Giganci ukrywali informacje o centrach danych. Prawda wywołała protesty

Technologiczni giganci Google i Microsoft próbowali ukryć kluczowe dane. Prawdziwe zużycie energii przez centra danych miało pozostać tajemnicą. Ujawnione dokumenty pokazują, że tylko w Irlandii serwerownie odpowiadają już za blisko 20 proc. zużycia prądu w całym kraju. Działalność wielkich centrów danych wywołuje liczne protesty, także w Polsce.

Hala z serwerami i niebieskimi liniami energii. O sporze o zużycie prądu przez gigantów przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: EvgeniyShkolenko/ Getty Images
  • Próby ukrycia danych o zużyciu energii przez Google i Microsoft w Irlandii.
  • Odrzucenie wniosków przez irlandzką Agencję Ochrony Środowiska (EPA) z uwagi na prawo opinii publicznej do informacji.
  • Odpowiedzialność centrów danych czterech gigantów (Google, Microsoft, Meta, AWS) za blisko 20% zużycia prądu w Irlandii w 2025 roku.
  • Narastające protesty przeciwko budowie centrów danych także w Polsce, m.in. w okolicach Warszawy, z powodu obaw o zużycie wody i energii.

Google i Microsoft ukrywały zużycie energii

Wszystko wyszło na jaw przy okazji składania wniosków do irlandzkiej Agencji Ochrony Środowiska (EPA). Koncerny Google i Microsoft, ubiegając się o pozwolenia na eksploatację awaryjnych generatorów prądu, próbowały zastrzec kluczowe informacje. Chodziło o to, ile energii elektrycznej realnie pochłaniają ich centra danych.

Firmy argumentowały, że to dane „wrażliwe z handlowego punktu widzenia”. Według Google, ujawnienie tych informacji doprowadziłoby do utraty „przewagi konkurencyjnej w zakresie zużycia energii i optymalizacji działalności”.

Irlandzki urząd nie dał się jednak przekonać. EPA stwierdziła, że informacje o poborze energii to „kluczowa kwestia”, a opinia publiczna „powinna mieć dostęp do tych informacji, by móc w pełni uczestniczyć w procesie decyzyjnym”. W obu przypadkach wnioski o utajnienie danych zostały odrzucone.

Ile energii zużywają centra danych w Irlandii?

Dzięki decyzji irlandzkiej agencji poznaliśmy skalę zjawiska. Jak ujawnił dziennik „Business Post”, centra danych czterech gigantów – Google, Microsoft, Meta i Amazon Web Services (AWS), których łączna kapitalizacja giełdowa sięga 13 bln USD – odpowiadały w 2026 roku za zużycie niemal jednej piątej całej energii elektrycznej w Irlandii.

Łącznie udział tych czterech firm w całkowitym zużyciu prądu w Irlandii wzrósł z 18,4 proc. w 2025 roku do 19,7 proc. w 2026 roku. Sam Amazon Web Services pochłonął w zeszłym roku ponad 11 proc. całej energii wykazanej przez liczniki w kraju. Co więcej, apetyt centrów danych na prąd rośnie znacznie szybciej niż reszty gospodarki. Między 2025 a 2026 rokiem ich zużycie energii skoczyło o 10,8 proc., podczas gdy dla pozostałych odbiorców wzrost wyniósł zaledwie 2 proc. Google nie odpowiedziało na prośbę o komentarz, ale Microsoft zabrał głos ustami swojej rzeczniczki. 

Firma prowadzi centra danych w Dublinie od 2009 r. i zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka wiąże się z byciem jednym z największych odbiorców energii elektrycznej w Irlandii - odpowiedziała dla Pulsu Biznesu rzeczniczka Microsoftu.

Dodała, że centra danych Microsoftu w Dublinie zużyły w 2026 roku około 1,35 terawatogodziny prądu, a ilość wykorzystywanej przez nie wody odpowiadała rocznemu zużyciu około 100 gospodarstw domowych.

Protesty przeciwko centrom danych - także w Polsce

Problem ogromnego zapotrzebowania na prąd i wodę przez centra danych nie jest tylko irlandzką specyfiką. Podobne obawy rosną w siłę także w Polsce, gdzie boom na tego typu inwestycje dopiero przyspiesza. Najlepszym przykładem są okolice Warszawy.

Na granicy Piaseczna i Józefosławia ruszają przygotowania do budowy kompleksu, który może zużywać tyle wody, co osiedle dla 2-3 tysięcy osób. To w rejonie, gdzie już dziś latem pojawiają się problemy z ciśnieniem wody i apele o oszczędzanie. Jeszcze większe kontrowersje budzi planowana inwestycja w Regułach. Przeciwko budowie czterech potężnych hal na ponad 20-hektarowej działce podpisało się już około 1200 mieszkańców.

Lokalni społecznicy alarmują, że planowany kompleks może zużywać rocznie tyle energii co Bydgoszcz, a jego zapotrzebowanie na wodę w szczytowych momentach ma być porównywalne z potrzebami Elbląga. To nie są odosobnione przypadki.

Spory o centra danych toczą się na całym świecie. Według danych Data Center Watch, tylko w USA protesty dotyczyły 16 dużych projektów, z których sześć całkowicie zablokowano. Obawy mieszkańców są wszędzie takie same: gigantyczne zużycie wody i energii, hałas i skala inwestycji, która nie pasuje do mieszkalnego otoczenia.

Źródła: zielona.interia.pl; Puls Biznesu

Forum Ekonomiczne w Karpaczu I Tomasz Lewandowski, wiceminister rozwoju i technologii
QUIZ. Iga Świątek czy Maja Chwalińska? Nie tylko dla fanów tenisa
Pytanie 1 z 18
Która tenisistka urodziła się w Warszawie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki