- Krajowa Grupa Spożywcza drastycznie tnie stawkę za buraki nadwyżkowe w umowach na sezon 2026/2027
- Analiza danych FAO i USDA ujawnia, że globalna nadprodukcja cukru jest główną przyczyną spadku cen buraków w Polsce
- Przy nowych stawkach i rosnących kosztach produkcji opłacalność uprawy buraka cukrowego staje pod dużym znakiem zapytania
- Związek Plantatorów Buraka Cukrowego alarmuje, że jednostronna zmiana warunków umowy przez KGS łamie wcześniejsze porozumienie branżowe
KGS tnie ceny buraków nadwyżkowych. Jakie zmiany w umowach na sezon 2026/2027?
W kluczowym momencie finalizowania umów na sezon 2026/2027, Krajowa Grupa Spożywcza (KGS) przedstawiła plantatorom propozycję, która może mocno uderzyć w ich kieszenie. Zgodnie z komunikatem z 13 lutego, koncern chce radykalnie zmienić zasady rozliczania buraków nadwyżkowych. Za pierwsze 5% surowca ponad limit kontraktu rolnicy mieliby otrzymać 80 zł netto za tonę, ale za każdą kolejną tonę już tylko 40 zł. Jest to cięcie o połowę w stosunku do dotychczasowej, jednolitej stawki 80 zł za tonę. Taka informacja pojawiła się w najgorszym możliwym czasie, gdy rolnicy odbierają już nasiona i kończy się okno na podpisywanie umów. Co więcej, obniżeniu uległa również podstawowa cena za buraki kontraktowane przy polaryzacji 16%, która w nowym sezonie ma wynieść 32 euro za tonę, czyli o 1,5 euro mniej niż w kampanii 2025/2026.
Propozycja koncernu wywołała natychmiastowy i zdecydowany sprzeciw środowiska rolniczego. Jak informuje Rada Związków Plantatorów Buraka Cukrowego, nowe warunki zostały jednogłośnie odrzucone. Plantatorzy podkreślają, że ostateczne ustalenia dotyczące kontraktacji na nadchodzący sezon zapadły już 20 października 2025 roku, a obecna próba ich zmiany jest działaniem bezprecedensowym. Sprawę komplikuje fakt, że ponad sześć tysięcy rolników podpisało już umowy na wcześniej uzgodnionych zasadach, które zgodnie z porozumieniem branżowym uważa się za zawarte. Atmosferę dodatkowo podgrzewa zapowiedź KGS, że zmiany mogą zostać wprowadzone nawet bez zgody plantatorów, co łamie dotychczasową praktykę dialogu. W odpowiedzi Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego skierował pismo do ministra aktywów państwowych oraz ministra rolnictwa z żądaniem pilnej interwencji.
Dlaczego ceny buraków spadają? Globalna nadprodukcja a rentowność uprawy w Polsce
Nowe, proponowane stawki za buraki nadwyżkowe, w połączeniu z rosnącymi kosztami produkcji, stawiają opłacalność całej uprawy pod dużym znakiem zapytania. Jak wyliczył serwis Agronews, po odliczeniu kosztów obsługi, które w zależności od odległości od cukrowni wahają się od 6 do 11 zł za tonę, realny przychód z nadwyżki może skurczyć się do zaledwie 33,5 zł za tonę. W skrajnych przypadkach, gdy gospodarstwo jest oddalone o ponad 100 km od zakładu, plantator otrzyma na czysto zaledwie 29 zł za tonę. Takie kwoty nijak mają się do kosztów agrotechniki, które szacuje się na 7-8 tysięcy złotych na hektar, a niekiedy sięgają one nawet 11-12 tysięcy złotych. Przy średnich plonach rzędu 60-70 ton z hektara, już podstawowa cena kontraktowa zapewnia minimalną rentowność, a produkcja nadwyżek po nowych stawkach staje się ekonomicznie nieuzasadniona.
Krajowa Grupa Spożywcza tłumaczy cięcia cen nadpodażą surowca, co zdają się potwierdzać rekordowe wyniki kampanii 2025/2026, kiedy to koncern wyprodukował 1,2 miliona ton cukru. Problem ma jednak znacznie szerszy, globalny wymiar. Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), we wrześniu 2025 roku światowy indeks cen cukru był o 21% niższy niż rok wcześniej. Jak wskazują analizy PKO Bank Polski oraz Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA), główną przyczyną jest globalna nadprodukcja, napędzana przede wszystkim przez Brazylię i Indie. To właśnie ten czynnik, a nie wyłącznie import z Ukrainy, wywiera największą presję na ceny. Niepewność na rynku już przełożyła się na decyzje polskich rolników, którzy w 2025 roku zmniejszyli areał upraw buraka do 259,1 tys. ha, czyli o 21 tys. ha w porównaniu z rekordowym 2024 rokiem.