
Nielegalna opłata obnażona
Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) 1 kwietnia wydał wyrok, który może wywrócić do góry nogami budżet Zakopanego. Sąd jednoznacznie potwierdził, że miasto nie ma żadnych podstaw prawnych do pobierania opłaty klimatycznej od turystów. Informację tę nagłośniła organizacja Client Earth Prawnicy dla Ziemi.
NSA oddalił skargę kasacyjną złożoną przez władze Zakopanego w sprawie, którą wytoczył im Bogdan Achimescu - turysta, który nie zamierzał płacić za... oddychanie skażonym powietrzem! W efekcie tego przełomowego wyroku, hotelarze i właściciele pensjonatów będą musieli pożegnać się z dotychczasową praktyką pobierania od turystów 2 złotych za każdą rozpoczętą dobę pobytu, co rocznie przynosiło miastu zawrotną sumę 4,5 miliona złotych!
Brudne powietrze, brudne interesy
Co było powodem tak surowej decyzji sądu? Achimescu zakwestionował prawo Zakopanego do naliczania opłaty, wskazując na skandaliczną jakość powietrza w mieście. Przepisy są tutaj bezlitosne - prawo zezwala na pobieranie takiej opłaty wyłącznie w miejscowościach, które spełniają określone normy. Tymczasem cała strefa małopolska, ze względu na wszechobecny smog, została zakwalifikowana podczas procesu jako "klasa C", co oznacza ni mniej, ni więcej tylko to, że standardy jakości powietrza są tam nagminnie przekraczane!
Miasto, które nie słucha wyroków
Historia tego niezwykłego sporu sięga roku 2015, kiedy to Bogdan Achimescu po raz pierwszy rzucił wyzwanie Zakopanemu. Trzy lata później sąd przyznał mu rację, orzekając, że w stolicy polskich Tatr nie zostały spełnione wymagania klimatyczne niezbędne do pobierania opłat miejscowych.
Czy miasto ugięło się pod ciężarem prawa? Wręcz przeciwnie! Władze Zakopanego, ignorując wyrok, kontynuowały pobieranie opłat! Kiedy Achimescu ponownie odwiedził miasto, znowu musiał sięgnąć do portfela. Co prawda, powołując się na wcześniejszy wyrok, zdołał odzyskać swoje pieniądze, ale inni turyści nadal musieli płacić. Miasto, jakby nigdy nic, powoływało się na... inną podstawę prawną!
Ostateczny cios
Niezłomny Achimescu nie poddał się. Złożył kolejną skargę, tym razem wymierzoną w nową uchwałę, na którą powoływały się władze miasta. W 2023 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie po raz drugi uznał, że opłaty są pobierane nielegalnie. Zakopane, nie godząc się z porażką, złożyło skargę kasacyjną do NSA.
1 kwietnia 2025 roku zapadł ostateczny wyrok - sąd oddalił skargę miasta, przypieczętowując wieloletnie zmagania zdeterminowanego turysty z potężnym przeciwnikiem. Po dziesięciu latach wytrwałej walki, sprawiedliwość zatriumfowała, a Zakopane musi w końcu zaakceptować fakty - nie można pobierać opłat za walory klimatyczne w miejscu, gdzie tych walorów po prostu brakuje!