XIV Kongres PORT PC pod hasłem „Budynek bezemisyjny ZEB – Dom Bez Rachunków 2.0” zgromadził przedstawicieli sektora energetycznego, administracji publicznej, producentów i instalatorów. W centrum dyskusji znalazły się przyszłość ogrzewnictwa, elektryfikacja gospodarki oraz rola pomp ciepła w ograniczaniu zużycia paliw kopalnych.
Uczestnicy wydarzenia zwracali uwagę, że po okresie gwałtownego wzrostu zainteresowania technologią rynek wszedł w nową fazę rozwoju. Coraz większe znaczenie mają jakość urządzeń, prawidłowy dobór instalacji, doświadczenie wykonawców i edukacja użytkowników.
Według przedstawicieli branży oznacza to również większe bezpieczeństwo dla inwestorów. Rynek stopniowo oczyszcza się z przypadkowych podmiotów, a decyzje zakupowe są podejmowane bardziej świadomie niż w okresie najwyższych programów dotacyjnych.
Rząd przygotowuje strategię dla ciepłownictwa
Jednym z najmocniejszych akcentów kongresu była obecność przedstawicieli rządu odpowiedzialnych za energetykę i klimat. Wystąpienia pokazały, że pompy ciepła coraz częściej są postrzegane nie tylko jako technologia grzewcza, ale również element bezpieczeństwa energetycznego państwa.
Konrad Wojnarowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, mówił o przygotowywanej strategii transformacji ciepłownictwa do 2040 roku.
„Bo my, jako Ministerstwo Energii, szanowni państwo, nie czekamy na bieg wydarzeń, lecz aktywnie te zmiany projektujemy. Prowadzimy obecnie zaawansowane prace nad kluczowym dokumentem, jakim jest strategia transformacji ciepłownictwa do roku 2040, i wyjątkowo istotne miejsce zajmują w niej działania ukierunkowane na dynamiczny rozwój elektryfikacji, czyli rozwój technologii power-to-heat, w tym szerokie wykorzystanie pomp ciepła”.
Przedstawiciel resortu podkreślał również, że utrzymywanie przestarzałych technologii opartych na paliwach kopalnych prowadziłoby do dalszego wzrostu kosztów dla odbiorców końcowych.
Pompy ciepła coraz ważniejsze dla bezpieczeństwa energetycznego
Podczas kongresu wielokrotnie podkreślano związek pomiędzy rozwojem pomp ciepła a ograniczaniem importu paliw kopalnych.
Paweł Lachman, prezes PORT PC, wskazywał, że zastosowanie pompy ciepła w przeciętnym domu jednorodzinnym pozwala znacząco ograniczyć zużycie tradycyjnych paliw.
„Możemy w ten sposób zaoszczędzić 1,5 tony węgla lub 900–1000 m³ gazu ziemnego rocznie. Każda pompa ciepła to mniejszy import paliw kopalnych i większe bezpieczeństwo energetyczne”.
Podobne argumenty przedstawiał Grzegorz Onichimowski, prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych, który zwracał uwagę na szerszy kontekst transformacji energetycznej.
„Jestem przekonany, że do roku 2040, jeśli Polska przyjmie właściwy program elektryfikacji gospodarki, jesteśmy w stanie obniżyć rachunki przeciętnej polskiej rodziny za energię o połowę – ale nie za energię elektryczną, tylko za całą energię, biorąc pod uwagę ogrzewanie, transport i energię elektryczną”.
Koszty użytkowania przemawiają na korzyść tej technologii
Jednym z najczęściej poruszanych tematów były koszty eksploatacji pomp ciepła. Zdaniem ekspertów właśnie ten aspekt coraz częściej przekonuje inwestorów do wyboru elektrycznych źródeł ogrzewania.
Paweł Lachman zwracał uwagę, że mimo wysokich obciążeń podatkowych nakładanych na energię elektryczną ogrzewanie pompą ciepła już dziś okazuje się konkurencyjne wobec innych źródeł ciepła.
„Gdyby dodatkowo zdjąć te obciążenia podatkowe z energii elektrycznej – co zapowiada Unia Europejska – to w nowych budynkach ogrzewanie pompą ciepła byłoby około trzy razy tańsze niż ogrzewanie gazowe lub ogrzewanie kotłem na pellet, a w istniejących budynkach byłoby około dwa razy tańsze”.
O wieloletnich doświadczeniach związanych z efektywnością urządzeń mówił również dr Marek Miara z Heat Pumps Watch.
„Mogą pracować bardzo efektywnie bez względu na wiek budynku, przy prawidłowym doborze urządzenia, dobrej jakości instalacji i odpowiednich parametrach pracy”.
Jak podkreślał ekspert, współczynnik efektywności wielu instalacji przekracza wartość 4, co oznacza uzyskanie ponad 4 kWh energii cieplnej z 1 kWh energii elektrycznej.
Polska ma jeszcze ogromny potencjał wzrostu
Choć zainteresowanie pompami ciepła rośnie, Polska wciąż pozostaje daleko za europejskimi liderami. Na tysiąc gospodarstw domowych przypada około 4,6 pompy ciepła, podczas gdy w Finlandii wskaźnik ten wynosi ponad 36, a w Norwegii niemal 44.
O potencjale rozwoju mówił również Krzysztof Galos, podsekretarz stanu i Główny Geolog Kraju.
„Polska jest niewątpliwie w skali Europy ważnym miejscem do stosowania gruntowych pomp ciepła, ale wciąż z dużym potencjałem wykorzystania tych technologii. Mamy w Polsce około 100 tysięcy takich instalacji, co plasuje nas na ósmej pozycji w Europie”.
Przedstawiciel Ministerstwa Klimatu i Środowiska wskazywał także na przygotowywaną aktualizację mapy drogowej rozwoju geotermii, która ma wyznaczyć kierunki rozwoju technologii do 2040 roku.
Użytkownicy są zadowoleni
Podczas kongresu zaprezentowano również wyniki badania SW Research przeprowadzonego wśród właścicieli domów ogrzewanych pompami ciepła. Wynika z niego, że 80 proc. użytkowników jest zadowolonych z tego sposobu ogrzewania, a jedynie 5 proc. deklaruje niezadowolenie. Z kolei 62 proc. respondentów pozytywnie ocenia koszty ogrzewania.
Wnioski płynące z XIV Kongresu PORT PC są jednoznaczne. Pompy ciepła przestają być technologiczną nowinką i stają się jednym z podstawowych elementów transformacji energetycznej. Jednocześnie dojrzewający rynek, rosnące doświadczenie instalatorów i coraz większa świadomość inwestorów sprawiają, że decyzja o wyborze tej technologii jest dziś bardziej przewidywalna i oparta na realnych korzyściach niż jeszcze kilka lat temu.