Program 500+. Bony zamiast gotówki? Minister rodziny szczerze [WYWIAD]

Minister rodziny Marlena Maląg
Autor: materiały prasowe Minister rodziny Marlena Maląg

Od 1 lutego będzie można składać wniosek online o świadczenie 500+. Czy rząd wprowadzi próg dochodowy? Czy świadczenie 500+ będzie przyznawane tylko na drugie i kolejne dzieci? Czy może z powodu inflacji będzie waloryzowane i zamiast 500 zł na dziecko rodzice i opiekunowie otrzymają po 600 zł? Na te, i wiele innych pytań, w ekskluzywnym wywiadzie odpowiada Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej.

Rodzina 500 plus jest pierwszym od transformacji ustrojowej programem, który tak mocno akcentuje konieczność inwestycji w rodzinę. Rząd Prawa i Sprawiedliwości, Zjednoczonej Prawicy właśnie tak definiuje politykę rodzinną – jako inwestycję, a nie koszt. Całkowicie zmieniliśmy optykę spojrzenia na politykę państwa wobec rodziny. Rodzinom nie tylko przywróciliśmy godność, ale sprawiliśmy, że mogą w siebie uwierzyć. Tworzymy dobry klimat wokół rodzin – mówi w rozmowie z „Super Expressem” minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg

"Super Express": Komu przysługuje świadczenie 500+?

Świadczenie w ramach programu „Rodzina 500+” mogą otrzymać przede wszystkim rodzice dzieci, a także opiekunowie faktyczni dziecka (czyli osoby rzeczywiście opiekujące się dzieckiem, jeżeli wystąpiły z wnioskiem do sądu opiekuńczego o przysposobienie dziecka), opiekunowie prawni dziecka oraz – w określonych przypadkach – dyrektorzy domu pomocy społecznej. Dodatkowe wsparcie otrzymają także rodziny zastępcze oraz rodzinne domy dziecka na każde dziecko, na podstawie Ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej.

 Kiedy świadczenie 500+ przysługuje także na pierwsze dziecko?

W lipcu 2019 r. rozszerzyliśmy formułę programu – od tego momentu świadczenie wychowawcze ma charakter powszechny, co oznacza, że  przysługuje na każde dziecko niezależnie od dochodu uzyskiwanego przez rodzinę.

Od kiedy można składać wnioski o świadczenie 500+?

Wnioski o ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego na nowy okres świadczeniowy rozpoczynający się  1 czerwca 2021 r. będzie można składać już od 1 lutego 2021 r. drogą elektroniczną, a od 1 kwietnia drogą tradycyjną – papierowo w urzędzie lub za pośrednictwem poczty.

 W jaki sposób można złożyć wniosek elektroniczny?

 Jest kilka sposobów: np. korzystając z kanałów bankowości elektronicznej lub za pomocą portalu Emp@tia czy też Platformy Usług Elektronicznych ZUS. W przypadku składania wniosku poprzez portal Emp@tia bądź platformę PUE ZUS wymagany jest profil zaufany (ePUAP) lub ważny podpis elektroniczny. Profil zaufany, który jest potwierdzeniem naszej tożsamości,  można założyć w urzędzie administracji publicznej oraz poprzez bankowość elektroniczną. Warto też zwrócić uwagę, że składanie wniosków elektroniczną drogą, nie tylko ułatwia samorządom realizację programu, a co za tym idzie przyspiesza proces przyznawania świadczeń; nie tylko jest wygodniejsze dla wnioskodawców, bowiem oszczędza im wizyty w urzędzie; ale przede wszystkim - mając na względzie stan epidemii - jest bezpieczne.

 Do kiedy musimy złożyć taki wniosek, żeby zachować ciągłość świadczenia?

 Jeśli osoba ubiegająca się o świadczenie złoży kompletny i prawidłowo wypełniony wniosek do 30 kwietnia br., przyznanie świadczenia oraz jego wypłata (za czerwiec) nastąpi najpóźniej do 30 czerwca br. Jeśli natomiast wniosek zostanie złożony do 31 maja br., to wypłata świadczenia – za czerwiec i lipiec – nastąpi najpóźniej do końca lipca br. Złożenie wniosku do końca czerwca br. oznacza, że świadczenie – za czerwiec, lipiec i sierpień – zostanie wypłacone do końca sierpnia br.

CZYTAJ TAKŻE: PILNE! Będzie luzowanie obostrzeń! Sprawdź, co będzie otwarte od 1 lutego

Czy rodzicom będzie przysługiwało wyrównanie, jeżeli złożą wniosek w późniejszym terminie?

Tylko złożenie wniosku do końca czerwca br. gwarantuje, że świadczenie wychowawcze zostanie wypłacone z wyrównaniem od 1 czerwca.

Co w sytuacji, kiedy wniosek zostanie złożony po 30 czerwca?

W takim przypadku prawo do świadczenia wychowawczego zostanie ustalone, a świadczenie wypłacone od miesiąca złożenia wniosku (bez wyrównania za okres od czerwca br.). I tak, w przypadku złożenia kompletnego wniosku w lipcu br., przyznanie świadczenia nastąpi za miesiące od lipca, a wypłata przyznanego świadczenia nastąpi najpóźniej do dnia 30 września br. Jeśli wniosek zostanie złożony w sierpniu br., wypłata świadczenia (za miesiące od sierpnia) nastąpi najpóźniej do końca października br. W przypadku złożenia wniosku w kolejnych miesiącach, świadczenie będzie przyznawane od miesiąca, w którym zostanie złoży wniosek, a wypłaty przyznanego świadczenia realizowane będą co miesiąc na bieżąco.

Ile osób, według szacunków resortu, będzie pobierało 500+ w nowym okresie rozliczeniowym? Jaka kwota przeznaczona jest w budżecie na wypłatę tego świadczenia?

Zaplanowane wydatki na realizację tego zadania w tym roku, to 41 mld złotych. Ze wsparcia skorzysta ok. 6,6 mln dzieci. Przy czym środki na wypłatę tego świadczenia są w pełni zabezpieczone w budżecie na rok 2021.

Dlaczego świadczenie 500+ nie jest corocznie waloryzowane, np. o wskaźnik inflacji? Czy rząd planuje w przyszłych latach wprowadzić waloryzację 500+?

Aktualnie nie trwają prace nad takim rozwiązaniem. Warto jednak pamiętać, że do rodzin o niskich dochodach (obok programu „Rodzina 500+”) kierowane są również inne świadczenia w ramach systemu świadczeń rodzinnych (szczególnie zasiek rodzinny z dodatkami) oraz świadczenia z funduszu alimentacyjnego. Przy jednoczesnym uwzględnieniu świadczeń z pomocy społecznej oraz świadczenia Dobry Start (którego przyznanie nie jest uzależnione od dochodów rodziny). Oznacza to, że wsparcie kierowane do rodzin o niskich dochodach jest odpowiednio wyższe. Warto również zwrócić uwagę, że „Rodzina 500+” jest największym programem społecznym po transformacji ustrojowej w Polsce, który w sposób spektakularny odmienił życie wielu rodzin, czasami wręcz przywracając im godność. Rodziny stały się nie tylko zamożniejsze, ale także pojawiły się przed nimi lepsze perspektywy. Wpłynął in plus na warunki wychowywania dzieci. Co więcej, znacząco zmienił również możliwości zakładania nowych rodzin. Nic dziwnego, że uznawany za jeden z najlepszych sposobów inwestowania w rodziny niemal we wszystkich grupach społecznych. Po zniesieniu kryterium dochodowego na pierwsze dziecko, stał się jeszcze bardziej powszechny – objął znacznie większą liczbę rodzin. Według szacunków wydatki na program "Rodzina 500+" w 2020 r., (bez kosztów obsługi) wyniosły 40,3 mld zł. Od momentu uruchomienia programu, to już blisko 134,5 mld zł. Ponadto, rząd konsekwentnie wzmacnia także inne programy, które przynoszą realne korzyści rodzinom z dziećmi, w szczególności program „Maluch+”, dzięki któremu rozbudowywana jest sieć żłobków, klubów dziecięcych i dziennych opiekunów.

Czy przygotowywane są jakieś zmiany w Programie Rodzina 500+, np. wprowadzenie progu dochodowego; ograniczenie świadczenia do drugiego dziecka i kolejnych; zamiany formy świadczenia z pieniężnego na bony?

Jedną z najważniejszych zalet programu jest jego powszechność. Dlatego nie są prowadzone żadne prace nad wprowadzeniem kryterium dochodowego lub innych przepisów mających na celu ograniczenie prawa do tego świadczenia. W tej chwili świadczenie przysługuje na każde dziecko do ukończenia przez nie 18. roku życia bez względu na wysokość dochodów rodziny. I nie ma żadnych planów, żeby to zmienić. Powszechny charakter programu, to dodatkowa gwarancja na utrwalanie i wzmocnienie jego pozytywnych efektów. Co istotne, w dobie epidemii COVID-19, powszechne świadczenie wychowawcze pełni szczególną rolę – swego rodzaju dochodu gwarantowanego dla rodzin z dziećmi.

Jeśli chodzi o formę wypłaty świadczenia, to warto zwrócić uwagę, że jego celem jest m.in. częściowe pokrycie kosztów związanych z wychowywaniem dziecka. A to szeroki i różnorodny katalog wydatków, który najlepiej znają rodzice. Któż lepiej od nich wie, co jest potrzebne ich dziecku? Z pełnym szacunkiem podchodzimy do ich wychowawczego trudu i szanując autonomię każdej rodziny, pozostawiamy jej prawo decydowania o wydatkowaniu tego świadczenia. Nie przewidujemy zatem wprowadzenia bezgotówkowej formy wypłaty świadczenia wychowawczego, np. w formie bonu.

Program Rodzina 500+ był wprowadzany jako program, który miał zwiększyć dzietność Polaków i odwrócić negatywną tendencję demograficzną. Analizując dane GUS wyraźnie widać, że nie udało się osiągnąć tego celu. Od końca 2017 r. spada liczba urodzeń żywych, jednocześnie rośnie liczba zgonów. Ujemne saldo jest najwyższe od czasów II wojny. Czy w tej sytuacji nie warto przyznać, że jest to program o charakterze czysto socjalnym i ograniczyć transfery socjalne do grup, które tego rzeczywiście potrzebują wprowadzając próg dochodowy uprawniający do korzystania ze świadczenia 500+?

O wskaźnikach demograficznych i skuteczności bądź nie instrumentów, które mają na nie wpływać nie można przesądzać w krótkim czasie, niezbędny jest do tego o wiele dłuższy przedział czasowy (minimum jedno pokolenie, czyli około  30 lat). Zatem ocena pod tym kątem programu „Rodzina 500+" jest przedwczesna. Nie można jeszcze na jej podstawie wyciągać wiarygodnych wniosków. Niemniej jednak, jeśli spojrzymy na względnie krótką perspektywę funkcjonowania programu „Rodzina 500+”, to widać, że program mógł wpłynąć na zwiększenie współczynnika dzietności. Obecnie jest wyższy, niż przed wprowadzeniem programu. Przy czym sam współczynnik dzietności nie jest miarą wystarczającą do rzetelnej oceny sytuacji. Na zmiany demograficzne warto patrzeć w szerszym kontekście. Otóż, mniejsza obecnie liczba urodzeń wynika także z mniejszej liczby potencjalnych rodziców w danym pokoleniu (w latach 90. rodziło się o wiele mniej dzieci niż w latach 80.).

Proszę zwrócić uwagę, że w czasach rządów naszych poprzedników, kiedy rodzicami zostawało pokolenie wyżu demograficznego lat 80. nie prowadzono kompleksowej polityki prorodzinnej. To bezpowrotnie stracony czas. Gdyby nie był zaprzepaszczony, być może współczynnik dzietności wyglądałby teraz zupełnie inaczej. Pomysł ograniczenia programu „Rodzina 500+” do „programu o charakterze czysto socjalnym” nie jest zatem pomysłem dobrym. I to nie tylko ze względu na zbyt krótki czas, jeśli chodzi o ocenę jego wpływu na współczynnik dzietności, ale również dlatego, że jego rola jest o wiele większa niż wyłącznie oddziaływanie pronatalistyczne. To wyraz solidarności społecznej.

Osoby wychowujące dzieci dają społeczeństwu, czyli nam wszystkim, kapitał ludzki - przyszłych pracowników, podatników, konsumentów, bez których nie będzie możliwy rozwój czy chociażby utrzymanie poziomu życia, do którego przywykliśmy. Z wypracowywanych przez te dzieci w przyszłości dóbr będą korzystały również osoby, które nie mają dzieci. Im więcej dzieci w rodzinie (ale też większy wkład wychowawczy i finansowy) tym większa inwestycja w przyszły dobrobyt nas wszystkich. Ten program, to zauważenie i docenienie pracy wykonywanej przez wszystkich rodziców bądź opiekunów w domach i zwrócenie uwagi, że ma ona swoją określoną wartość (według różnych szacunków od 30 do 50% PKB). Ponadto, nie sposób też nie wspomnieć o pozytywnym wpływie programu „Rodzina 500+” na koniunkturę. To koło zamachowe gospodarki. A to nabiera jeszcze bardziej szczególnego znaczenia teraz w czasie epidemii.

Ograniczenie więc programu „Rodzina 500+” do świadczenia w ramach pomocy społecznej byłoby nie tylko wypaczeniem jego istoty, ale po prostu błędem. Program „Rodzina 500+” - to inwestycja! Najlepsza z możliwych. Bo w ludzi! Bo w przyszłość każdego z nas z osobna i nas jako wspólnoty!

Rozmawiał Hubert Biskupski

Masowe szczepienia seniorów na MTP!
Najnowsze