Spis treści
Wieloletnie dyskusje na temat standardów obsługi w sektorze najmu krótkoterminowego doczekały się przełomowego rozstrzygnięcia. Jak informuje BBC, Airbnb, globalny gigant na rynku rezerwacji noclegów, ogłosił wprowadzenie nowych, rygorystycznych zasad dotyczących obowiązków nakładanych na gości. Zmiany te wejdą w życie dla wszystkich rezerwacji dokonanych od 20 listopada 2026 roku i mają na celu wyeliminowanie najbardziej uciążliwych praktyk stosowanych przez właścicieli nieruchomości.
Koniec ze ścieleniem łóżek i zmywaniem naczyń
Zgodnie z nowo opublikowanymi wytycznymi w regulaminie platformy, gospodarze nie będą już mogli wymagać od wynajmujących wykonywania czynności, które wymagają znacznego wysiłku fizycznego lub czasu. Nowe regulacje wprost zakazują zmuszania gości do prac, które standardowo powinny leżeć w gestii profesjonalnego serwisu sprzątającego.
Do listy zabronionych żądań należą teraz między innymi:
- zdejmowanie pościeli i poszewek z łóżek przed wyjazdem,
- zmywanie, wycieranie oraz chowanie naczyń do szafek,
- wywożenie śmieci poza teren posesji (np. do oddalonych kontenerów miejskich).
Decyzja ta spotkała się z entuzjazmem ze strony podróżnych, którzy od dawna zwracali uwagę na absurdalność niektórych wymagań.
Dlaczego platforma zdecydowała się na zmiany?
Powodem podjęcia tak zdecydowanych kroków były narastające od lat skargi klientów. Użytkownicy serwisu wielokrotnie wyrażali frustrację z powodu konieczności płacenia wysokich opłat za sprzątanie – nierzadko sięgających setek dolarów – przy jednoczesnym obowiązku samodzielnego doprowadzania lokalu do idealnego stanu przed opuszczeniem go.
Wcześniejsze próby ukrycia tych kosztów w cenie całkowitej rezerwacji nie rozwiązały problemu nakładania na gości uciążliwych obowiązków. Przedstawiciele Airbnb przyznali, że dotychczasowe zasady domowe bywały dla podróżnych mylące, uciążliwe i trudne do zaakceptowania w kontekście cen porównywalnych z usługami hotelowymi.
Co wolno, a czego nie wolno gospodarzom?
Nowe przepisy nie oznaczają jednak, że właściciele nieruchomości zostali całkowicie pozbawieni możliwości ustalania reguł panujących w ich domach. Nowy system pozwala na zdefiniowanie do siedmiu standardowych zasad, które muszą być w pełni widoczne dla klienta już w momencie dokonywania rezerwacji.
Gospodarze nadal mogą określać:
- godziny zameldowania i wymeldowania,
- maksymalną liczbę gości mogących przebywać w obiekcie,
- zasady dotyczące palenia tytoniu, organizacji imprez oraz ciszy nocnej,
- możliwość pobytu ze zwierzętami domowymi.
Platforma dopuszcza również „uzasadnione prośby” wynikające ze specyfiki lokalnej. Za akceptowalne uznaje się na przykład prośby o skrócenie czasu brania prysznica w regionach dotkniętych suszą lub nakaz wyrzucania odpadów do specjalnych pojemników zabezpieczonych przed dzikimi zwierzętami.
Zmiany te wywołały spore poruszenie w środowisku wynajmujących, z których część uważa nowe obostrzenia za zbyt daleko idące ograniczenie ich praw jako właścicieli nieruchomości. Airbnb stoi jednak na stanowisku, że profesjonalizacja usług jest kluczem do utrzymania konkurencyjności na dynamicznie zmieniającym się rynku turystycznym.