Donosy

i

Autor: Shutterstock Donosy

Donosy na rodziny pobierające 500 plus. "Życzliwi" dzwonią, mejlują…

2016-06-28 14:13

Do ośrodków pomocy społecznej na Pomorzu dociera coraz więcej sygnałów o niewłaściwym wydawaniu środków przez rodziny pobierające 500 plus. Zdarza się, że są uzasadnione. Duża część z nich to jednak klasyczne donosy – składane przez sąsiadów, byłych mężów itd.

Iwona Marczyńska z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wejherowie mówi, że od momentu pierwszych wypłat wpłynęły trzy zgłoszenia z prośbą o interwencję. W dwóch przypadkach konieczne było wystąpienie z wnioskiem o zamianę świadczeń na formę rzeczową.  

Jak informuje „Dziennik Bałtycki”, donosy pojawiły się też m.in. w Lęborku, Żukowie, Kartuzach czy Starogardzie Gdańskim. O czym „życzliwi” informują ośrodki pomocy społecznej? O tym, że ojcowie nie chcą podejmować pracy, bo pieniądze z 500 plus traktują jako środki na utrzymanie rodziny. Innych niepokoi, że pieniądze z 500 plus rodziny przeznaczają nie tyle na dzieci, co np. na jakieś inwestycje domowe – remonty, kupno sprzętu.

Zobacz także: 500+: po pierwszym lipca mniej miejsc do składania wniosków

Pracownicy socjalni odbierają też telefony i mejle od „alimenciarzy”, którzy oskarżają byłe żony o wydawanie pieniędzy „na ciuchy”. „Dziennik Bałtycki” opisuje również przykład rodziny, która najprawdopodobniej „naraziła” się sąsiadom tym, że rozpoczęła budowę domu.  Efekt? Kontrola  pomocy społecznej, której pracownicy poprosili o paragony dokumentujące zakupy z 500+.

Oficjalnie jednak miejskie i gminne ośrodki pomocy społecznej, z których przedstawicielami rozmawiał „Dziennik Bałtycki” podkreślają, że nie prowadzą kontroli wśród rodzin pobierających 500 plus - chyba, że pojawią się niepokojące sygnały.

Źródło: www.dziennikbaltycki.pl, oprac. MK

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

Najnowsze