SuperBiz wiadomości Zniszczenia po burzy. Co robić, żeby ubezpieczyciel nie odmówił wypłaty odszkodowania

Zniszczenia po burzy. Co robić, żeby ubezpieczyciel nie odmówił wypłaty odszkodowania

12.07.2016, godz. 15:20
burza, nawałnica, pioruny, grzmoty
foto: EAST NEWS

Przez Polskę przechodzą kolejne gwałtowne burze, którym towarzyszą ulewy, silne wichury i potężne gradobicia. Skutek? Zerwane dachy, brak prądu, zalane piwnice, często całkowicie zniszczone domy, Poszkodowani mieszkańcy liczą, że straty, przynajmniej częściowo, pokryje firma ubezpieczeniowa. Żeby jednak dostać odszkodowanie za dom czy sprzęt, który ucierpiał podczas nawałnicy, trzeba odpowiednio przygotować się do wizyty likwidatora szkody.

Właściwie dobrana polisa ubezpieczeniowa pomoże uchronić się przed skutkami trudnych do przewidzenia zdarzeń losowych i zapewni chociaż częściową rekompensatę za szkody spowodowane nawałnicą czy gradobiciem. Co jednak zrobić, gdy czekamy na wizytę przedstawiciela firmy ubezpieczeniowej, a cały czas cieknie nam z dachu? Trzeba działać, ale z głową, żeby nie zaprzepaścić swoich szans na odszkodowanie od ubezpieczyciela.

Chroń się przed dalszymi szkodami
Zerwany lub uszkodzony w czasie burzy dach może doprowadzić do dalszych zniszczeń - np. zalania domu lub mieszkania. Do czasu przyjazdu likwidatora warto zabezpieczyć uszkodzenie tak, by nie powodowało kolejnych szkód.
- Czasem wystarczy położenie folii, jeśli jednak uszkodzenie jest na tyle poważne, że trzeba niezwłocznie rozpocząć naprawę musimy pamiętać o przygotowaniu dokumentacji fotograficznej szkody jeszcze przed rozpoczęciem prac. Pozwoli to na ocenę rozmiarów uszkodzeń i wydanie decyzji dotyczącej odszkodowania – podkreśla Rafał Juszkiewicz, kierownik ds. likwidacji szkód majątkowych Gothaer TU SA.

Zanim naprawisz szkodę, zrób zdjęcie
Gdy chcemy dostać odszkodowanie od firmy ubezpieczeniowej, musimy pamiętać, że zawsze trzeba będzie udowodnić poniesione koszty. Dlatego powinniśmy gromadzić wszystkie imienne rachunki i faktury potwierdzające wydatki związane z zabezpieczeniem lub naprawą przedmiotu ubezpieczenia. Trzeba wykonać też dokładną dokumentację fotograficzną (np. telefonem komórkowym lub poprosić kogoś o pomoc w wykonaniu zdjęć). Rozpoczęcie naprawy bez udokumentowania skali uszkodzeń uniemożliwi ocenę szkody, a tym samym utrudni wypłatę odszkodowania.
- Nie powinniśmy wyrzucać uszkodzonych elementów takich jak dachówki lub części dachu. Warto je zgromadzić w jednym miejscu, by przedstawiciel ubezpieczyciela mógł ocenić rozmiar szkód – podpowiada Rafał Juszkiewicz z Gothaer TU SA.

Weź zaświadczenie od serwisu
Burze i nawałnice mogą spowodować również przepięcia elektryczne, a co za tym idzie uszkodzenia lub zniszczenia telewizora, radia, pieca grzewczego czy paneli słonecznych. Gdy dojdzie do tego rodzaju zniszczeń i wezwiemy na pomoc serwis naprawczy, pamiętajmy, że koszty naprawy trzeba będzie udokumentować. Pracownik serwisu powinien wydać nam zaświadczenie o przyczynie danego uszkodzenia. W dokumencie powinna znaleźć się także informacja o kosztach naprawy lub uzasadnienie odmowy naprawy w razie, gdy nie da się usunąć uszkodzenia. Jeżeli natomiast okaże się, że naprawa jest nieopłacalna, serwis naprawczy powinien także podać przewidywane koszty naprawy.
- Co ważne, w przypadku tego rodzaju szkód nie trzeba czekać z naprawą na spotkanie z przedstawicielem firmy. Decyzja dotycząca wypłaty odszkodowania jest podejmowana na podstawie zaświadczenia oraz rachunku lub faktury za wykonaną naprawę – zauważa Rafał Juszkiewicz.

autor: Danuta Rawicka zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: