Giganci płacą podatki. Oto nowy lider rankingu CIT w Polsce

Grupa PZU zdetronizowała Grupę PKO BP i została nowym liderem wśród największych płatników CIT w Polsce. Ranking podatników 2026 pokazuje, że ubezpieczeniowy gigant wpłacił do budżetu aż 3,9 mld zł podatku dochodowego. Na trzecim miejscu, z kwotą 2,6 mld zł, uplasowała się Grupa Orlen.

Banknoty i monety leżą na formularzu podatkowym. O rankingu płatników CIT przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Szymon Starnawski
  • Grupa PZU nowym liderem rankingu największych płatników CIT w Polsce, wyprzedzając Grupę PKO BP.
  • Rekordowy wzrost kwoty podatku w mBanku, który wychodzi na prostą po problemach z kredytami frankowymi.
  • Gigantyczny spadek podatku w sektorze energetycznym, z Grupą PGE na czele.
  • Mimo ogólnego wzrostu wpływów z CIT do budżetu, największe firmy w kraju zapłaciły łącznie mniej podatku niż rok wcześniej.
  • Analiza pokazuje, że podatek przychodowy zamiast CIT byłby korzystny dla firm o wysokiej rentowności, a szkodliwy dla tych z niską marżą lub stratami.

Nowy lider na czele. Kto jest największym płatnikiem CIT w Polsce?

W czasach, gdy budżet państwa zmaga się z wysokim deficytem, a koszt obsługi długu rośnie, oczy ministra finansów zwrócone są w stronę największych firm. To od ich podatków w dużej mierze zależy stabilność finansów publicznych. Najnowsze dane za 2025 rok przynoszą spore przetasowanie na szczycie listy płatników.

Zgodnie z najnowszą analizą Business Insider, największym płatnikiem podatku dochodowego w Polsce w 2025 roku była Grupa PZU, która wypracowała prawie 3,9 mld zł podatku. To o 371 mln zł, czyli ponad 10 proc. więcej niż rok wcześniej. Ubezpieczeniowo-bankowy gigant, w skład którego wchodzą m.in. Bank Pekao i Alior Bank, nie tylko zapłacił rekordowy CIT, ale też zasilił kasę państwa bezpośrednio, wpłacając 1,3 mld zł dywidendy.

Tym samym Grupa PZU zdetronizowała dotychczasowego lidera. Grupa PKO BP, czyli największa grupa finansowa w kraju, odnotowała spadek płaconego podatku o 7,5 proc. rok do roku. Ostatecznie jej wpłata z tytułu CIT wyniosła 3,2 mld zł. Podium zamyka Grupa Orlen z podatkiem na poziomie 2,6 mld zł, co oznacza niewielki wzrost o 44 mln zł w porównaniu z rokiem poprzednim.

Największe wzrosty i zaskakujące zmiany w rankingu

Ranking podatników to nie tylko lista największych płatników, ale też opowieść o tym, kto radzi sobie najlepiej, a kto łapie zadyszkę. Analiza wzrostów i spadków CIT pokazuje prawdziwą dynamikę polskiego biznesu. Liderem pod względem wzrostu kwoty zapłaconego podatku jest w tym roku mBank. Wypracował on aż 1,48 mld zł podatku, czyli o 747 mln zł więcej niż rok wcześniej. To wzrost o ponad 100 procent. Skąd taka zmiana? Bank wychodzi na prostą po latach zawirowań związanych z kredytami frankowymi. Koszty ugód i przegranych spraw sądowych coraz mniej ciążą na jego wynikach, co bezpośrednio przekłada się na wyższe zyski i, co za tym idzie, wyższy podatek.

Drugie miejsce na tej liście to duża niespodzianka. Zajęła je Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW). Tutaj jednak nie chodzi o realną wpłatę do budżetu, a o kwestie księgowe. Spółka zanotowała o 615 mln zł mniejszy "ujemny CIT". Mówiąc prościej: JSW ma znacznie mniejszą stratę podatkową do rozliczenia w przyszłych latach, co jest sygnałem poprawy, ale nie oznacza jeszcze gotówki w kasie państwa.

Na trzecim miejscu pod względem dynamiki wzrostu znalazł się lider całego zestawienia, czyli Grupa PZU, z podatkiem wyższym o 371 mln zł. Jeszcze bardziej zaskakujące jest jednak to, że tegoroczny ranking podatników 2026 przynosi niespodzianki także na dalszych pozycjach, jak w przypadku Poczty Polskiej. Państwowy operator pocztowy, który niedawno przeprowadzał masowe zwolnienia z powodu fatalnej sytuacji finansowej, nagle notuje wzrost podatku CIT o 156 mln zł. Jak to możliwe? Odpowiedź kryje się w gigantycznych dotacjach. Poczta Polska otrzymała 1,8 mld zł publicznego wsparcia na finansowanie nierentownych usług powszechnych, co sztucznie podbiło jej wynik finansowy.

Kto zapłacił najmniej? Energetyka z gigantycznym spadkiem

Medal ma zawsze dwie strony. Podczas gdy jedne firmy świętują rekordowe zyski i rosnące wpłaty do budżetu, inne zmagają się z poważnymi problemami. Widać to doskonale na liście przedsiębiorstw, których podatek dochodowy w 2025 roku spadł najbardziej. Co ciekawe, choć według danych Ministerstwa Finansów łączne wpływy z CIT do budżetu wzrosły o 5,7 proc., to analiza największych firm pokazuje zupełnie inny obraz. Badana grupa blisko 300 gigantów zapłaciła łącznie o 1,7 proc. mniej podatku niż rok wcześniej.

Niekwestionowanym liderem tego niechlubnego rankingu jest Grupa PGE. W jej przypadku podatek dochodowy skurczył się o zawrotną kwotę 2,17 mld zł rok do roku, spadając do zaledwie 150 mln zł. Co się stało? Na finanse państwowego giganta nałożyły się dwa problemy: spadające ceny energii oraz gigantyczne koszty zakupu praw do emisji CO2, które pochłonęły ponad 16 mld zł. W efekcie dla PGE był to już trzeci rok z rzędu pod kreską.

Największy spadek podatku zanotowała Grupa PGE, co pokazuje, jak niestabilne potrafią być pozycje firm, jeśli chodzi o to, kto jest jednym z największych płatników CIT w Polsce. Problem ten dotknął zresztą całą branżę energetyczną. Na drugim miejscu pod względem spadku znalazła się Grupa Enea (podatek niższy o 794 mln zł), a na trzecim Grupa Tauron (spadek o 358 mln zł). W dziesiątce firm z największymi spadkami CIT znaleźli się jednak także przedstawiciele innych sektorów. Wśród nich są banki (PKO BP i Erste BP) oraz giganci handlu (Allegro i Żabka Polska), co pokazuje, że trudniejsze warunki rynkowe dotknęły wiele branż.

Podatek od przychodu zamiast CIT? Kto zyska, a kto straci?

Dyskusja o podatkach to nie tylko analiza tego, kto jest na czele listy płatników, ale też poszukiwanie rozwiązań na przyszłość. W ostatnim czasie Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, zasugerował, że "podatki przychodowe są nie do uniknięcia". Co by się stało, gdyby podatek dochodowy (CIT) zastąpić właśnie podatkiem od przychodu?

Wyobraźmy sobie prosty scenariusz. Aby budżet państwa otrzymał z tego tytułu tyle samo pieniędzy, co obecnie z CIT od największych firm, uśredniona stawka musiałaby wynieść około 1,8 proc. od przychodu. Taka zmiana wywróciłaby do góry nogami obecny ranking podatników 2026, tworząc zupełnie nową listę wygranych i przegranych.

Oto kto zyskałby na zmianie CIT na podatek przychodowy 1,8%:

  • Firmy z wysoką rentownością: Największą ulgę odczułaby firma logistyczna MLP Group, której obecny CIT to równowartość aż 25 proc. przychodów.
  • Sektor finansowy i technologiczny: Banki i firmy technologiczne, które operują na wysokich marżach, również płaciłyby znacznie mniej.
  • InPost Paczkomaty: Firma kurierska, znana z wysokiej efektywności, także znalazłaby się w gronie beneficjentów.

A kto najbardziej by stracił na takim rozwiązaniu?

  • Firmy ze stratami: Przedsiębiorstwa, które w ostatnim roku poniosły straty, jak JSW, Qemetica (dawny Ciech) czy Grupa Azoty, musiałyby zapłacić podatek mimo braku zysku.
  • Firmy z niską marżą: Na liście poszkodowanych znalazłyby się także sieci handlowe Carrefour i Eurocash, paliwowy Unimot, chemiczny Boryszew czy Polska Grupa Górnicza. Te firmy działają na bardzo niskich marżach, więc nawet niewielki podatek od przychodu byłby dla nich ogromnym obciążeniem.

Warto jednak dodać, że sieci handlowe, takie jak Carrefour, już dziś płacą podatek od sprzedaży detalicznej, który jest formą podatku przychodowego. Mimo wszystko, główną zaletą takiego rozwiązania, wskazywaną przez jego zwolenników, byłoby ograniczenie możliwości optymalizacji podatkowej, z której korzystają międzynarodowe korporacje.

KRUPA OSTRZEGA: RZĄD MOŻE PODWYŻSZYĆ PODATKI! | Express Biedrzyckiej
QUIZ. Inflacja, hossa, bessa... Znasz te pojęcia z ekonomii czy musi ci pomagać księgowa?
Pytanie 1 z 10
Co to jest inflacja?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki