Wojciech Szymański nie żyje. Wypromował Lukullusa i wprowadził Świt do ekstraklasy

Nie żyje Wojciech Szymański, znany przedsiębiorca i założyciel firmy Lukullus. Miał 68 lat. Zaczynał od rodzinnych zakładów masarskich, a z czasem dorobił się milionów i zaangażował w polski futbol. Jako prezes Świtu Nowy Dwór Mazowiecki doprowadził klub do historycznego awansu do ekstraklasy. Jego karierę przerwał jednak skandal korupcyjny i wyrok za przekupywanie sędziów.

Wojciech Szymański
Autor: Shutterstock; MKS Świt Nowy Dwór Mazowiecki/ Facebook

Od rodzinnej masarni do milionowego majątku

Wojciech Szymański pochodził z Nowego Dworu Mazowieckiego. W biznesie stawiał pierwsze kroki u boku ojca, z którym prowadził zakłady masarskie. Po przemianach gospodarczych rozwinął działalność na większą skalę, tworząc firmę Lukullus. Marka stała się rozpoznawalna, a sam przedsiębiorca trafił na listy najbogatszych Polaków.

W 2004 roku tygodnik „Wprost” szacował majątek Szymańskiego i jego żony na 55 mln zł. Biznesmen nie ograniczał się jednak do produkcji wędlin. Dużą część jego życia zajmował również sport, przede wszystkim piłka nożna.

Spełnił marzenie kibiców z małego miasta

Szymański przez lata wspierał Świt Nowy Dwór Mazowiecki, a w 1998 r. został prezesem klubu. Pod jego rządami drużyna przeszła ważny etap rozwoju. Największym sukcesem był awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w sezonie 2002/2003.

Dla klubu z niespełna 30-tysięcznego miasta był to historyczny moment. Szymański zaangażował się także w Widzew Łódź i wspierał drużyny kolarskie.

O śmierci przedsiębiorcy poinformował właśnie Świt Nowy Dwór Mazowiecki. W pożegnalnym komunikacie klub podkreślił jego wkład w rozwój drużyny i awans do ekstraklasy.

Karierę zakończył wielki skandal

Sportowa historia Szymańskiego miała jednak także ciemną stronę. Biznesmen przyznał się do przekupywania sędziów piłkarskich. W 2017 roku został skazany na cztery lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat oraz grzywnę.

Po latach wrócił do tamtych wydarzeń w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet”. Wspominał przesłuchania i rozważał, czy warto było tak mocno angażować się w ratowanie klubu. – Po co mi to było? Po co się w to chciałem bawić? – zastanawiał się Szymański na łamach gazety.

Przyznawał, że cała sprawa odbiła się nie tylko na nim, ale również na jego rodzinie i nazwisku. Żałował, że zamiast spokojnie prowadzić firmę, wplątał się w wydarzenia, które zakończyły jego sportową przygodę.

Świt żegna byłego prezesa

Klub, z którym Szymański był związany przez wiele lat, pożegnał go w oficjalnym oświadczeniu.

„Z głębokim żalem żegnamy Wojciecha Szymańskiego – byłego Prezesa MKS Świt Nowy Dwór Mazowiecki, właściciela firmy Lukullus, sponsora i człowieka, który zapisał się w historii naszego Klubu” – napisano.

Przedstawiciele Świtu przypomnieli, że to właśnie za jego kadencji drużyna osiągnęła największy sukces w swojej historii. Złożyli również kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego.

Wojciech Szymański pozostawił po sobie historię przedsiębiorcy, który zbudował rozpoznawalną markę i pomógł niewielkiemu klubowi dotrzeć na szczyt polskiej piłki. Jego życiorys na zawsze będzie jednak związany także ze skandalem, który zakończył jego działalność w futbolu.

Tak wyglądała moda szkolna w PRL-u. Mundurek był obowiązkiem ucznia
QUIZ. Selekcjonerzy reprezentacji Polski w XXI wieku. Engel, Janas, Boniek, Beenhakker, Nawałka, Urban
Pytanie 1 z 15
Kto wcześniej był selekcjonerem reprezentacji Polski?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki