Gawkowski chce 250 mln euro kary dla Mety. "Trzeba na platformy założyć chomąto"

Wicepremier Krzysztof Gawkowski zapowiedział, że kara dla Meta może sięgnąć nawet 250 mln euro. To zdecydowana reakcja rządu Donalda Tuska na falę oszukańczych reklam. Równolegle trwają prace nad ustawą, która ma ukrócić ten proceder i wzmocnić cyberbezpieczeństwo w Polsce. "..." - powiedział w rozmowie z Hubertem Biskupskim z "Super Biznesu".

KARPACZ 2026 Krzysztof Gawkowski

Rząd idzie na wojnę z Metą. Jaka kara grozi gigantowi?

Sprawa jest poważna i chodzi o ogromne pieniądze. Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapowiedział, że rząd nie będzie dłużej tolerował oszukańczych reklam, które zalewają platformy takie jak Facebook. To pokłosie głośnego sporu, w którym znany biznesmen Rafał Brzoska zarzucił firmie Meta czerpanie zysków z fałszywych materiałów wykorzystujących jego wizerunek. Problem dotyczy jednak tysięcy Polaków. W odpowiedzi na to, rząd chce nałożyć na technologicznego giganta potężną karę finansową.

Minister Cyfryzacji Krzysztof Gawkowski stwierdził dosadnie w rozmowie z Hubertem Biskupskim, że "trzeba na platformy cyfrowe założyć chomąto". Jak wyjaśnił, Ministerstwo Cyfryzacji pracuje nad tym od listopada 2025 roku. Jego zdaniem jedynym sposobem na zmuszenie globalnych korporacji do przestrzegania prawa jest presja, zmiany w przepisach i dotkliwe sankcje finansowe. Wicepremier Krzysztof Gawkowski zapowiedział, że żądanie opiewa na 250 milionów euro, a kara dla Meta ma być jasnym sygnałem, że czas bezkarności się skończył.

Nie może być tak, że zarabia na oszukańczych reklamach. Nie może być tak, że państwo będzie na to przyzwalało - podkreślił wicepremier.

Pieniądze to jednak nie wszystko. Równolegle rząd wraca do prac nad ustawą, która ma systemowo zablokować możliwość publikowania takich reklam. Podobne przepisy były już gotowe i uchwalone przez parlament w zeszłym roku. Inicjatywę zatrzymał jednak prezydent Karol Nawrocki, który zawetował ustawę. Według wicepremiera Gawkowskiego, choć jego resort poszedł na kompromis i wprowadził do projektu zapisy, których oczekiwał prezydent, decyzja o wecie miała charakter czysto polityczny.

To było weto polityczne, bo opłacało się prawicy, której patronem jest Nawrocki. Opłacało się PiS-owi, Konfederacji, żeby szczuć w internecie. Dzisiaj się tego wstydzą, ale prawda jest taka, że nigdy za to nie przeprosili. Kompromis był wypracowany na wielu konsultacjach, bo chcieliśmy tych zmian i Polska przygotowała dobre prawo. Wierzę, że ustawa, która ląduje na biurku prezydenta, zostanie podpisana i nie będzie żadnych uników i opowiadania, że to jakaś cenzura zaznaczył Gawkowski.

Teraz nowa ustawa ponownie ma trafić na biurko głowy państwa.

Jak Rosja atakuje Polskę w sieci?

Spór z Metą to tylko jeden z frontów, na których rząd musi dbać o bezpieczeństwo Polaków w internecie. Znacznie poważniejszym zagrożeniem są regularne ataki hakerskie inspirowane przez Kreml. Hubert Biskupski pytał wicepremiera o świadomość społeczną Polaków w kontekście cyber-zagrożeń. Jak ujawnił Krzysztof Gawkowski, Polska jest dziś najbardziej atakowanym krajem w Unii Europejskiej, a skala cyber-agresji jest ogromna.

Tych ataków dziennie jest 2-3 tysiące. Cyber-wojna wojną de facto taką, która może nam wyłączyć prąd czy gaz w domu, pozbawić nas wody – alarmował minister

Polityk ocenił, że to Rosja jest "cyberterrorystą, który chce wprowadzić panikę w Polsce". Ataki nie ograniczają się do prób paraliżu infrastruktury krytycznej, takiej jak wodociągi czy elektrownie. Równie ważnym elementem tej wojny jest dezinformacja.

Dlatego wydajemy rekordowy miliard złotych na kompetencje cyfrowe Polek i Polaków, setki tysięcy przeszkolonych po to, żeby Polacy też o tej higienie cyfrowej pamiętali - podkreślił polityk Nowej Lewicy.

Dodał, że pieniądze te trafiają m.in. do samorządów, szpitali i urzędów, aby wzmocnić ich odporność na ataki. Niedawny gigantyczny wyciek danych 19 milionów pacjentów z prywatnej firmy medycznej pokazał, jak bardzo takie inwestycje są potrzebne. Wicepremier Gawkowski zaznaczył, że w tamtym przypadku państwo pomogło zabezpieczyć dane, ale firmy muszą same inwestować w ochronę i ponosić odpowiedzialność za zaniedbania.

Firma prywatna utraciła kontrolę nad swoimi danymi i państwo jej pomogło, bo gdyby nie państwo, to dane pewnie by wypłynęły, a tak zostały zabezpieczone.Państwo pomogło, bo ma służby do tego, ale firmy muszą inwestować i dlatego jest postępowanie kontrolne w tej firmie. Jak uciekają ci dane, ktoś je kradnie, muszą być kary, ponieważ firmy muszą wiedzieć, że odpowiadają za to swoim majątkiem i reputacją - powiedział.

Odpowiedź na "brunatną falę"?

W rozmowie "Super Biznesu" z Krzysztofem Gawkowski znalazło się również miejsce na komentarz dotyczący bieżącej polityki, zwłaszcza spektakularnego zwycięstwa prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD) w wyborach lokalnych w Saksonii-Anhalt. Jego zdaniem w Europie ma wzrastać poparcie dla "skrajnej prawicy", czemu dał wyraz w bezpardonowych słowach krytyki skierowanej wobec swoich ideowych oponentów.

Brunatna fala nadchodzi nad Europę i trzeba o tym myśleć i temu przeciwdziałać. Musimy mieć świadomość, że takie rządy jak AfD w Niemczech, czy Konfederacji i PiS-u w Polsce, to jest zaściankowość, to jest pokłócenie się z Unią, być może wyjście z Unii Europejskiej, to jest szukanie partnerstw na przykład w Rosji – wyraził swoje zdanie Gawkowski.

Krzysztof Gawkowski uważa, że aby odwrócić ten trend obecny rząd musi głośno mówić o swoich osiągnięciach, by pokazać Polakom "realne korzyści z prowadzonej polityki". Podkreślił, że z okazji 1000 dni rządów przygotowano specjalny projekt podsumowujący zmiany. Wicepremier wymienił - jego zdaniem - kluczowe "sukcesy rządu Donalda Tuska" w obszarze cyfryzacji.

13 milionów użytkowników, po 100 milionów doręczeń, które zostały w cyfryzacji zrealizowane – zaoszczędziliśmy dzięki temu 6,5 miliona drzew. Kolejne elementy to 700 tysięcy dostępów do internetu. To rekordowe wydatki na cyberbezpieczeństwo. To 700 tysięcy laptopów i tabletów dostarczonych do polskich szkół, to 13 tysięcy pracowni AI w polskich szkołach - wyliczał.

Wicepremier Gawkowski podkreślił, że Polska jest dziś w gronie 20 największych gospodarek świata (G20), a wartość polskiej gospodarki sięga 4 bilionów złotych. Zestawił też polski wzrost gospodarczy na poziomie 3,6% z niemieckim wynoszącym zaledwie 0,3%. Według niego to najlepszy dowód na to, że z populistami można wygrywać, pokazując prawdę i realne zmiany, na których korzystają obywatele.

Quiz. Czym się zajmuje ten influencer? Pokaż, że znasz się na "internetach". Za 8 punktów bijemy brawo
Pytanie 1 z 9
Czym się zajmuje Anna Lewandowska?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki