Grzywna za kaptur przy bankomacie! Nowy pomysł rządu Donalda Tuska

Rząd szykuje rewolucję przy bankomatach. Ministerstwo Sprawiedliwości chce wprowadzić obowiązkowy monitoring. Projekt zakłada też, że grzywna za zasłanianie twarzy groziłaby każdemu, kto podejdzie do maszyny w kapturze czy maseczce. Nagrania mają być przechowywane przez 90 dni.

Dłoń osoby wpisującej kod PIN na klawiaturze bankomatu. O nowych przepisach i monitoringu przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Pixabay.com Mieszkanka miasta straciła oszczędności zaciągając fikcyjny kredyt
  • Propozycja Ministerstwa Sprawiedliwości: obowiązkowe nagrywanie transakcji w bankomatach i wpłatomatach.
  • Przechowywanie nagrań z wizerunkiem przez 90 dni dla 11 instytucji państwowych.
  • Cel zmian: skuteczniejsza walka z cyberprzestępczością i praniem pieniędzy.
  • Nowa kara: grzywna lub nagana za zasłonięcie twarzy podczas korzystania z urządzenia.

Rząd Donalda Tuska rozważa wprowadzenie zmian, które dotkną każdego, kto korzysta z bankomatów i wpłatomatów. Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło propozycję, która zakłada nagrywanie wszystkich transakcji gotówkowych. Pomysł, który trafił już do wstępnych konsultacji z Ministerstwem Finansów, ma być odpowiedzią na rosnącą liczbę cyberprzestępstw.

Projekt jest bardzo konkretny. Ministerstwo proponuje, aby obowiązkowy monitoring bankomatów i wpłatomatów stał się standardem w całej Polsce, a nagrania z wizerunkiem użytkowników były przechowywane przez 90 dni. W praktyce oznacza to, że każda osoba wypłacająca lub wpłacająca pieniądze, zostałaby nagrana. Obowiązek gromadzenia i zabezpieczania tych materiałów spoczywałby na bankach oraz właścicielach sieci takich jak Euronet czy ITCARD.

Dostęp do nagrań nie byłby jednak powszechny. Zgodnie z projektem, na żądanie mogłoby je otrzymać aż 11 różnych instytucji państwowych. Na tej liście znalazłyby się:

  • sądy i prokuratura,
  • Policja,
  • organy skarbowe,
  • Żandarmeria Wojskowa,
  • Straż Graniczna,
  • Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW),
  • Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA),
  • Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW),
  • Agencja Wywiadu (AW),
  • Służba Ochrony Państwa (SOP).

Dlaczego rząd chce wprowadzić monitoring bankomatów?

Skąd w ogóle taki pomysł? W piśmie skierowanym do wiceministra finansów Juranda Dropa, Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczy, że głównym celem jest „podniesienie efektywności ścigania sprawców cyberprzestępstw”. Chodzi przede wszystkim o oszustwa inwestycyjne i pranie brudnych pieniędzy, gdzie szybkie działanie jest kluczowe. Przestępcy, aby zatrzeć ślady i utrudnić namierzenie pieniędzy, często wykorzystują sieć bankomatów i wpłatomatów. Zazwyczaj wypłacają gotówkę z jednego konta, a potem od razu wpłacają ją na inne, często korzystając z wpłatomatów lub tzw. bitomatów (urządzeń do transakcji kryptowalutowych).

Resort sprawiedliwości opisał ten mechanizm wprost:

Sprawcy cyberprzestępstw, aby utrudnić analizę przepływów pieniężnych na wstępnym etapie prania pieniędzy, bardzo często dokonują ich wypłat w bankomatach w Polsce, a następnie wpłat we wpłatomatach lub bitomatach.

Problem polega na tym, że dziś uzyskanie nagrań z monitoringu nie jest takie proste. Organy ścigania muszą najpierw uzyskać zgodę sądu na uchylenie tajemnicy bankowej, a to potrafi trwać nawet dwa lub trzy miesiące. W tym czasie właściciele urządzeń często już kasują stare nagrania. Nowe przepisy miałyby to zmienić, bo obowiązkowy monitoring bankomatów z 90-dniowym okresem przechowywania nagrań dałby służbom czas na uzyskanie niezbędnych zgód i zabezpieczenie materiału dowodowego. W ten sposób śledczy zyskaliby realne narzędzie do walki z przestępcami, którzy dziś często pozostają bezkarni.

Grzywna za kaptur przy bankomacie? Jakie kary za zasłanianie twarzy?

Nowe przepisy to nie tylko obowiązek nagrywania. Projekt Ministerstwa Sprawiedliwości idzie o krok dalej i wprowadza konkretne sankcje dla osób, które próbowałyby przechytrzyć system. Pomysł zakłada, że samo zasłonięcie twarzy podczas korzystania z bankomatu lub wpłatomatu będzie mogło skończyć się mandatem. O co dokładnie chodzi? Kaptur naciągnięty na czoło, czapka z daszkiem, okulary przeciwsłoneczne, a nawet maseczka czy szalik – jeśli uniemożliwią identyfikację – mogą stać się podstawą do ukarania. Projekt wprost zakłada, że grozić nam będzie grzywna za zasłanianie twarzy, a w łagodniejszych przypadkach kara nagany.

Proponowany przepis brzmi jednoznacznie:

Kto, korzystając z usług płatniczych przy użyciu bankomatu lub wpłatomatu, zakrywa twarz lub część twarzy w sposób uniemożliwiający identyfikację tożsamości, podlega karze grzywny albo karze nagany.

Zmiany, jeśli wejdą w życie, dotkną ogromnej sieci urządzeń. Według danych Narodowego Banku Polskiego na koniec grudnia 2025 roku w Polsce działało ponad 20 tysięcy bankomatów. Choć ich liczba nieznacznie spadła w porównaniu z rokiem poprzednim, to wciąż są one nieodłącznym elementem krajobrazu polskich miast i miasteczek. Największe sieci należą do takich graczy jak Euronet (ponad 7 tys. urządzeń) oraz ITCARD (ponad 5 tys.).

Propozycja rządu oznacza więc realną zmianę dla milionów Polaków, którzy na co dzień korzystają z gotówki.

Wysadzili bankomat w Częstochowie. Chcieli ukraść pieniądze
Banknoty z PRL-u. Kto na nich widniał?
Pytanie 1 z 16
Kto znajdował się na banknocie o nominale 10 zł?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki