Meta usuwa miliony kont. Oszuści polowali także na Polaków

Gigantyczna akcja przeciw internetowym oszustom! Meta usunęła z Facebooka i Instagrama ponad 3,7 mln kont, stron i grup wykorzystywanych do wyłudzania pieniędzy. Przestępcy kusili fałszywymi inwestycjami, obiecywali pracę, a nawet udawali zakochanych. Ich ofiarami padali ludzie z wielu krajów, w tym z Polski. W międzynarodowej operacji zatrzymano 28 osób, a 117 ludzi uwolniono z miejsca, w którym byli przetrzymywani i zmuszani do pracy przy oszustwach.

Logo Meta na biurowcu. Na miniaturach obok politycy Krzysztof Gawkowski i Adam Bodnar. O walce z oszustami na SE Superbiz.
Autor: Paweł Skraba / Super Express; Art Service / Super Express; Skorzewiak/ Shutterstock

Fałszywe profile i miliony kont

Meta poinformowała o usunięciu ponad 3,7 mln kont, stron i grup na Facebooku oraz Instagramie. Według firmy były one wykorzystywane do prowadzenia oszustw finansowych, których organizatorzy działali przede wszystkim w Nigerii i Ghanie.

Przestępcy najczęściej atakowali mieszkańców Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Podszywali się pod użytkowników z tych krajów, aby wzbudzić zaufanie i uśpić czujność potencjalnych ofiar. Na celowniku znaleźli się również internauci z Polski, Niemiec, Hiszpanii i Turcji.

Akcja rozpoczęła się 6 października i była prowadzona we współpracy z amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości i FBI, służbami z Nigerii i Ghany oraz partnerami z wielu innych państw. Zaangażowało się w nią także 14 firm technologicznych, w tym Google, Microsoft, OpenAI, Coinbase i Starlink.

Miłość, praca i inwestycje. Tak wyciągali pieniądze

Oszuści stosowali różne metody, ale cel był zawsze ten sam. Chcieli wyłudzić pieniądze. Jednym ze sposobów było nawiązywanie fałszywych relacji romantycznych lub zawodowych. Gdy ofiara zaczynała ufać rozmówcy, pojawiała się propozycja wspólnego przedsięwzięcia inwestycyjnego. W grę wchodziły również inwestycje w kryptowaluty.

Inni przestępcy oferowali fikcyjne zatrudnienie lub zlecenia przez internet. Obiecywali zarobek, ale najpierw żądali opłat wstępnych albo przelewu pieniędzy. Po wpłacie kontakt często się urywał, a obiecanej pracy nie było.

Na tym lista metod się nie kończyła. Oszuści podszywali się także pod policjantów, urzędników państwowych i wojskowych. Zdarzały się również fałszywe sklepy i oferty usług, w których sprzedawcy przyjmowali zapłatę, ale nie dostarczali zamówionych towarów.

Najpierw kradzież, potem kolejna pułapka

Szczególnie bezwzględny był proceder polegający na obiecywaniu pomocy osobom, które wcześniej straciły pieniądze w wyniku oszustwa. Przestępcy przekonywali poszkodowanych, że mogą odzyskać utracone środki. Warunkiem miała być jednak kolejna wpłata.

W ten sposób ofiary, licząc na odzyskanie oszczędności, traciły następne pieniądze. To kolejny przykład tego, jak sprawcy potrafią wykorzystywać strach, nadzieję i zaufanie ludzi. 

117 osób uwolnionych. Były przetrzymywane i zmuszane do oszustw

Operacja przyniosła także dramatyczne odkrycie. Jak poinformowała Meta, trop prowadzący do ponad 30 centrów oszustw przekazano organom ścigania. W Ghanie uwolniono 117 osób przetrzymywanych na terenie mieszkalnym i zmuszanych do udziału w internetowych przekrętach. Według komunikatu firmy ludzie ci byli niedożywieni i doświadczali przemocy fizycznej oraz psychicznej. Ich oprawcy zostali aresztowani.

W ramach międzynarodowej akcji zatrzymano łącznie 28 osób. Przejęto także setki urządzeń, a służby zidentyfikowały środki o wartości co najmniej 11 mln dolarów, które mogą zostać zamrożone. 

FBI zapowiada dalszą walkę z oszustami

Szef FBI Kash Patel podkreślił, że współpraca organów ścigania z firmami prywatnymi pozwoliła uderzyć w przestępcze sieci w kilku miejscach jednocześnie.

– Najważniejsze, że uratowaliśmy ludzkie życie – zaznaczył Patel, cytowany na blogu Mety.

Wspólne działania służb i firm technologicznych mają utrudnić oszustom wykorzystywanie mediów społecznościowych oraz systemów finansowych do wyłudzania pieniędzy. Dla zwykłych użytkowników pozostaje świadomość, że nie należy ufać internetowym znajomym, którzy szybko proponują inwestycje, ani ofertom pracy wymagającym wpłaty pieniędzy z góry. 

Fałszywe wiadomości uderzyły też w Rafała Brzoskę i jego rodzinę 

Ofiarą internetowych oszustów i dezinformacji padł również polski biznesmen Rafał Brzoska. W mediach społecznościowych pojawiały się fałszywe reklamy wykorzystujące jego wizerunek, które miały zachęcać internautów do inwestowania w nieistniejące przedsięwzięcia. Rozpowszechniano także nieprawdziwe informacje na temat jego życia prywatnego, w tym doniesienia o rzekomym aresztowaniu, śmierci czy przemocy wobec żony. Takie treści mogą nie tylko niszczyć reputację, ale też wciągać niczego niepodejrzewających użytkowników w pułapki finansowe.

Szczególnie bolesne były materiały uderzające w rodzinę przedsiębiorcy. W sieci pojawił się między innymi wygenerowany przez sztuczną inteligencję fałszywy obraz przedstawiający Brzoskę w szlafroku i kajdankach. Zobaczyły go także jego małoletnie dzieci, które pytały ojca, co się stało. Biznesmen podejmował działania prawne przeciwko Mecie w związku z fałszywymi treściami publikowanymi na jej platformach. Jego przypadek pokazuje, że internetowe oszustwa to nie tylko ryzyko utraty pieniędzy. Mogą również uderzać w dobre imię, prywatność i poczucie bezpieczeństwa całych rodzin.

Rafał Brzoska, prezes i założyciel Inpost [IMPACT 2026]
Dokończ tytuł kultowego filmu lub serialu
Pytanie 1 z 12
"Czterej pancerni…"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki