uruchomiono sześć nowych obiektów z 1856 łóżkami, a kolejnych sześć inwestycji, obejmujących 2386 miejsc, pozostawało w budowie.

Akademiki potrzebują zmian

Mimo nowych inwestycji oferta zakwaterowania studenckiego wciąż nie odpowiada potrzebom młodych ludzi. Aż 68,3 proc. ankietowanych uważa, że rynek akademików i domów studenckich w Polsce wymaga poprawy. Co więcej, 40,2 proc. dostrzega na nim poważną lukę.

Dziś niemal czterech na dziesięciu studentów wynajmuje pokój lub mieszkanie, samodzielnie albo ze współlokatorami. Kolejne 36,9 proc. mieszka z rodziną. W akademikach uczelnianych przebywa 7,3 proc. badanych, a we własnych mieszkaniach – 12,5 proc.

Choć 42,9 proc. studentów jest w pełni zadowolonych ze swoich warunków mieszkaniowych, a 45 proc. ocenia je jako częściowo satysfakcjonujące, 12,1 proc. pozostaje niezadowolonych. Dla 8,5 proc. ankietowanych sytuacja mieszkaniowa utrudnia nawet studiowanie.

Wnioski z raportu są takie, że bez większej liczby dostępnych cenowo miejsc do zamieszkania młodzi ludzie nadal będą musieli dopasowywać swoje edukacyjne plany do zasobności portfela. A wybór uczelni powinien przecież zależeć przede wszystkim od kierunku studiów i ambicji, a nie od tego, czy studenta stać na wynajęcie pokoju. 

Warszawa Akademik przy pl. Narutowicza
Który z nich to powiedział: Janosik, Waluś Kwiczoł czy Jędruś Pyzdra? Dopasuj cytat do postaci w quizie!
Pytanie 1 z 10
Który z nich to powiedział: Janosik, Waluś Kwiczoł czy Jędruś Pyzdra? "Słowo szlachcica kamieniem leży"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki