Spis treści
Polskie firmy nie chcą czekać na przelew
Towar został dostarczony, usługa wykonana, faktura wystawiona. Problem w tym, że na pieniądze trzeba czasem czekać 30, 60, a nawet więcej dni. Dla małej firmy taki przestój może być poważnym problemem.
Tu wkracza faktoring. Przedsiębiorca sprzedaje fakturę firmie faktoringowej i otrzymuje większość należnej kwoty od razu. Na zapłatę od kontrahenta czeka już faktor.
W 2025 roku firmy zrzeszone w Polskim Związku Faktorów sfinansowały w ten sposób faktury o łącznej wartości 519,9 mld zł. To o 10,4 proc. więcej niż rok wcześniej.
Polska wyprzedza największe gospodarki Europy
Polski rynek faktoringu rośnie znacznie szybciej niż większość dużych rynków w Europie. W całej Unii wzrost wyniósł w ubiegłym roku 4,8 proc., czyli mniej niż połowę polskiego wyniku.
Jeszcze ciekawiej wygląda porównanie z największymi gospodarkami. Większe od Polski rynki faktoringu mają Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy, Hiszpania, Holandia i Belgia. Żaden z nich nie urósł w 2025 roku tak szybko jak Polska.
Belgia zanotowała wzrost o 6,3 proc., Niemcy o 6,2 proc., Holandia o 5,3 proc., a Włochy o 3,8 proc. Francja, Wielka Brytania i Hiszpania urosły o mniej niż 2 proc.
Szybciej od Polski rozwijały się tylko znacznie mniejsze rynki, m.in. Węgier i Łotwy.
Faktoring większy niż niemiecki? Jest jeden haczyk
Pod względem wartości niemiecki rynek faktoringu jest oczywiście dużo większy. W 2025 roku jego obroty wyniosły aż 423 mld euro, podczas gdy w Polsce było to 123 mld euro.
Kiedy jednak zestawimy faktoring z wielkością gospodarki, sytuacja wygląda zupełnie inaczej. W Polsce obroty faktoringowe odpowiadały 13,3 proc. PKB. W Niemczech było to 9,5 proc.
Polska wyprzedza pod tym względem również Włochy i Wielką Brytanię. Średnia dla całej Unii wyniosła 11,5 proc.
Firmy biorą coraz większe pieniądze
Boom na faktoring nie słabnie także w 2026 roku. W pierwszej połowie tego roku firmy zrzeszone w Polskim Związku Faktorów sfinansowały faktury warte 275,3 mld zł. To o 11,7 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Jest jednak ciekawostka. Rynek rośnie nie dlatego, że nagle przybywa klientów. Wręcz przeciwnie – liczba przedsiębiorstw korzystających z finansowania spadła z 29,4 tys. do 28,4 tys.
Spadła również liczba sfinansowanych faktur – z 16,6 mln do 15,6 mln. Rosną za to ich wartości. Przeciętna faktura objęta faktoringiem zwiększyła się z 14,9 tys. zł do 17,7 tys. zł.
Nadal korzysta z niego tylko jedna firma na sto
Mimo ogromnych kwot polski faktoring wciąż ma sporo miejsca do rozwoju. Według danych GUS w 2025 roku korzystało z niego 31 709 przedsiębiorstw. Tymczasem aktywnych firm w Polsce jest ponad 2,8 mln.
To oznacza, że z faktoringu korzysta zaledwie nieco ponad jedna firma na sto.
Jedną z barier może być cena. Wiele firm nie publikuje bowiem w internecie konkretnych stawek. Przedsiębiorca często dowiaduje się, ile zapłaci za faktoring, dopiero po kontakcie z doradcą.
Eksperci wskazują, że szczególnie dużo do zyskania mają małe firmy, które wystawiają faktury z terminem płatności 30 czy 60 dni. Dla nich możliwość szybkiego odzyskania pieniędzy może oznaczać większą płynność i łatwiejsze finansowanie bieżącej działalności.
Polski rynek faktoringu rośnie więc w szybkim tempie. Firm jest mniej, ale faktury są coraz większe. I wiele wskazuje na to, że przedsiębiorcy coraz chętniej płacą za to, by nie czekać na swoje pieniądze.