Firmy muszą się przygotować. Ci specjaliści będą teraz na wagę złota

2026-10-29 9:38

Zostało niewiele czasu na przygotowania do nowych wymogów cyberbezpieczeństwa. Do 3 kwietnia 2027 roku firmy objęte przepisami NIS2 muszą dostosować się do nowych zasad. Problem może okazać się większy, niż się wydaje. Nie chodzi tylko o komputery i zabezpieczenia, ale także o ludzi. Brakuje specjalistów, a niektóre przedsiębiorstwa mogą odkryć, że bez konkretnych pracowników nie są w stanie sprawnie działać.

Mężczyzna w słuchawkach przed trzema monitorami z kodem. O zapotrzebowaniu na cyberekspertów przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Pixabay.com

Nowe przepisy, nowe obowiązki dla firm

NIS2 to unijne przepisy, których celem jest zwiększenie odporności firm i instytucji z kluczowych sektorów gospodarki na cyberataki. Chodzi o to, by poważna awaria lub atak hakerski nie sparaliżowały działalności przedsiębiorstwa i nie zakłóciły dostarczania ważnych usług.

Dostosowanie się do nowych wymogów oznacza jednak znacznie więcej niż zakup dodatkowych zabezpieczeń informatycznych. Firmy muszą rozpoznać najważniejsze procesy, ocenić zagrożenia, przygotować procedury reagowania na incydenty i zadbać o ciągłość działania. W grę wchodzi również rozpoczęcie korzystania z systemu S46.

Jeden pracownik może stać się słabym punktem firmy

Przygotowania do NIS2 mogą ujawnić problemy, których nie widać podczas zwykłego przeglądu systemów komputerowych. Co się stanie, jeśli tylko jeden pracownik wie, jak obsługiwać kluczowy system? Albo gdy nie ma nikogo, kto mógłby go zastąpić podczas choroby czy urlopu?

Ryzyko mogą zwiększać również niejasny podział obowiązków oraz problemy z ustaleniem, kto odpowiada za bezpieczeństwo usług świadczonych przez zewnętrznego dostawcę.

Konieczne będzie także sprawdzenie, kto ma dostęp do systemów i danych. Uprawnienia powinny być aktualizowane przy zmianach stanowisk, a odbierane, gdy pracownik kończy współpracę z firmą. Wymaga to współpracy działów IT, HR i osób zarządzających projektami.

Cybereksperci na wagę złota. Kogo będą szukać firmy?

Wdrożenie nowych zasad może zwiększyć zapotrzebowanie na specjalistów od cyberbezpieczeństwa. Poszukiwani będą między innymi eksperci projektujący zabezpieczenia, chroniący środowiska chmurowe, zajmujący się architekturą systemów oraz oceną ryzyka i zgodnością z przepisami.

Jak wskazuje Olga Królikowska-Gościcka, IT sales director w IT LeasingTeam, w Polsce na stanowiskach Cybersecurity Engineer pracuje szacunkowo 55 tys. osób, Cloud Security Specialist – 35 tys., a Security Architect – 15 tys. Znacznie mniejsza jest grupa specjalistów zajmujących się zarządzaniem ryzykiem, zgodnością i wymogami NIS2.

– Sama liczebność rynku nie oznacza jednak, że eksperci ci są dostępni do podjęcia współpracy. Firmy potrzebują osób, które potrafią przełożyć wymagania regulacyjne na praktyczne rozwiązania – podkreśla ekspertka na łamach serwisu pulshr.pl.

Nie każda firma musi zatrudniać własny zespół

Przedsiębiorstwa nie zawsze będą musiały tworzyć od podstaw własne działy cyberbezpieczeństwa. W zależności od potrzeb mogą zatrudnić specjalistów na stałe albo skorzystać z czasowego wsparcia zewnętrznych ekspertów.

Kluczowe będzie jednak znalezienie osób, które znają nie tylko przepisy, ale również potrafią wdrożyć je w codziennej pracy. Firmy muszą więc sprawdzić swoje deficyty kadrowe, uporządkować odpowiedzialność za bezpieczeństwo i przygotować się na sytuacje awaryjne.

Czasu jest coraz mniej, firmy muszą się uporać ze zmianami do 3 kwietnia 2027 roku. Dla części przedsiębiorstw największym wyzwaniem może się okazać nie zakup technologii, lecz znalezienie ludzi, którzy pomogą spełnić nowe wymagania.

Laury Biznesu 2026 - Leszek Balcerowicz
QUIZ. Miasta na literę O. Odkryj, w jakim państwie się znajdują
Pytanie 1 z 13
Zaczynamy klasycznie od Europy. Ołomuniec:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki