Wolne Konopie rozpoczynają zbiórkę 100 tys. podpisów

Konopie, marihuana
Autor: Rex Medlen / CC0 / pixabay.com

Znieśmy kary za posiadanie do 30 gramów marihuany i uprawę do 4 roślin na własny użytek! Wolne Konopie rozpoczynają zbiórkę 100 tys. podpisów pod obywatelskim projektem nowelizacji ustawy. W akcję zaangażowało się ponad 4 tys. aktywistów oraz 500 stacjonarnych punktów zbiórki w kraju i za granicą. Mapa punktów zbiórki podpisów dostępna na wolnekonopie.org.

  •       Około 65% Polaków jest za zniesieniem odpowiedzialności karnej za posiadanie niewielkich ilości marihuany na własny użytek – wynika z sondażu Kantar z 2020 roku.

  •      „Nasze postulaty to depenalizacja posiadania przy sobie 30 gramów marihuany na własny użytek (miesięczny zapas) i uprawy 4 krzaków konopi oraz posiadania 200 gramów konopi w miejscu zamieszkania” – zapowiada Stowarzyszenie „Wolne Konopie” na stronie internetowej www.wolnekonopie.org.

  •      W ubiegłym roku plany uruchomienia obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej pokrzyżował wybuch pandemii COVID-19.

Legalna marihuana? Co na to Kaczyński? "Będzie dobrze" Adama Federa, odc. 161

Obywatelska inicjatywa

Stowarzyszenie Wolne Konopie przygotowało projekt nowelizacji ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii i utworzyło komitet obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. Zbiórka podpisów właśnie startuje i prowadzona będzie do końca lipca br. przez ponad 4 tys. aktywistów i więcej niż 500 punktów stacjonarnych. Po zebraniu 100 tysięcy podpisów postulaty trafią pod głosowanie w Sejmie.

Prohibicja nie działa, a szkodzi

W czasie prac nad nowelizacją ustawy z 2000 r. przeciwko wprowadzaniu kar za posiadanie protestował m.in. śp. Marek Kotański – największy w Polsce autorytet w dziedzinie profilaktyki uzależnień. – I miał rację. Jak pokazało 20 lat doświadczenia, prohibicja nie zdała egzaminu. Pomimo widma kary do 3 lat więzienia, marihuanę zażywa 2-3 miliony dorosłych Polaków. Co więcej, bezpośrednim skutkiem prohibicji stał się wzrost popularności dopalaczy. Z kolei w krajach, w których posiadanie marihuany jest legalne, problem ten praktycznie nie istnieje – zauważa Maciej Kowalski, pomysłodawca inicjatywy, prezes Kombinatu Konopnego SA.

30 gramów – dlaczego tyle?

Propozycja Wolnych Konopi jest spójna z regulacjami w Meksyku czy Kanady czy USA, gdzie większość mieszkańców ma prawo bez konsekwencji posiadać do 1 uncji (tj. około 30 g) marihuany. – Taka ilość wystarcza na około miesiąc spożycia dla systematycznego użytkownika oraz bieżącej uprawy we własnym zakresie. Taki zapas suszu można byłoby na przykład legalnie zabrać ze sobą na urlop w Bieszczadach. Z kolei możliwość posiadania 200 g w miejscu zamieszkania pozwoli uprawiać 4 krzaki i zrobić 3 miesiące przerwy między zbiorami – wyjaśnia Andrzej Dołecki, były poseł na Sejm RP, prezes Stowarzyszenia Wolne Konopie.

Zalegalizować marihuanę? Komu to potrzebne?

Stowarzyszenie Wolne Konopie domaga się powrotu do sytuacji prawnej sprzed 2001 roku, gdy posiadanie marihuany na własny użytek nie podlegało karze. Chce też precyzyjnie określić, co konkretnie oznacza „nieznaczna ilość” i uzyskać zezwolenie na uprawę na własny użytek. Takie rozwiązanie zapewni bezpieczeństwo prawne Polakom. I nie tylko prawne. W warunkach prohibicji konsumenci są narażeni na zakup marihuany na czarnym rynku, często zanieczyszczonej pestycydami czy syntetycznymi dodatkami, a także na wchodzenie w interakcje z przestępcami, którzy mają do zaoferowania inne, realnie niebezpieczne substancje.

Cały świat legalizuje posiadanie marihuany

Po kilku dekadach prohibicji kolejne państwa liberalizują prawo, znosząc kary za uprawę i posiadanie marihuany. W żadnym z miejsc, gdzie złagodzono przepisy, nie ma głosów, aby wrócić do karania. W ślad za Kanadą i USA idzie teraz m.in. Europa Zachodnia.

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze