Spis treści
Mieszkań na wynajem coraz więcej
Wrzesień przyniósł wyraźny wzrost liczby mieszkań dostępnych na rynku. Do serwisu Otodom trafiło 21,7 tys. nowych ofert, a pod koniec miesiąca w całej Polsce można było wybierać spośród 27,3 tys. ogłoszeń.
Największy wzrost liczby ofert odnotowano w Kielcach, gdzie było ich o 28 proc. więcej niż w sierpniu. Mocno zwiększyła się również podaż w Lublinie, gdzie wzrost wyniósł 19 proc., oraz w Krakowie i Wrocławiu – po 15 proc.
Większa liczba dostępnych lokali oznacza, że osoby szukające mieszkania nie muszą podejmować decyzji tak szybko jak wtedy, gdy ofert jest niewiele. Mogą porównywać ceny, lokalizacje i standard, a także próbować wynegocjować korzystniejsze warunki.
– Jeśli liczba mieszkań dostępnych na wynajem utrzyma się na obecnym poziomie, w IV kwartale najemcy mogą mieć większe pole do negocjacji niż w 2025 roku – ocenił Paweł Jarząbek, analityk Otodom.
Czynsze spadają w większości miast
Większy wybór mieszkań idzie w parze z obniżkami stawek. We wrześniu średnia miesięczna cena ofertowa wynajmu wyniosła 2676 zł. To o 35 zł mniej niż w sierpniu.
Czynsze spadły w 12 z 16 miast wojewódzkich. Największą obniżkę odnotowano w Kielcach, gdzie stawki zmniejszyły się o 3,6 proc. W Bydgoszczy, Łodzi, Opolu i Szczecinie zanotowano natomiast niewielkie podwyżki.
Eksperci zwracają uwagę, że obecna sytuacja różni się od tej sprzed roku. Wówczas również przybywało ogłoszeń, ale czynsze w ujęciu rocznym nadal rosły. Teraz stawki zaczynają spadać, co może poprawić pozycję osób wynajmujących mieszkania.
Warszawa znacznie droższa od Kielc
Różnice w kosztach najmu między polskimi miastami pozostają ogromne. W Warszawie przeciętny czynsz wynosi 4,8 tys. zł miesięcznie. To niemal dwa i pół raza więcej niż w Kielcach, gdzie średnia stawka sięga około 2 tys. zł.
W obu miastach dużą popularnością cieszą się mieszkania dwupokojowe. Budżety najemców są jednak zupełnie inne. W Kielcach poszukują oni najczęściej lokali w cenie do 2 tys. zł miesięcznie, natomiast w Warszawie granica ta wynosi zwykle 3,5 tys. zł.
Nad morzem wysyp mieszkań po wakacjach
Duży wzrost liczby ofert widać także w popularnych miejscowościach turystycznych. Po zakończeniu sezonu wakacyjnego część właścicieli wycofuje mieszkania z najmu krótkoterminowego i zaczyna szukać lokatorów na dłużej.
We wrześniu liczba ofert w Trójmieście zwiększyła się o 24,8 proc. w porównaniu z sierpniem. W samym Sopocie wzrost wyniósł aż 41 proc.
Ten trend może dodatkowo wzmocnić nowelizacja przepisów uchwalona przez Sejm, która ma umożliwić wspólnotom mieszkaniowym, spółdzielniom i gminom zakazywanie wynajmu lokali na doby. Dla niektórych właścicieli może to być zachętą do przejścia na najem długoterminowy.
Właściciele muszą liczyć straty
Większa liczba mieszkań na rynku oznacza również większą konkurencję między właścicielami. Nie każdy może liczyć na uzyskanie czynszu, którego oczekiwał jeszcze kilka miesięcy temu.
– Niekiedy bardziej opłaca się zaakceptować nieco niższą stawkę, niż przez dłuższy czas poszukiwać najemcy – zauważył dr Maciej Kietliński, ekonomista Otodom.
Jak podkreślił ekspert, właściciele muszą uwzględniać nie tylko przychody z czynszu, ale również koszty utrzymania nieruchomości, podatki i ryzyko pustostanów. Już jeden miesiąc bez lokatora oznacza utratę około 8 proc. potencjalnych rocznych przychodów z wynajmu.
Dla osób szukających mieszkania to szansa na wynegocjowanie lepszej ceny. Jeśli oferta nadal będzie rosła, a czynsze pozostaną pod presją, właściciele mogą być bardziej skłonni do ustępstw.