- Badacze z Uniwersytetu Jagiellońskiego ujawniają, jak propolis zwalcza nawet oporne na leki drobnoustroje
- Regularne stosowanie pierzgi jest skutecznym sposobem na walkę z anemią i niedoborem żelaza
- Analiza Ministerstwa Rolnictwa wskazuje, że od 18 marca 2026 roku każdego pszczelarza obejmie obowiązek rejestracji pasieki
- Drastyczny spadek produkcji miodu w Polsce bezpośrednio wpływa na jego cenę i dostępność w 2026 roku
Propolis na infekcje, pierzga na anemię. Co mówią najnowsze badania?
Wiosenny przednówek to czas, kiedy nasza odporność często jest osłabiona. Jak informuje Główny Inspektor Sanitarny, obecny sezon grypowy 2025/2026 prawdopodobnie utrzyma wysoką liczbę zachorowań przynajmniej do końca marca. Warto w tym okresie sięgnąć po naturalne wsparcie prosto z ula, zwłaszcza że świeże produkty pszczele pojawiają się wraz z pierwszymi oblotami pszczół obserwowanymi od końca lutego. Jednym z najcenniejszych jest propolis, czyli kit pszczeli, który naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego określają mianem naturalnego antybiotyku. Zawiera on dziesiątki substancji bioaktywnych, które skutecznie zwalczają drobnoustroje, nawet te oporne na leki. Zgodnie z badaniami mikrobiologicznymi z 2024 roku, propolis działa dwutorowo, najpierw uszkadzając ściany komórkowe bakterii, a następnie niszcząc ich materiał genetyczny. Co więcej, stymuluje organizm do produkcji przeciwciał, wspierając w ten sposób budowę naturalnej odporności.
Innym niezwykle wartościowym produktem jest pierzga, czyli pyłek kwiatowy przetworzony i zakonserwowany przez pszczoły. Według danych Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, sam pyłek ma więcej białka niż wołowina i zawiera dziewięć aminokwasów niezbędnych dla człowieka. Proces fermentacji w ulu dodatkowo wzbogaca go o naturalne probiotyki, które wspierają odbudowę mikroflory jelitowej. Skuteczność pierzgi potwierdzają badania kliniczne z 2024 roku, przeprowadzone na osobach z niedoborem żelaza. U 30% z nich kuracja przyniosła całkowite wyleczenie, a u kolejnych 25% zauważono wyraźną poprawę. Odnotowano przy tym wzrost liczby czerwonych krwinek o 39% oraz poziomu hemoglobiny o 21%. Specjaliści podkreślają, że aby w pełni skorzystać z dobrodziejstw pyłku lub pierzgi, kuracja powinna trwać co najmniej trzy miesiące przy zalecanej dawce profilaktycznej około 20 gramów dziennie.
Mniej miodu i nowe obowiązki. Co zmienia się w polskich pasiekach w 2026 roku?
Coraz większe zainteresowanie apiterapią, czyli leczeniem produktami pszczelimi, które odnotowuje Polskie Towarzystwo Apiterapii, niestety zderza się z trudnościami na krajowym rynku. Polska Izba Miodu informuje, że produkcja miodu w 2025 roku wyniosła zaledwie 17 tysięcy ton, co oznacza spadek o 40% w porównaniu do lat o obfitych zbiorach. Przeciętnie z jednego ula pozyskano tylko 10-12 kg miodu, a w niektórych regionach Polski było to nawet poniżej 8 kg. Taka sytuacja nieuchronnie prowadzi do mniejszej dostępności i wyższych cen krajowego produktu. Właśnie dlatego wielu konsumentów coraz chętniej sięga po inne, równie cenne dary ula, których pozyskanie jest mniej uzależnione od warunków pogodowych. Pamiętajmy przy tym, że aby miód zachował swoje właściwości, należy przechowywać go w szczelnie zamkniętych słoikach, w temperaturze od 10 do 18°C, ponieważ łatwo chłonie wilgoć i zapachy z otoczenia.
Sektor pszczelarski w Polsce stoi również u progu ważnych zmian prawnych. Jak komunikuje Ministerstwo Rolnictwa, już za kilka dni, od 18 marca 2026 roku, wchodzi w życie nowe prawo. Nakłada ono na każdego pszczelarza, niezależnie od wielkości pasieki, obowiązek jej rejestracji u Powiatowego Lekarza Weterynarii. Zmiana ma na celu usprawnienie nadzoru nad zdrowiem pszczół i zwiększenie bezpieczeństwa w całym kraju. Tymczasem w pasiekach praca wre. Rodziny pszczele intensywnie korzystają z pierwszych wiosennych pożytków, takich jak kwitnąca przez 6-8 tygodni wierzba. W Polsce występuje ona w około 30 gatunkach i stanowi dla owadów kluczowe źródło pyłku i nektaru, dające siłę na start nowego, pracowitego sezonu.
