- Eksperci przypominają, że termin na obowiązkowe sprawozdanie BDO dla rolników powyżej 75 ha upływa już 16 marca 2026 roku
- Kara za spalanie folii rolniczej może sięgnąć 5000 złotych, a uwalniane podczas tego procesu dioksyny są silnie rakotwórcze
- Badania Organizacji Narodów Zjednoczonych (FAO) alarmują, że mikroplastik z folii rolniczej trwale niszczy żyzność gleby
- Zakończenie programu dofinansowania oznacza, że pełne koszty utylizacji odpadów rolniczych ponosi teraz wyłącznie rolnik
Sprawozdanie BDO dla rolników powyżej 75 ha. Jakie terminy i koszty obowiązują?
Już za kilka dni, dokładnie 16 marca 2026 roku, upływa ważny termin dla właścicieli gospodarstw rolnych o powierzchni powyżej 75 hektarów. Warto pamiętać, że do tego dnia należy złożyć roczne sprawozdanie za 2025 rok do Bazy Danych Odpadów, znanej szerzej jako BDO. Jak informują portale Top Agrar i GovPL, w raporcie tym trzeba szczegółowo wykazać rodzaje i ilości wytworzonych odpadów, takich jak opakowania po nawozach, folie kiszonkarskie, sznurki czy popularne worki big-bag. Lepiej nie lekceważyć tego obowiązku, ponieważ ewentualne kary finansowe mogą być bardzo dotkliwe i sięgać nawet miliona złotych. Według doniesień serwisu Wieści Rolnicze, systemy kontrolne BDO działają coraz sprawniej, a brak raportu w systemie może automatycznie uruchomić procedurę wyjaśniającą.
Dodatkowym obciążeniem dla budżetów gospodarstw jest fakt, że od zeszłego roku rolnicy muszą w pełni pokrywać koszty utylizacji odpadów. Program dofinansowania, prowadzony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, zakończył się 30 czerwca 2025 roku, co oznacza brak możliwości bezpłatnego odbioru folii czy siatek. Jak podają AgroFil i Top Agrar, ceny rynkowe za utylizację wahają się od 1,50 zł za kilogram do ponad 300 zł netto za tonę, w zależności od rodzaju odpadu i regionu kraju. Szczególnym problemem bywają mocno zabrudzone folie po sianokiszonce, których przyjęcia często odmawiają nawet wyspecjalizowane firmy. Ministerstwo Rolnictwa prowadzi rozmowy z producentami opakowań na temat systemowego rozwiązania, które mogłoby przywrócić darmowy odbiór, jednak na razie nie ma jeszcze konkretnych ustaleń.
Jaka kara grozi za spalanie folii rolniczej i dlaczego jest to tak szkodliwe?
Próba pozbycia się odpadów rolniczych poprzez ich spalanie jest nie tylko nielegalna, ale i bardzo ryzykowna. Zgodnie z ustawą o odpadach, za takie praktyki grożą poważne konsekwencje finansowe. Jak przypominają Wieści Rolnicze, służby kontrolne mogą na miejscu nałożyć mandat w wysokości 500 złotych. Jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może wzrosnąć nawet do 5000 złotych, a w skrajnych przypadkach może to prowadzić do odpowiedzialności karnej. Co więcej, Wojewódzkie Inspektoraty Ochrony Środowiska, jak ten w Rzeszowie, zapowiadają na ten rok wzmożenie kontroli, zwłaszcza w reakcji na zgłoszenia mieszkańców dotyczące nielegalnego pozbywania się odpadów.
Surowe przepisy nie biorą się znikąd, a ich podstawą jest ochrona naszego zdrowia i środowiska. Spalanie tworzyw sztucznych w nieprzystosowanych do tego miejscach, jak domowe piece czy ogniska, powoduje uwalnianie do atmosfery niezwykle toksycznych substancji. Zarówno Gazeta Lekarska, jak i Główny Inspektorat Ochrony Środowiska ostrzegają, że w dymie znajdują się rakotwórcze dioksyny, furany oraz wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA). Związki te mogą przyczyniać się do rozwoju nowotworów płuc, a także powodować zaburzenia hormonalne. Jak podaje portal gminy Trzebieszów, dawka śmiertelna dioksyn dla człowieka to zaledwie 2 miligramy, a największe zagrożenie stanowi ich zdolność do gromadzenia się w organizmie przez lata.
Jak mikroplastik z folii rolniczej niszczy glebę i co zmienią nowe etykiety?
Problem odpadów w rolnictwie ma również wymiar długofalowy, który dotyczy stanu naszej ziemi. Jak informuje Świętokrzyski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, folie kiszonkarskie pozostawione w środowisku mogą rozkładać się nawet przez ponad 200 lat. Przez ten czas powoli uwalniają do gleby i wód gruntowych mikroplastik. Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) alarmuje, że te niewidoczne gołym okiem cząsteczki mogą przenikać do łańcucha pokarmowego, zagrażając zdrowiu ludzi, a także niszczyć strukturę i żyzność gleby. Chociaż na rynku dostępne są folie biodegradowalne, warto wiedzieć, że ich pełny rozkład zachodzi tylko w specjalnych, przemysłowych kompostowniach, a nie w warunkach polowych. Jedyną w pełni legalną formą termicznej utylizacji jest kompostowanie odpadów organicznych na własny użytek.
Warto również przygotować się na nadchodzące zmiany w przepisach unijnych, które mają ułatwić zarządzanie odpadami. Jak czytamy na portalu GovPL, od sierpnia tego roku w całej Unii Europejskiej zacznie obowiązywać nowe rozporządzenie PPWR (2025/40). Wprowadzi ono jednolity system znakowania odpadów, oparty na 11 kolorach i czytelnych piktogramach, co ma znacząco ułatwić prawidłową segregację. Producenci opakowań, w tym nawozów i środków ochrony roślin, będą musieli dostosować swoje etykiety do nowych standardów. To dobra wiadomość dla rolników, ponieważ w przyszłości powinno to uprościć codzienne gospodarowanie odpadami w gospodarstwie i pomóc uniknąć kosztownych pomyłek.
Polecany artykuł: