Spis treści
Jakie cła na towary z Kanady zniósł Donald Trump?
To zwrot, którego mało kto się spodziewał. Biały Dom ogłosił w piątek, że wycofuje część dotkliwych ceł nałożonych na kanadyjskie towary. Decyzja jest postrzegana jako ukłon w stronę republikańskich kandydatów, którzy na niecałe dwa tygodnie przed wyborami połówkowymi znaleźli się w trudnej sytuacji. W praktyce oznacza ulgę dla wielu amerykańskich firm, zwłaszcza z branży rolnej.
Zgodnie z decyzją administracji, znikną m.in. 50-procentowe cła nałożone na niektóre produkty rolne, co jest istotnym zwrotem w trwającej wojnie handlowej USA-Kanada. O złagodzeniu kursu jako pierwsza poinformowała republikańska senator Susan Collins, która w stanie Maine walczy o reelekcję.
Lista produktów zwolnionych z ceł jest długa i obejmuje towary kluczowe dla rolników i przetwórców. Chodzi między innymi o:
- borówki
- ziemniaki
- jabłka,
- produkty z wodorostów,
- plastikowe skrzynki
- materiały opakowaniowe,
- urządzenia chłodnicze,
- maszyny do etykietowania i pakowania.
Wielu rolników i plantatorów polega na specjalistycznym sprzęcie, materiałach opakowaniowych i innych produktach z Kanady, które albo nie są dostępne u amerykańskich dostawców, albo nie można ich zastąpić bez ponoszenia znacznych kosztów – napisała Collins.
Jednocześnie Biały Dom zaznaczył, że to nie koniec polityki protekcjonizmu. W miejsce zniesionych opłat pojawią się nowe cła Donalda Trumpa, tym razem na „niektóre zawory, dywany i produkty odpadowe” z Kanady. Ma to na celu „dalsze doprecyzowanie zakresu taryf” i zrekompensowanie strat w budżecie.
Dlaczego Donald Trump zmienia zdanie tuż przed wyborami?
Sondaże są dla Republikanów bezlitosne – Demokraci mają realną szansę na zdobycie większości w obu izbach Kongresu. Właśnie dlatego politycy Partii Republikańskiej, zwłaszcza ci walczący o reelekcję w stanach mocno uzależnionych od handlu z Kanadą, zaczęli naciskać na Biały Dom. Najlepszym przykładem jest właśnie senator Collins, która to ogłosiła światu nowinę o zniesieniu ceł, przedstawiając to jako swój osobisty sukces.
Co ciekawe, w swoim oświadczeniu Collins podziękowała wysokim rangą urzędnikom, ale całkowicie pominęła prezydenta Donalda Trumpa. Biały Dom odwdzięczył się tym samym i w swoim komunikacie nie wspomniał o senator Collins. Mike Rogers, republikański kandydat do Senatu w Michigan, również publicznie stwierdził, że chciałby jak najszybszego zakończenia wojny handlowej z Kanadą.
Cała sytuacja stoi w ostrej sprzeczności z dotychczasową retoryką prezydenta. Jeszcze we wrześniu Donald Trump przekonywał, że Ameryka niczego od Kanady nie potrzebuje. „Mamy wszystko” – mówił. Dzisiejsza decyzja pokazuje, że rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te słowa.
"TACO" czyli Trump zawsze przegrywa w cykora
Dla Demokratów i ich zwolenników sprawa jest oczywista - potwierdziło się to, co od dawna funkcjonuje pod ironicznym skrótem TACO: Trump Always Chickens Out czyli "Trump zawsze tchórzy". Tymczasem Kanada nie zamierza czekać z założonymi rękami. Premier Mark Carney od początku konfliktu handlowego dał jasno do zrozumienia, że nie ugnie się pod presją werbalnych ataków i nieprzewidywalnej polityki Donalda Trumpa. Gdy pod koniec września prezydent USA przewidywał, że Kanada „za trzy, cztery tygodnie przyjdzie i powie: przepraszamy”, Carney na konferencji prasowej zareagował śmiechem.
Zamiast czekać na kolejne decyzje Białego Domu, Kanada postawiła na dywersyfikację i otwarcie się na nowe rynki. Rząd w Ottawie zacieśnia współpracę gospodarczą z Chinami, Indiami i Wielką Brytanią. Najważniejszy ruch ma jednak dopiero nastąpić. Już w przyszłym tygodniu, podczas szczytu w Montrealu, premier Mark Carney ma podpisać historyczny układ z Unią Europejską. Na jego mocy Kanada zostanie pierwszym w historii „członkiem stowarzyszonym” Unii. Daje jej to uprzywilejowany dostęp do największego na świecie jednolitego bloku handlowego, zrzeszającego 27 państw.
W ten sposób wojna handlowa USA-Kanada, zamiast osłabić sąsiada, pchnęła go w ramiona innych światowych potęg gospodarczych. Podczas gdy administracja Donalda Trumpa gasi pożary, które sama wznieciła, Kanada buduje sobie silną, niezależną pozycję na arenie międzynarodowej.