SuperBiz wiadomości Nie będzie niższego VAT na e-booki. Unijny Trybunał nie wydał zgody

Nie będzie niższego VAT na e-booki. Unijny Trybunał nie wydał zgody

09.09.2016, godz. 11:08
E-booki
foto: SHUTTERSTOCK

Książki elektroniczne objęte są w Polsce 23 proc. stawką podatku VAT. Z kolei te drukowane mają jedynie 5 proc. Polski Trybunał Konstytucyjny zapytał swój unijny odpowiednik o możliwość niższego podatku dla e-booków. Opinia rzecznik unijnego trybunału w sprawie książek elektronicznych jest niekorzystna dla Polski.

Z pytaniem o ważność dyrektywy zwrócił się w lipcu ubiegłego roku Trybunał Konstytucyjny. Wcześniej Polska bezskutecznie zabiegała w Brukseli o traktowanie książek elektronicznych tak jak drukowanych i objęcie ich zredukowanym VAT-em.

Zobacz koniecznie: Tylko u nas! Wywiad z robotem z Forum Ekonomicznego w Krynicy [WIDEO]

Książki elektroniczne to te czytane na komputerach, tabletach, smartfonach, lub pobierane na czytniki cyfrowe. Są one traktowane w Unii nie jak towary, ale usługi świadczone drogą elektroniczną i zgodnie z unijnymi przepisami zostały objęte podstawową stawką podatku, w Polsce - 23-procentową. Natomiast VAT na książki drukowane jest u nas obniżony i wynosi 5 procent.

Trybunał Konstytucyjny, do którego zwrócił się Rzecznik Praw Obywatelskich, zakwestionował zasadność europejskich regulacji. Uznał, że zróżnicowane opodatkowane jest niezgodne z unijną zasadą równego traktowania i jest dyskryminujące. Rzecznik unijnego Trybunału nie podzieliła tych argumentów. Odrzuciła też zastrzeżenia, że Parlament Europejski w niedostatecznym stopniu brał udział w pracach nad dyrektywą.

Za kilka miesięcy decyzję ogłoszą sędziowie Trybunału, ale w większości przypadków podzielają oni opinie rzeczników.

Objęcie podstawową stawką podatku VAT książek elektronicznych wywołuje sprzeciw w wielu krajach, które apelowały do Komisji Europejskiej o zmianę przepisów, na razie jednak bezskutecznie. Także stowarzyszenie europejskich wydawców argumentuje, że promocja czytania i literatury powinna być w centrum unijnej polityki kulturalnej i że to treść, a nie forma dostępu do czytelnika sprawia, że książka jest książką, bez względu na to czy jest drukowana, czy też elektroniczna.

 

Źródło: IAR

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: