Technogiganci chcą rozdawać miliardy. Skąd ten przypływ dobroczynności?

2026-10-25 14:00

Dziesiątki miliardów dolarów na cele społeczne, akcje dla dzieci i obietnice podzielenia się zyskami ze sztucznej inteligencji. Największe firmy technologiczne prześcigają się w deklaracjach dobroczynności. Czy chodzi o pomaganie, czy o zdobycie społecznej akceptacji dla technologii, która może zmienić rynek pracy?

Z procesora AI płyną monety i akcje do rąk ludzi. O miliardach od gigantów technologii przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Wygenerowane przez AI Filantropia czy PR?

18 października firma Anthropic, twórca popularnego asystenta AI Claude, ogłosiła, że przeznaczy 5 proc. swoich akcji na nowy fundusz działający na rzecz dobra publicznego. Dzień później Elon Musk zapowiedział, że podaruje po jednej akcji SpaceX każdemu dziecku w Stanach Zjednoczonych. Wcześniej własne plany dzielenia się korzyściami z rozwoju sztucznej inteligencji przedstawiło OpenAI.

Jak zauważa agencja Associated Press, deklaracje pojawiają się w szczególnym momencie. Anthropic przygotowuje się do debiutu giełdowego, który może nastąpić już w listopadzie, a OpenAI rozważa wejście na giełdę w przyszłym roku. Wyceny przedsiębiorstw sięgają setek miliardów dolarów. Jednocześnie rośnie niepokój o przyszłość zatrudnienia, bezpieczeństwo AI i koncentrację bogactwa w rękach właścicieli technologii.

Anthropic obiecuje miliardy na cele społeczne

Zgodnie z zapowiedzią Anthropic, do nowego funduszu Public Benefit Fund ma trafić 5 proc. akcji spółki, pod warunkiem uzyskania zgody akcjonariuszy. Przy wycenie firmy na 965 mld dolarów taki pakiet byłby wart ponad 48 mld dolarów. Jego wartość może dodatkowo rosnąć wraz z kursem akcji.

Firma zapowiedziała również możliwość zwiększania udziału funduszu o kolejne 2 punkty procentowe za każdym razem, gdy jej wartość wzrośnie o 50 proc. ponad ustalony poziom odniesienia. Łącznie z wcześniejszymi zobowiązaniami założycieli i pracowników około 20 proc. akcji Anthropic ma być przeznaczone na cele służące dobru publicznemu.

Na co konkretnie pójdą pieniądze? Tego jeszcze nie wiadomo. Anthropic wspomina o wspieraniu organizacji społecznych, badaniach biomedycznych oraz pomocy osobom, które mogą ucierpieć wskutek zmian na rynku pracy. Już wcześniej spółka zadeklarowała 200 mln dolarów na badanie i łagodzenie gospodarczych skutków rozwoju AI.

Władze przedsiębiorstwa przyznają, że sztuczna inteligencja może przynieść ogromne korzyści ekonomiczne, ale jednocześnie zagrozić stabilności zatrudnienia wielu pracowników. Fundusz miałby być jednym ze sposobów przeciwdziałania tym skutkom.

Elon Musk chce rozdać akcje dzieciom

Inną drogę proponuje Elon Musk. W odpowiedzi na deklarację Anthropic miliarder zasugerował, że zamiast tworzyć fundusze, lepiej przekazywać akcje bezpośrednio obywatelom. Następnie ogłosił, że w 2027 roku podaruje po jednej akcji SpaceX każdemu amerykańskiemu dziecku.

Według wyliczeń AP, przy kursie akcji z 16 października i liczbie około 73 mln dzieci poniżej 18. roku życia, oznaczałoby to przekazanie papierów wartościowych o wartości około 10,7 mld dolarów. Musk nie wyjaśnił jednak szczegółowo, jak miałaby wyglądać dystrybucja.

„New York Post” zwraca uwagę, że pomysł wpisuje się w szerszą inicjatywę tzw. kont Trumpa (Trump Accounts), czyli rachunków inwestycyjnych dla dzieci. Jej zwolennicy przekonują, że pozwala ona rodzinom budować majątek i bezpośrednio uczestniczyć we wzroście wartości amerykańskich przedsiębiorstw.

To inne podejście niż model Anthropic, w którym o przeznaczeniu środków decyduje fundusz. W przypadku pomysłu Muska korzyści miałyby trafiać do konkretnych osób, choć ich ostateczna wartość zależałaby od przyszłego kursu akcji.

OpenAI również chce dzielić się zyskami

Własne rozwiązania przygotowuje także OpenAI, twórca ChatGPT. Kontrolująca spółkę organizacja non profit OpenAI Foundation zapowiedziała przeznaczenie miliarda dolarów na granty. Z kolei w kwietniu OpenAI zaproponowało utworzenie Public Wealth Fund, czyli funduszu majątku publicznego.

Jego założenie jest szersze niż tradycyjna działalność charytatywna. Fundusz miałby inwestować w przedsiębiorstwa korzystające na rozwoju AI, a następnie przekazywać część osiąganych zysków bezpośrednio obywatelom, również tym, którzy nie posiadają własnych inwestycji giełdowych.

Na razie to jednak przede wszystkim propozycja. Nie określono jeszcze szczegółowych zasad działania ani sposobu wyboru beneficjentów.

Dlaczego właśnie teraz? W tle giełdowe miliardy i obawy o AI

Za falą dobroczynnych deklaracji może stać nie tylko przekonanie, że korzyści z rozwoju sztucznej inteligencji powinny być szerzej dzielone. Ale istotne są również interesy samych firm. Anthropic i OpenAI przygotowują się do wejścia na giełdę, a ich działalność budzi coraz większe kontrowersje. Amerykanie obawiają się utraty miejsc pracy, rosnącego zapotrzebowania centrów danych na energię oraz zagrożeń związanych z bezpieczeństwem nowych technologii.

Według październikowego sondażu AP-NORC aż 64 proc. Amerykanów uważa, że rozwój sztucznej inteligencji przebiega zbyt szybko. Tylko 8 proc. sądzi, że tempo zmian jest zbyt wolne.

W tej sytuacji zapowiedzi wielomiliardowych darowizn mogą być również sposobem na budowanie społecznego poparcia dla branży. Jak zauważa Reuters, technologiczni miliarderzy mają powody zarówno do optymizmu związanego z potencjalnymi zyskami, jak i do obaw przed narastającym sprzeciwem społecznym.

Jest jeszcze jeden aspekt. Ogłaszanie planów filantropijnych przed debiutem giełdowym pozwala przyszłym inwestorom lepiej ocenić zobowiązania spółki. Jak wyjaśnia cytowany przez AP Jay Ritter z Uniwersytetu Florydy, dzięki temu wiedzą oni, w co inwestują.

Kto będzie kontrolował miliardy?

Najwięcej pytań budzi sposób zarządzania zapowiadanymi funduszami. Anthropic zdecydowało się na formę spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (LLC), a nie tradycyjnej fundacji charytatywnej.

Takie rozwiązanie daje większą swobodę wydawania pieniędzy. Amerykańskie prywatne fundacje muszą co do zasady przeznaczać na działalność dobroczynną co najmniej 5 proc. wartości swoich aktywów rocznie. Fundusz działający jako LLC nie podlega identycznym obowiązkom. Ma także mniejsze wymogi dotyczące przejrzystości finansowej.

Zdaniem cytowanego przez AP Briana Mittendorfa z Uniwersytetu Stanowego Ohio zapowiedź Anthropic jest na razie raczej deklaracją przyszłych działań niż rzeczywistym przekazaniem pieniędzy potrzebującym.

Krytycznie ocenił ją również badacz sztucznej inteligencji Gary Marcus. Jego zdaniem firma próbuje zdobyć przychylność opinii publicznej, zachowując kontrolę nad funduszem i nie ujawniając dostatecznie szczegółowych informacji o jego funkcjonowaniu.

Nie oznacza to, że obietnice pozostaną bez pokrycia. Jednak na razie między wartością akcji deklarowanych na cele społeczne a pieniędzmi rzeczywiście przekazanymi beneficjentom istnieje zasadnicza różnica.

Rozwój sztucznej inteligencji może stworzyć jedne z największych fortun w historii branży technologicznej. Jej liderzy deklarują, że chcą podzielić się tym bogactwem ze społeczeństwem. Otwarte pozostaje pytanie, czy zapowiadane fundusze rzeczywiście pomogą ludziom najbardziej dotkniętym zmianami wywołanymi przez AI, czy przede wszystkim pozwolą technologicznym gigantom samodzielnie ustalać zasady podziału korzyści z nowej rewolucji przemysłowej.

Ukraina bez Starlinka? Ekspert o groźbach Elona Muska
Quiz - czy myślisz tak, jak sztuczna inteligencja? Sprawdź, kto wygra - ty czy Al
Pytanie 1 z 14
Kiedy słyszysz słowo „kot”, najpierw myślisz o:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki