Drożyzna zaatakuje ze wzmożoną mocą. Ceny jedzenia ostro pójdą w górę

Polacy jeszcze mogą odetchnąć przy kasach, ale nadchodzące miesiące mogą przynieść nieprzyjemny zwrot. Dziś żywność tanieje, tymczasem ekonomiści prognozują, że w 2027 r. ceny jedzenia mogą ostro ruszyć w górę. W drugiej połowie roku wzrost może zbliżyć się do 7 proc. Co podrożeje i dlaczego?

Dłonie osoby pchającej metalowy wózek sklepowy w alei z produktami. O wzroście cen żywności przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: 1000 Words/ Shutterstock
  • Obecnie Polacy odczuwają ulgę, gdyż ceny żywności w kraju spadły, mimo że globalnie jedzenie drożeje.
  • Ekonomiści ostrzegają jednak, że to tylko chwilowy oddech – w 2027 roku drożyzna ma powrócić ze zdwojoną siłą.
  • Prognozy wskazują, że ceny jedzenia mogą wzrosnąć nawet o 7%, znacząco obciążając domowe budżety.
  • Sprawdź, co wpływa na ten niepokojący trend i jak przygotować się na nadchodzącą falę podwyżek.

Polacy mogą dziś odczuwać pewną ulgę podczas codziennych zakupów. Ogólna inflacja w lipcu wyniosła 3 proc., ceny żywności były o 0,8 proc. niższe niż przed rokiem – wynika z danych przytoczonych przez „Rzeczpospolitą”. Sytuacja w Polsce wyraźnie różni się od tej obserwowanej na światowych rynkach. Globalny indeks cen żywności FAO wzrósł w lipcu o 1 proc. rok do roku i znalazł się na najwyższym poziomie od stycznia 2023 r. 

Korzystne dla naszych portfeli warunki mogą utrzymać się jeszcze przez kilka miesięcy. Ekonomiści cytowani przez „Rz” przewidują jednak zmianę trendu. Drożyzna może ponownie dać o sobie znać, a w drugiej połowie 2027 r. tempo wzrostu cen żywności może zbliżyć się nawet do 7 proc. Oznaczałoby to, że jedzenie zaczęłoby drożeć znacznie szybciej niż obecnie. Co więcej, pod koniec przyszłego roku dynamika cen żywności może przewyższyć ogólną inflację.

Ceny jedzenia spadają. Polska na razie opiera się światowej drożyźnie

Obecna sytuacja może wydawać się zaskakująca. Światowe ceny żywności idą w górę, a w Polsce statystyki pokazują spadek. Według Adama Antoniaka, ekonomisty ING Banku Śląskiego, cytowanego przez „Rzeczpospolitą”, deflacja cen żywności w ujęciu rocznym powinna utrzymać się również w najbliższych miesiącach.

To dobra wiadomość dla konsumentów, ale nie oznacza trwałego końca problemów z drożyzną. Ekonomista przewiduje odbicie cen na przełomie roku. Z czasem mają bowiem wygasać czynniki, które obecnie chronią polski rynek przed mocniejszym wzrostem cen.

Jednym z przykładów są owoce. Jakub Olipra, starszy ekonomista Credit Agricole, zwraca uwagę na napływ taniego importu z południa Europy. Zagraniczne dostawy kompensują mniejszą podaż polskich owoców, na którą negatywnie wpłynęły przymrozki i susza. W efekcie również w sierpniu możemy jeszcze obserwować spadek cen żywności w ujęciu rocznym. Później sytuacja ma zacząć się zmieniać.

Najpierw mleko, później wieprzowina. Ceny mogą ruszyć w górę

Pierwsze sygnały odwrócenia korzystnego trendu mogą pojawić się jeszcze przed końcem roku. Jakub Olipra przewiduje, że pod koniec roku mogą odbić ceny mleka. Od przyszłego roku presja cenowa ma być widoczna również na rynku wieprzowiny.

To jednak dopiero część większej układanki. Na ceny jedzenia wpływają jednocześnie pogoda, sytuacja w rolnictwie, koszty produkcji oraz ceny surowców wykorzystywanych przez gospodarstwa. Według ekonomisty splot kilku niekorzystnych czynników może sprawić, że w drugiej połowie 2027 r. inflacja cen żywności zbliży się do 7 proc. Wśród nich wymienia sytuację pogodową, problemy na rynku nawozów, dołek cyklu produktów oraz niską bazę odniesienia. Jeżeli prognoza się sprawdzi, będzie to wyraźna zmiana względem obecnej sytuacji, gdy ceny żywności są niższe niż przed rokiem.

Drożyzna może wrócić w 2027 roku. Nawozy kluczowe dla cen żywności

Jednym z najważniejszych czynników ryzyka pozostają ceny nawozów. Ich koszt przekłada się na wydatki producentów rolnych, a w dalszej kolejności może wpływać na ceny produktów trafiających do sklepów. Jak podaje „Rzeczpospolita”, na sytuację na rynku nawozów oddziałują obecnie napięcia związane z wojną w Zatoce Perskiej. To właśnie ich ceny mają być jednym z kluczowych czynników decydujących o przyszłorocznych cenach produktów rolnych.

Michał Szczerba, europoseł KO [IMPACT 2026]
QUIZ od PRL do kapitalizmu. Balcerowicz, bezrobocie, kuroniówka. Jak dobrze znasz polską transformację?
Pytanie 1 z 10
Kiedy wprowadzono Plan Balcerowicza?
Tak zmienił się Leszek Balcerowicz od czasu planu Balcerowicza

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki