Grzywna za kaptur przy bankomacie! Nowy pomysł rządu Donalda Tuska

2026-09-11 13:45

Rząd szykuje rewolucję przy bankomatach. Ministerstwo Sprawiedliwości chce wprowadzić obowiązkowy monitoring. Projekt zakłada też, że grzywna za zasłanianie twarzy groziłaby każdemu, kto podejdzie do maszyny w kapturze czy maseczce. Nagrania mają być przechowywane przez 90 dni.

Dłoń osoby wpisującej kod PIN na klawiaturze bankomatu. O nowych przepisach i monitoringu przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Pixabay.com Mieszkanka miasta straciła oszczędności zaciągając fikcyjny kredyt
  • Propozycja Ministerstwa Sprawiedliwości: obowiązkowe nagrywanie transakcji w bankomatach i wpłatomatach.
  • Przechowywanie nagrań z wizerunkiem przez 90 dni dla 11 instytucji państwowych.
  • Cel zmian: skuteczniejsza walka z cyberprzestępczością i praniem pieniędzy.
  • Nowa kara: grzywna lub nagana za zasłonięcie twarzy podczas korzystania z urządzenia.

Rząd Donalda Tuska rozważa wprowadzenie zmian, które dotkną każdego, kto korzysta z bankomatów i wpłatomatów. Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło propozycję, która zakłada nagrywanie wszystkich transakcji gotówkowych. Pomysł, który trafił już do wstępnych konsultacji z Ministerstwem Finansów, ma być odpowiedzią na rosnącą liczbę cyberprzestępstw.

Projekt jest bardzo konkretny. Ministerstwo proponuje, aby obowiązkowy monitoring bankomatów i wpłatomatów stał się standardem w całej Polsce, a nagrania z wizerunkiem użytkowników były przechowywane przez 90 dni. W praktyce oznacza to, że każda osoba wypłacająca lub wpłacająca pieniądze, zostałaby nagrana. Obowiązek gromadzenia i zabezpieczania tych materiałów spoczywałby na bankach oraz właścicielach sieci takich jak Euronet czy ITCARD.

Dostęp do nagrań nie byłby jednak powszechny. Zgodnie z projektem, na żądanie mogłoby je otrzymać aż 11 różnych instytucji państwowych. Na tej liście znalazłyby się:

  • sądy i prokuratura,
  • Policja,
  • organy skarbowe,
  • Żandarmeria Wojskowa,
  • Straż Graniczna,
  • Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW),
  • Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA),
  • Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW),
  • Agencja Wywiadu (AW),
  • Służba Ochrony Państwa (SOP).

Dlaczego rząd chce wprowadzić monitoring bankomatów?

Skąd w ogóle taki pomysł? W piśmie skierowanym do wiceministra finansów Juranda Dropa, Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczy, że głównym celem jest „podniesienie efektywności ścigania sprawców cyberprzestępstw”. Chodzi przede wszystkim o oszustwa inwestycyjne i pranie brudnych pieniędzy, gdzie szybkie działanie jest kluczowe. Przestępcy, aby zatrzeć ślady i utrudnić namierzenie pieniędzy, często wykorzystują sieć bankomatów i wpłatomatów. Zazwyczaj wypłacają gotówkę z jednego konta, a potem od razu wpłacają ją na inne, często korzystając z wpłatomatów lub tzw. bitomatów (urządzeń do transakcji kryptowalutowych).

Resort sprawiedliwości opisał ten mechanizm wprost:

Sprawcy cyberprzestępstw, aby utrudnić analizę przepływów pieniężnych na wstępnym etapie prania pieniędzy, bardzo często dokonują ich wypłat w bankomatach w Polsce, a następnie wpłat we wpłatomatach lub bitomatach.

Problem polega na tym, że dziś uzyskanie nagrań z monitoringu nie jest takie proste. Organy ścigania muszą najpierw uzyskać zgodę sądu na uchylenie tajemnicy bankowej, a to potrafi trwać nawet dwa lub trzy miesiące. W tym czasie właściciele urządzeń często już kasują stare nagrania. Nowe przepisy miałyby to zmienić, bo obowiązkowy monitoring bankomatów z 90-dniowym okresem przechowywania nagrań dałby służbom czas na uzyskanie niezbędnych zgód i zabezpieczenie materiału dowodowego. W ten sposób śledczy zyskaliby realne narzędzie do walki z przestępcami, którzy dziś często pozostają bezkarni.

Grzywna za kaptur przy bankomacie? Jakie kary za zasłanianie twarzy?

Nowe przepisy to nie tylko obowiązek nagrywania. Projekt Ministerstwa Sprawiedliwości idzie o krok dalej i wprowadza konkretne sankcje dla osób, które próbowałyby przechytrzyć system. Pomysł zakłada, że samo zasłonięcie twarzy podczas korzystania z bankomatu lub wpłatomatu będzie mogło skończyć się mandatem. O co dokładnie chodzi? Kaptur naciągnięty na czoło, czapka z daszkiem, okulary przeciwsłoneczne, a nawet maseczka czy szalik – jeśli uniemożliwią identyfikację – mogą stać się podstawą do ukarania. Projekt wprost zakłada, że grozić nam będzie grzywna za zasłanianie twarzy, a w łagodniejszych przypadkach kara nagany.

Proponowany przepis brzmi jednoznacznie:

Kto, korzystając z usług płatniczych przy użyciu bankomatu lub wpłatomatu, zakrywa twarz lub część twarzy w sposób uniemożliwiający identyfikację tożsamości, podlega karze grzywny albo karze nagany.

Zmiany, jeśli wejdą w życie, dotkną ogromnej sieci urządzeń. Według danych Narodowego Banku Polskiego na koniec grudnia 2025 roku w Polsce działało ponad 20 tysięcy bankomatów. Choć ich liczba nieznacznie spadła w porównaniu z rokiem poprzednim, to wciąż są one nieodłącznym elementem krajobrazu polskich miast i miasteczek. Największe sieci należą do takich graczy jak Euronet (ponad 7 tys. urządzeń) oraz ITCARD (ponad 5 tys.).

Propozycja rządu oznacza więc realną zmianę dla milionów Polaków, którzy na co dzień korzystają z gotówki.

Wysadzili bankomat w Częstochowie. Chcieli ukraść pieniądze
Banknoty z PRL-u. Kto na nich widniał?
Pytanie 1 z 16
Kto znajdował się na banknocie o nominale 10 zł?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI