Spis treści
Europa przemysłowo stoi w miejscu
Najnowsze dane Eurostatu nie napawają optymizmem. W czerwcu produkcja przemysłowa w strefie euro pozostała dokładnie na poziomie z maja. W całej Unii Europejskiej zanotowano natomiast symboliczny wzrost – zaledwie o 0,2 proc.
To wyraźne wyhamowanie. Jeszcze w maju, po korekcie danych, produkcja zwiększyła się zarówno w strefie euro, jak i w całej UE o 0,3 proc.
Jeszcze gorzej wygląda porównanie z oczekiwaniami dotyczącymi odbicia europejskiego przemysłu. Na razie zamiast mocnego przyspieszenia mamy niemal stagnację.
Konsumpcja ciągnie gospodarkę
Eurostat pokazuje też, co dzieje się wewnątrz europejskich fabryk. W czerwcu w strefie euro najmocniej zwiększyła się produkcja dóbr konsumpcyjnych nietrwałego użytku – aż o 3 proc.
Na plusie był również sektor energetyczny.
Gorzej radziły sobie natomiast dobra kapitałowe oraz półprodukty. Podobny obraz widać w całej Unii.
Co to oznacza? Europejska gospodarka wciąż w dużej mierze opiera się na bieżącej konsumpcji, podczas gdy produkcja dóbr potrzebnych do inwestycji wyraźnie nie zachwyca.
Polska spadła, ale i tak jest w czołówce
Na pierwszy rzut oka polskie dane za czerwiec nie wyglądają najlepiej. Produkcja przemysłowa w Polsce była o 0,3 proc. niższa niż w maju.
Ale wystarczy spojrzeć na dane w ujęciu rocznym, żeby obraz zmienił się diametralnie.
W porównaniu z czerwcem 2025 r. polski przemysł urósł aż o 4,9 proc. To daje Polsce trzecie miejsce w całej Unii Europejskiej.
Lepszy wynik zanotowały tylko Litwa i Dania.
To szczególnie mocny rezultat na tle całej Europy. W strefie euro produkcja w ciągu roku zwiększyła się zaledwie o 0,1 proc., a w całej UE o 0,6 proc.
Dania i Chorwacja biją rekordy, Luksemburg tonie
Różnice między poszczególnymi państwami są ogromne. W ujęciu miesięcznym w czerwcu najlepiej wypadły Dania i Chorwacja, gdzie produkcja przemysłowa zwiększyła się o ponad 5 proc.
Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała w Luksemburgu. Tam produkcja zanurkowała o ponad 10 proc.
Polska znalazła się więc w bardzo dobrym miejscu. Co prawda w czerwcu nie udało nam się uniknąć niewielkiego spadku miesiąc do miesiąca, ale wynik 4,9 proc. rok do roku pokazuje, że polskie fabryki radzą sobie znacznie lepiej niż przeciętna w Unii.
Europa czeka na odbicie
Dane Eurostatu pokazują jednak, że europejski przemysł wciąż ma problem z mocniejszym odbiciem. Zero procent wzrostu w strefie euro i zaledwie 0,2 proc. w całej UE trudno uznać za powód do zachwytu.
Na tym tle Polska ma powody do zadowolenia. Jeśli krajowy przemysł utrzyma tempo wzrostu z ostatnich 12 miesięcy, może nadal pozostawać jednym z motorów europejskiej produkcji.
Polecany artykuł: