- Aktor Maciej Musiał wprowadza na rynek żelki z kreatyną Gimmie, które od 1 października są dostępne w Biedronce, łącząc suplementację ze słodyczami.
- Produkt w kształcie misiów, wyceniony na niemal 100 zł/kg, zawiera kreatynę, jednak dietetycy alarmują o dominującej zawartości cukru.
- Czy innowacyjny pomysł Musiała to zdrowa przekąska, czy słodka pułapka? Sprawdź, dlaczego eksperci krytykują skład i czy warto po nie sięgnąć.
Maciej Musiał coraz śmielej działa poza światem filmu i telewizji. Aktor współtworzy markę Gimmie, której żelki z kreatyną od 1 października 2026 roku można kupić w Biedronce. Produkt przypomina popularne owocowe misie, ale zawiera składnik znany przede wszystkim osobom regularnie trenującym – kreatynę. Nowość trafiła do sprzedaży w trzech smakach, a jej cena w przeliczeniu na kilogram wynosi niemal 100 zł.
Za produkcję żelków odpowiada BF Group – firma założona w 2021 roku przez Daniela Ferreriego i Niccolò Bertè. Przedsiębiorstwo działa na rynku słodyczy, przekąsek i płatków śniadaniowych, a w jego portfolio znajdują się między innymi marki Yummer’s, Yummer’s Pure Bites oraz Kizzers. Gimmie to kolejny projekt wpisujący się w segment produktów funkcjonalnych, które łączą wygodną formę przekąski ze składnikami kojarzonymi z aktywnym stylem życia. Musiał jest jednym z twórców marki i promuje przedsięwzięcie również w mediach społecznościowych, pokazując kulisy powstawania żelków.
Żelki Macieja Musiała w Biedronce. Trzy smaki i cztery porcje w paczce
Nowość dostępna jest w wariantach: kwaśne jabłko, mango oraz kwaśna porzeczka. Żelki mają kształt misiów, a jedno 100-gramowe opakowanie zawiera cztery dzienne porcje kreatyny. Producent zdecydował się więc na formę, która bardziej kojarzy się z półką ze słodyczami niż z tradycyjnymi odżywkami dla sportowców.
Za paczkę trzeba zapłacić 9,99 zł, co oznacza cenę 99,99 zł za kilogram. Przy czterech deklarowanych porcjach w opakowaniu koszt jednej wynosi około 2,50 zł. To jednak cena całego produktu, a nie samej kreatyny – przy porównywaniu z klasycznymi suplementami znaczenie ma również ilość substancji aktywnej.
Kreatyna w żelkach zamiast proszku. Na czym polega pomysł?
Kreatyna jest naturalnie obecna w organizmie i uczestniczy w procesach dostarczania energii mięśniom. Suplementy zawierające tę substancję są popularne zwłaszcza wśród osób wykonujących krótkie, intensywne ćwiczenia, w tym trening siłowy.
Najczęściej kreatyna sprzedawana jest w proszku lub kapsułkach. Gimmie proponuje ją w postaci gotowej przekąski, której nie trzeba mieszać z wodą ani odmierzać. To rozwiązanie wygodne w użyciu, ale nie oznacza, że żelki można traktować jak zwykłe cukierki. O sposobie stosowania powinny decydować informacje na etykiecie.
Dietetycy wzięli żelki Musiała pod lupę. Krytykują skład
Produkt wzbudził również kontrowersje. Dietetycy Marcin Jackowiak i Kamil Suwała zwrócili uwagę przede wszystkim na zawartość cukru. Według Jackowiaka pierwszym składnikiem żelków jest syrop glukozowy, drugim cukier, a dopiero trzecim kreatyna. Dietetyk wyliczył, że cztery dzienne porcje dostarczają łącznie 35 g cukru i 240 kcal. Suwała ocenił z kolei, że w dziennej porcji znajduje się dwukrotnie więcej cukru niż kreatyny. Eksperci zakwestionowali zasadność takiej receptury, a Jackowiak przypomniał, że zgodnie z oznaczeniem na opakowaniu produkt nie jest zalecany osobom poniżej 16. roku życia.