- Były prezydent Bronisław Komorowski ocenia, że emerytura prezydencka (ponad 13,8 tys. zł brutto) nie jest na tyle wysoka, by rezygnować z aktywności zawodowej.
- Świadczenie prezydenckie stanowi 75% wynagrodzenia zasadniczego urzędującej głowy państwa, co daje około 11 tys. zł netto miesięcznie.
- Sam Komorowski dorabia, a jako przykład aktywności po prezydenturze podaje Andrzeja Dudę, który został członkiem rady nadzorczej firmy ZEN.com.
- Dyskusja o wysokości emerytur prezydenckich wpisuje się w szerszy kontekst debat o świadczeniach dla artystów i polityków.
Ile wynosi emerytura prezydencka? Komentarz Bronisława Komorowskiego
Były prezydent Bronisław Komorowski jakiś czas temu na antenie Radia Plus ocenił, że świadczenie przysługujące byłym głowom państwa nie jest na tyle wysokie, by po zakończeniu kadencji rezygnować z dalszej aktywności zawodowej. Jak sam przyznał, nie utrzymuje się wyłącznie z pieniędzy otrzymywanych w ramach świadczenia po prezydenturze.
O jakiej kwocie mowa? Zgodnie z przepisami, jest to uposażenie w wysokości 75 proc. wynagrodzenia zasadniczego urzędującego prezydenta. Emerytura prezydencka stanowi więc obecnie kwotę ponad 13,8 tys. zł brutto miesięcznie, co po odliczeniu podatków i składek daje około 11 tys. zł netto. Były prezydent wprost przyznał, że dorabia do tej kwoty.
– Też to robię [dorabiam] na różne sposoby – powiedział Bronisław Komorowski w programie "Sedno Sprawy".
Komentarz byłego prezydenta wpisuje się w szerszą dyskusję na temat uposażeń dla osób pełniących najważniejsze funkcje publiczne, która powraca m.in. przy okazji publikacji oświadczeń majątkowych czy propozycji dotyczących specjalnych dodatków do świadczeń, jak w przypadku artystów.
Polecany artykuł:
Byli prezydenci dorabiają do świadczeń. Andrzej Duda idzie do biznesu
Słowa Bronisława Komorowskiego rzucają też światło na przyszłe plany zawodowe obecnego prezydenta. Były prezydent odniósł się bezpośrednio do informacji o tym, że po zakończeniu drugiej kadencji prezydent Andrzej Duda ma zostać członkiem rady nadzorczej polskiej firmy z branży fintech, ZEN.com. Komorowski skomentował to jako naturalną kolej rzeczy.
Pan Andrzej Duda wpadł na pomysł pójścia do biznesu i życzę mu powodzenia. Każdy ma prawo dbać o poziom własnego życia – stwierdził.Aktywność zawodowa byłych głów państwa po zakończeniu urzędowania nie jest niczym nowym i, jak pokazują przykłady, staje się normą. Byłe głowy państwa często angażują się w działalność w międzynarodowych instytucjach, prowadzą wykłady na uczelniach lub, jak w przypadku prezydenta Andrzeja Dudy, decydują się na wejście do świata biznesu. – Ojczyzna nie rozpieszcza byłych prezydentów, jeżeli chodzi o wysokość emerytury. Trudno się dziwić, że dodatkowo zarabiają – powiedział Komorowski.