2 mln pracowników zniknie z rynku. Czy 17-latkowie uratują polską gospodarkę?

Polskę czeka potężna luka na rynku pracy. Do 2035 roku może zabraknąć nawet 2 mln pracowników. Eksperci wskazują, że jednym ze sposobów na złagodzenie problemu może być wcześniejsze wchodzenie młodych ludzi na rynek pracy. 17-latkowie już dziś mogą legalnie pracować, oczywiście pod określonymi warunkami. Czy młodzi pomogą uratować rynek pracy?

Grupa młodych osób rozmawia w kręgu podczas spotkania. O szansach 17-latków na rynku pracy przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Polska Zielona Sieć/ Materiały prasowe

2 mln ludzi może zniknąć z rynku pracy

Problem demograficzny w Polsce narasta. Rodzi się coraz mniej dzieci, a jednocześnie zmniejsza się liczba osób w wieku produkcyjnym. Według analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego do 2035 roku na rynku pracy może brakować nawet 2 mln osób.

Jak poradzić sobie z tak ogromnym niedoborem pracowników? Wśród najczęściej wymienianych rozwiązań są migracja, automatyzacja oraz wydłużanie aktywności zawodowej. Eksperci Personnel Service zwracają jednak uwagę na jeszcze jedną możliwość – wcześniejsze łączenie nauki z pracą.

W Holandii pracuje prawie 3 na 4 młodych

Polska mocno odstaje od części europejskich państw pod względem liczby młodych ludzi, którzy jednocześnie się uczą i pracują.

Według danych Eurostatu w 2024 roku średnio 25,4 proc. Europejczyków w wieku 15–29 lat łączyło edukację z pracą. W Holandii było to aż 74,3 proc., w Danii 56,4 proc., a w Niemczech 45,8 proc.

W Polsce ten odsetek wynosi zaledwie 14,5 proc. To oznacza, że jesteśmy znacznie bliżej końca europejskiego zestawienia. Jeszcze niższe wyniki mają m.in. Rumunia – 2,4 proc., Grecja – 6 proc. i Chorwacja – 6,4 proc.

– Przez wiele lat mogliśmy sobie pozwolić na model, w którym młody człowiek najpierw idzie na studia, a potem podejmuje pierwszą poważną pracę – komentuje Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy i założyciel Personnel Service.

17-latek może już pracować

A do rozpoczęcia przygody z rynkiem pracy nie trzeba czekać do 18. urodzin. Polskie przepisy pozwalają na zatrudnianie 17-latków, ale pod pewnymi warunkami.

Młodociany może wykonywać tzw. prace lekkie, które nie zagrażają jego zdrowiu i rozwojowi, nie są pracami wzbronionymi i nie utrudniają nauki. W czasie roku szkolnego może pracować maksymalnie 12 godzin tygodniowo i 2 godziny w dniu, w którym ma zajęcia w szkole.

Podczas ferii limity są większe – do 7 godzin dziennie i 35 godzin tygodniowo. Młodocianych nie wolno również zatrudniać w nocy ani w godzinach nadliczbowych.

– Mamy już ramy prawne, które pozwalają młodym bezpiecznie wchodzić na rynek pracy. Pytanie brzmi, czy wystarczająco z nich korzystamy – uważa Inglot.

Sztuczna inteligencja zabierze młodym pierwszy krok?

Na horyzoncie pojawia się jednak kolejny problem. Sztuczna inteligencja coraz mocniej zmienia rynek pracy. To właśnie najprostsze, powtarzalne zadania, od których często zaczynali młodzi pracownicy, mogą być przejmowane przez nowe technologie.

Do tej pory młody człowiek mógł rozpocząć karierę od prostych obowiązków, a dopiero później zdobywać doświadczenie i przejmować bardziej odpowiedzialne zadania. Rozwój AI może sprawić, że takich stanowisk będzie mniej.

– Młodym ludziom może być coraz trudniej zdobyć pierwsze doświadczenie właśnie wtedy, kiedy będzie ono coraz cenniejsze – ostrzega ekspert Personnel Service.

Dlatego wcześniejsze rozpoczęcie pracy może mieć znaczenie nie tylko dla pracodawców. Młodzi mogą szybciej nauczyć się samodzielności, komunikacji, pracy w zespole czy korzystania z nowych technologii.

Nie studia albo praca, tylko studia i praca

Eksperci podkreślają, że nie chodzi o to, aby młodzi rezygnowali z nauki i jak najszybciej szli do pracy. Chodzi o łączenie edukacji z pierwszymi doświadczeniami zawodowymi.

Ale uwaga, 17-latkowie nie zastąpią milionów pracowników, których może zabraknąć w Polsce w kolejnych latach. Może jednak wcześniej zdobyć umiejętności, które później ułatwią mu wejście na rynek pracy.

Dla firm to także szansa na przygotowanie sobie przyszłych pracowników. W obliczu starzenia się społeczeństwa i coraz większych problemów ze znalezieniem rąk do pracy takie rozwiązanie może być coraz ważniejsze.

Analitycy zaznaczają, że problem demograficzny jest ogromny. 2 mln brakujących pracowników nie da się zastąpić samymi 17-latkami. Ale każdy młody człowiek, który wcześniej zdobędzie doświadczenie i kwalifikacje, może w przyszłości oznaczać jednego lepiej przygotowanego pracownika.

Polska wieś w czasach PRL. Ciężka praca, trudne życie i małe zmiany
Znasz teksty największych klasyków Lady Pank? Dokończ w quizie teksty utworów!
Pytanie 1 z 10
Uzupełnij tekst "Mniej niż zero": "Zawodowi macherzy od losu ; Specjaliści od... i mas"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki