Zarobki Polaków rosną, ale coraz wolniej. Będą podwyżki w 2027 roku?

Pensje Polaków wciąż idą w górę, ale tempo wzrostu nie zachwyca. We wrześniu przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 9266,48 zł brutto. To o 5,9 proc. więcej niż rok wcześniej. Ekonomiści przewidują, że w 2027 roku płace nadal będą rosły, jednak podwyżki mogą być coraz skromniejsze. Niepokoić może też spadek zatrudnienia.

Banknot 500 złotych na tle innych polskich banknotów. O prognozach wzrostu wynagrodzeń przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Marcinm111/ Shutterstock Banknot 500 zł z wizerunkiem króla Jana III Sobieskiego leży na tle innych banknotów 200 zł i 50 zł, symbolizując kwestie płacy minimalnej i zarobków w Polsce. O najnowszych propozycjach przeczytasz na portalu Super Biznes.

Średnia pensja przekroczyła 9,2 tys. zł

Główny Urząd Statystyczny podał najnowsze dane dotyczące wynagrodzeń i zatrudnienia. We wrześniu 2026 roku przeciętna pensja brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosła 9266,48 zł. W porównaniu z wrześniem ubiegłego roku wzrosła o 5,9 proc. Miesiąc wcześniej roczna dynamika wynagrodzeń wynosiła 5,6 proc.

Wzrost okazał się jednak nieco słabszy od oczekiwań analityków. Konsensus PAP Biznes zakładał podwyżkę o 6,1 proc. rok do roku. W porównaniu z sierpniem przeciętne wynagrodzenie zwiększyło się zaledwie o 0,1 proc.

W 2027 roku podwyżki będą, ale mniejsze?

Co czeka pracowników w przyszłym roku? Bartosz Białas, ekonomista Erste Bank Polska, ocenia, że w kolejnych miesiącach tempo wzrostu wynagrodzeń może jeszcze nieco osłabnąć. Mimo to w całym 2027 roku powinno utrzymać się powyżej 5 proc. w ujęciu rocznym.

Wrześniowe dane pokazują, że sytuacja w poszczególnych branżach jest zróżnicowana. Poza górnictwem dynamika wynagrodzeń przyspieszyła do 6,1 proc. rok do roku, wobec 5,8 proc. miesiąc wcześniej. W przemyśle wzrost płac zwiększył się z 5,1 do 5,3 proc., a w usługach z 6 do 6,4 proc.

Zdaniem ekonomisty wrześniowe przyspieszenie nie oznacza jednak odwrócenia długofalowego trendu. Wzrost wynagrodzeń stopniowo wyhamowuje i ten kierunek może utrzymać się w kolejnych miesiącach.

Coraz mniej etatów. Te branże tracą najmocniej

Nie tylko płace zwracają uwagę w najnowszym raporcie Głównego Urzędu Statystycznego. We wrześniu zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6 mln 360,4 tys. etatów. To o 0,8 proc. mniej niż przed rokiem. W ciągu miesiąca liczba etatów zmniejszyła się o 0,1 proc.

Jak wskazuje Bartosz Białas, na słabszy wynik wpłynęła między innymi sytuacja w budownictwie. Roczna dynamika zatrudnienia w tej branży pogorszyła się do minus 1,3 proc. z minus 1 proc. 

We wrześniu najwięcej etatów ubyło w przetwórstwie przemysłowym – około 3,3 tys. Spadki odnotowano także w handlu detalicznym i naprawie pojazdów, gdzie zniknęło około 2,2 tys. etatów, oraz w budownictwie – około 1,6 tys.

Kiedy zatrudnienie zacznie rosnąć?

Jest jednak szansa na poprawę. Ekonomista Erste Bank Polska prognozuje, że w kolejnych kwartałach dynamika zatrudnienia będzie stopniowo się poprawiać. Według jego przewidywań przed końcem 2027 roku może ponownie przekroczyć zero w ujęciu rocznym.

Na razie dane pokazują jednak mieszany obraz rynku pracy: wynagrodzenia nadal rosną, ale coraz wolniej, a liczba etatów pozostaje niższa niż rok wcześniej. Dla pracowników oznacza to, że na podwyżki w przyszłym roku można liczyć, lecz ich skala może być mniejsza, niż wielu chciałoby zobaczyć na swoich paskach wypłat.

Polska wieś w czasach PRL. Ciężka praca, trudne życie i małe zmiany
Kto śpiewał te przeboje w PRL-u? Nie pomylisz tych legend?
Pytanie 1 z 10
Kto śpiewał przebój "Tyle słońca w całym mieście"?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki