Kluczowy wyrok dla frankowiczów! Sąd Najwyższy wyda dzisiaj decyzję

2021-05-11 5:43
pieniadze frank szwajcarski banknoty
Autor: shutterstock pieniadze frank szwajcarski banknoty

Sądny dzień dla wszystkich frankowiczów. We wtorek, 11 maja Izba Cywilna Sądu Najwyższego ma odpowiedzieć na sześć kluczowych pytań zadanych przez Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego dotyczących tzw. „spraw frankowych”. Odpowiedzi na zadane pytania mają ujednolicić linię orzeczniczą w sprawach dot. kredytów waloryzowanych do walut obcych oraz rozstrzygnąć zagadnienia prawne związane z ww. kredytami. Mówiąc wprost, Sąd Najwyższy zdecyduje, co zrobić z umową kredytową jeśli uzna, że sposób ustalania kursu walutowego został określony w umowie w sposób niedozwolony.

Sąd Najwyższy zdecyduje o przyszłości frankowiczów

Na ten dzień czekają nie tylko kredytobiorcy, ale i cały sektor bankowy. Dzisiaj Izba Cywilna Sądu Najwyższego w pełnym składzie ma wypowiedzieć się w sprawie sześciu pytań skierowanych przez Pierwszą Prezes SN w styczniu. Główne zagadnienie, które Sąd Najwyższy rozstrzygnie sprowadza się do tego, co zrobić dalej, kiedy sąd uzna, że sposób ustalania kursu walutowego został określony w umowie w sposób niedozwolony. Czy można taką klauzulę zastąpić jakąś inną, zgodną z prawem, a jeśli nie można - to czy umowa wiąże strony w pozostałej części? - wyjaśniał na łamach biznes.interia.pl Jacek Ramotowski.

Więcej o decyzji Sądu Najwyższego i jej konsekwencjach dla banków i frankowiczów mówi Paweł Michalak, radca prawny, parter w Kancelarii Michalak Kosicka Zawolski i Partnerzy.

Będą ugody z frankowiczami. PKO BP zamieni kredyty frankowe na złotówkowe

Express Biedrzyckiej - Gość: Adam Bielan: Pomoc dla frankowiczów nie była obietnicą

- Uchwała Sądu Najwyższego jest jedną z najbardziej oczekiwanych rozstrzygnięć ostatnich lat. Jeżeli rozstrzygnięcie będzie korzystne dla kredytobiorców, to utoruje im drogę do wygrywania procesów, a dla banków może skończyć się stratami liczonymi w miliardy złotych. Biorąc pod uwagę skalę, na jaką banki w Polsce udzielały kredytów waloryzowanych do walut obcych, należy spodziewać się, że korzystna dla kredytobiorców uchwała spowoduje wręcz lawinowy wzrost zainteresowania skierowaniem roszczeń przeciwko bankom, co może skutkować znaczącym obniżeniem się rentowości wielu banków, a w konsekwencji – nawet upadłością niektórych z nich. Skala tego typu zjawiska w znacznym stopniu pogorszy wypłacalność całego sektora bankowego. Uchwała Sądu Najwyższego może być zatem ostatnim momentem dla banków na przedstawienie kredytobiorcom wartych rozważenia propozycji polubownego rozwiązania spraw, które stanowiłyby realną alternatywę dla prowadzenia postępowań sądowych – uważa Paweł Michalak, radca prawny, parter w Kancelarii Michalak Kosicka Zawolski i Partnerzy.

Poprzednia uchwała Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 7 maja tego roku ws. frankowiczów rozstrzygnęła kilka istotnych kwestii. Po pierwsze otrzymała ona moc zasady prawnej, co oznacza, że sądy niższych instancji powinny się do niej stosować w swoich wyrokach - a dotychczas sąd powszechne podejmowały różne wyroki w odniesieniu do tych samych spraw. Dodatkowo sędziowie potwierdzili w uchwale m.in. to, że kredytobiorcy mogą dochodzić swoich roszczeń względem banku przez 10 lat od chwili, gdy dowiedzieli się o wadzie umowy.

"W praktyce oznacza to, że w razie uznania umowy za nieważną, kredytobiorca ma prawo domagać się od banku zwrotu w całości spełnionych świadczeń, nawet w sytuacji, gdy nie spłacił jeszcze kredytu" - wskazała Ewa Skibińska z biura Rzecznika Finansowego. Wyjaśniła, że w takim przypadku kluczowe jest, ile kredytobiorca oddał bankowi, a nie ile od niego pożyczył. Ponadto, aby dochodzić zwrotu kwoty wypłaconego kredytu bank powinien wystąpić z własnym roszczeniem.

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze