Spis treści
Polska firma chce przejąć fabrykę Henkla. Produkcja wróci do Raciborza?
Jest światełko w tunelu dla zamkniętej rok temu fabryki w Raciborzu. Polska grupa Świt Property z Częstochowy złożyła oficjalny wniosek do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Cel jest jeden: zgoda na zakup części majątku, który do tej pory należał do spółki Henkel Polska Operations, czyli polskiego oddziału niemieckiego giganta chemicznego.
Mówiąc wprost, polska firma, która od lat działa w branży kosmetycznej i chemii gospodarczej, chce wejść do Raciborza i ponownie uruchomić produkcję. Informacja o tym, że Świt przejmuje fabrykę Henkla, a konkretnie jej część, to kluczowa wiadomość dla lokalnej społeczności i całej branży. Jak podał portal wnp.pl, transakcja, jeśli dojdzie do skutku, może oznaczać powrót miejsc pracy i wznowienie działalności w zakładzie, który ma za sobą bogatą historię. Henkel to w końcu legendarna niemiecka firma, znana z takich marek jak Persil, Silan, Schwarzkopf czy Syoss.
Co dokładnie polska firma chce kupić od Henkla?
Warto od razu wyjaśnić: Grupa Świt nie kupuje od Henkla marki Persil czy Silan. Transakcja dotyczy fizycznego majątku, który pozwoli polskiej firmie rozwinąć własną działalność. Z dokumentów złożonych w UOKiK wynika, że chodzi o przejęcie nieruchomości – czyli po prostu działek, na których stoi fabryka w Raciborzu – wraz ze wszystkimi budynkami.
Ale to nie wszystko. Kluczowym elementem umowy mają być także wybrane części instalacji produkcyjnych, które są niezbędne do wznowienia produkcji proszków do prania. Mówiąc prościej: polska firma chce przejąć gotową infrastrukturę, która pozwoli jej niemal od razu ruszyć z produkcją. To znacznie skraca drogę od planów do realnego działania i może przyspieszyć powrót na rynek proszków „made in Racibórz”.
Dlaczego Henkel zamknął fabrykę w Raciborzu? Produkowano tu Persil
Zakład w Raciborzu przez lata był ważnym punktem na mapie produkcyjnej Henkla w Polsce. To właśnie stąd na sklepowe półki trafiały tak znane środki piorące jak Persil czy Silan. Niestety, ta historia zakończyła się w listopadzie 2025 roku.
Niemiecki koncern tłumaczył swoją decyzję „zmieniającym się zapotrzebowaniem konsumentów i koniecznością adaptacji oferty firmy”. Mówiąc prościej, rynek się zmienił, a produkcja w tym miejscu przestała być dla giganta opłacalna. Największym ciosem dla lokalnej społeczności było jednak to, że w wyniku zamknięcia fabryki w Raciborzu pracę straciło około 160 osób. Teraz, dzięki planom Grupy Świt, pojawia się szansa na to, by hale produkcyjne znów zatętniły życiem i dały zatrudnienie nowym pracownikom.
Kiedy ruszy produkcja w Raciborzu? Decyzja należy do urzędu
Wniosek jest złożony, plany są ambitne, ale na drodze do wielkiego powrotu produkcji w Raciborzu stoi jeszcze jeden, kluczowy etap. Teraz wszystko zależy od decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. To standardowa procedura przy tego typu transakcjach. Urząd musi dokładnie sprawdzić, czy przejęcie części majątku Henkla przez Grupę Świt nie zaburzy zasad uczciwej konkurencji na rynku.
Mówiąc prościej, urzędnicy muszą się upewnić, że po tej transakcji na rynku chemii gospodarczej nie powstanie podmiot, który miałby zbyt silną pozycję. Ostateczna decyzja UOKiK będzie kluczowa dla przyszłości fabryki w Raciborzu i planów wznowienia produkcji proszków do prania przez polską firmę. Jeśli urząd da zielone światło, droga do ponownego uruchomienia zakładu stanie otworem. A to oznacza, że historia, którą rok temu zakończył niemiecki gigant, może wkrótce zacząć pisać się na nowo, tym razem przez polską firmę.
Polecany artykuł: