
- Dług publiczny Polski przekroczy 60% PKB, osiągając 66,8% PKB w 2026 r., co oznacza odejście od dotychczasowych limitów.
- Planowane są znaczne wzrosty wydatków na duże inwestycje (CPK, atom), zbrojenia oraz zdrowie (wzrost o 16% r/r).
- Pomimo braku podwyżek stawek podatkowych (poza CIT dla banków), zamrożenie progów podatkowych faktycznie zwiększy obciążenie obywateli
Historyczna zmiana w finansach i nowa prognoza długu
Rząd oficjalnie zmienia kurs w polityce fiskalnej, odchodząc od ostrożności, która charakteryzowała finanse publiczne nawet w szczycie pandemii. Przez lata priorytetem było utrzymanie zadłużenia w ryzach. Jak przypomina piątkowy „Puls Biznesu”: „W ostatnich latach minister finansów wielokrotnie powtarzał, że będzie pilnował unijnego limitu 60 proc. PKB dla długu. Teraz jednak wszelkie ograniczenia zostały zniesione”. Najważniejszy wniosek z zaprezentowanych założeń jest taki, że dług publiczny Polski gwałtownie wzrośnie, osiągając według metodologii UE poziom aż 66,8 proc. PKB w 2026 roku. To sygnał, że wchodzimy w nową erę, gdzie priorytetem stają się wielkie wydatki inwestycyjne, nawet kosztem znaczącego wzrostu zadłużenia państwa.
Na co rząd przeznaczy pieniądze z długu?
Zwiększone zadłużenie ma sfinansować ambitne i kosztowne cele. Zgodnie z zapowiedziami, pieniądze zostaną skierowane na kluczowe dla rozwoju i bezpieczeństwa Polski projekty. Planowany budżet na 2026 r. zakłada, że rosnący dług pokryje wydatki na strategiczne inwestycje, takie jak Centralny Port Komunikacyjny i budowa elektrowni jądrowej, a także dalsze zwiększenie nakładów na zbrojenia. Równie istotny jest planowany wzrost wydatków na ochronę zdrowia, które mają urosnąć aż o 16 proc. rok do roku. Co ważne dla portfeli Polaków, rząd nie zapowiada podwyżek stawek podatkowych (z wyjątkiem CIT dla banków). Trzeba jednak pamiętać, że zamrożenie progów podatkowych przy rosnących płacach w praktyce oznacza wyższe obciążenie dla obywateli, choć rośnie ono wolniej niż planowane wydatki państwa.
Jakie jest ryzyko wzrostu długu publicznego?
Decyzja o przekroczeniu progu ostrożnościowego rodzi pytania o długoterminową stabilność finansów państwa. „Puls Biznesu” analizuje, że choć ryzyko rośnie, jest ono ograniczone, dopóki polska gospodarka utrzymuje solidne tempo rozwoju. To kluczowy warunek powodzenia nowej, odważnej strategii fiskalnej. Choć rosnący wskaźnik długu do PKB budzi obawy o stabilność finansów państwa, eksperci wskazują, że kluczowe będzie utrzymanie dynamicznego wzrostu gospodarczego. Tylko rozwijająca się gospodarka jest w stanie generować na tyle wysokie wpływy do budżetu, by bez problemu obsługiwać coraz większe zadłużenie. Jeśli jednak wzrost gospodarczy wyhamuje, obsługa tak wysokiego długu może stać się poważnym wyzwaniem i zagrożeniem dla stabilności makroekonomicznej Polski w przyszłości.
Polecany artykuł: