- Kontekst: Prezes UOKiK wziął pod lupę największe banki w Polsce po tym, jak do urzędu masowo zaczęły spływać skargi od spadkobierców zmarłych klientów.
- Kluczowa informacja: Jedną z najbardziej dotkliwych praktyk jest natychmiastowe stawianie kredytu w stan wymagalności po śmierci kredytobiorcy, co zmusza rodzinę do spłaty całości zadłużenia od razu.
- Co to oznacza dla Ciebie? Dowiedz się, jakie jeszcze problemy napotykają spadkobiercy i jakich konkretnych ułatwień domaga się od banków Urząd.
UOKiK interweniuje. Kredyt zmarłego do spłaty od zaraz
Wyobraź sobie sytuację: jesteś w żałobie po stracie członka rodziny, a bank niemal natychmiast po otrzymaniu informacji o śmierci bliskiej ci osoby żąda spłaty całego kredytu hipotecznego lub gotówkowego. To nie scenariusz filmu, a realny problem, z którym zderzają się Polacy. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) poinformował o zbadaniu procedur w największych bankach i skierowaniu do nich oficjalnych wystąpień. Powód? Skargi konsumentów, którzy zamiast wsparcia, natrafiają na mur biurokracji i bezduszne procedury.
Jak wynika z komunikatu Urzędu, jedną z najbardziej szokujących praktyk jest właśnie natychmiastowe postawienie kredytu w stan wymagalności, często wraz z naliczeniem dodatkowych kosztów. Spadkobiercy, pogrążeni w żałobie i zajęci organizacją pogrzebu, nie mają nawet czasu na reakcję, a już muszą mierzyć się z perspektywą spłaty ogromnego zobowiązania. To praktyka, która może doprowadzić do finansowej ruiny niejedną rodzinę.
– Dla wielu rodzin środki pozostawione na rachunku zmarłego są nie tylko częścią spadku, ale też realnym wsparciem w trudnym okresie po stracie bliskiej osoby. Często są niezbędne do organizacji pogrzebu czy obsługi bieżących produktów kredytowych zmarłej osoby. Dlatego tak ważne jest, aby spadkobiercy mogli sprawnie uzyskać niezbędne informacje i załatwić formalności po przedstawieniu wymaganych dokumentów – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Mama zadłużyła się, by ratować syna. Dziś komornik chce zabrać im dom
Spadkobiercy w pułapce biurokracji
Problem z kredytami to jednak wierzchołek góry lodowej. Postępowania wyjaśniające UOKiK, które objęły m.in. Alior Bank, Bank Millennium, Bank Pekao, BNP Paribas Bank Polska, Credit Agricole, ING Bank Śląski, mBank, PKO BP, Santander Bank Polska i VeloBank, ujawniły cały szereg nieprawidłowości. Spadkobiercy skarżyli się na wielomiesięczne opóźnienia w wypłacie środków z kont zmarłych, nawet po przedstawieniu kompletu dokumentów spadkowych, takich jak akt poświadczenia dziedziczenia.
Banki notorycznie żądały dodatkowych, często nieuzasadnionych dokumentów, odmawiały dostępu do historii rachunku czy dokumentacji kredytowej. Pracownicy na infoliniach udzielali sprzecznych informacji, a do załatwienia sprawy wymagano osobistego stawiennictwa wszystkich spadkobierców w jednym miejscu i czasie, co bywało logistycznym koszmarem. Zdaniem UOKiK, źródłem tych problemów są nieprecyzyjne wewnętrzne procedury i brak odpowiedniego przeszkolenia personelu.
Jakich zmian domaga się Urząd?
Prezes UOKiK nie poprzestał na diagnozie. Skierował do banków wystąpienia, w których jasno określił oczekiwane standardy. Urząd domaga się przede wszystkim uproszczenia i ujednolicenia procedur spadkowych, tak aby były one jasne i zrozumiałe dla konsumentów. Kluczowe jest również zapewnienie, że pracownicy banków będą odpowiednio przygotowani do prowadzenia takich spraw – z empatią i profesjonalizmem.
– Śmierć bliskiej osoby nie może oznaczać dla rodziny wciągnięcia w wir niejednoznacznych i niejednolitych procedur. Z sygnałów kierowanych do Urzędu wynika, że część spadkobierców przez wiele miesięcy pozostaje bez dostępu do środków należnych w ramach spadku, mimo że wcześniej przekazali bankowi wszystkie wymagane dokumenty. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca – podkreśla Tomasz Chróstny.
Jeśli odziedziczyłeś spadek i masz problemy z uzyskaniem dostępu do środków lub informacji w banku, pamiętaj, aby wszystkie wnioski składać na piśmie i dokumentować każdy kontakt z instytucją. W przypadku dalszych trudności warto zgłosić sprawę do Rzecznika Finansowego lub bezpośrednio do UOKiK. Twoja skarga może pomóc w ukróceniu nieuczciwych praktyk.