Ceny hurtowe paliw na 02.07.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Dzisiejsza sesja na polskim rynku hurtowym przynosi kontynuację wczorajszych podwyżek. O poranku wszyscy kluczowi krajowi dostawcy opublikowali nowe cenniki, w których zdecydowanie zrewidowali w górę wartości dla głównych gatunków paliw. Poniżej prezentujemy zestawienie dzisiejszych cen netto (w PLN/m³):
- Orlen: Pb95 – 5382 zł, Pb98 – 6049 zł, ON – 5505 zł
- Aramco: Pb95 – 5388 zł, Pb98 – 6055 zł, ON – 5510 zł
- BP Europa: Pb95 – 5382 zł, Pb98 – 6049 zł, ON – 5505 zł
Z powyższych danych wynika, że dzisiaj najtańszą benzynę (zarówno Pb95, jak i Pb98) oraz najtańszy olej napędowy kupimy w rafineriach Orlenu oraz BP Europa, których oferty kształtują się na identycznym poziomie. Cennik Aramco jest dziś o kilka złotych na metrze sześciennym droższy, co czyni jego ofertę najmniej atrakcyjną.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Analizując najnowsze zmiany cennikowe, mamy do czynienia z ewidentnym scenariuszem podwyżkowym. Spoglądając na dane historyczne z ostatnich kilku dni (począwszy od 26 i 27 czerwca), widać wyraźnie, że zapoczątkowany trend wzrostowy przybiera na sile.
W dzisiejszym zestawieniu to Aramco dokonało najsilniejszych korekt w górę. Cena benzyny Pb95 u tego dostawcy wzrosła w stosunku do wczoraj o 59 zł/m³, a Pb98 o 48 zł/m³. W przypadku diesla podwyżka wyniosła 14 zł/m³. Z kolei Orlen i BP Europa solidarnie podniosły ceny benzyny Pb95 o 55 zł/m³ (co bezpośrednio przekłada się na około 5,5 grosza na litrze w hurcie), benzyny Pb98 o 43 zł/m³, a oleju napędowego o 10 zł/m³ (1 grosz na litrze). Skala podwyżek jest znacząca – na przestrzeni niespełna tygodnia hurtowa cena benzyny Pb95 skoczyła już średnio o ponad 120 zł na metrze sześciennym.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Aby w pełni zrozumieć paradoks obecnych, tak zdecydowanych podwyżek w hurcie, musimy przyjrzeć się szerszemu otoczeniu rynkowemu. Na giełdach globalnych ropa Brent znajduje się w głębokim trendzie spadkowym – w miesiąc straciła ponad 25 procent, osiągając poziom około 70,77 USD za baryłkę. Jest to bezpośredni efekt deeskalacji napięć geopolitycznych, wyraźnych postępów w negocjacjach USA-Iran oraz perspektywy trwałego odblokowania Cieśniny Ormuz, przy jednoczesnym zwiększeniu limitów wydobycia przez kartel OPEC+. Dlaczego zatem tak bardzo taniejąca ropa nie przynosi cenowej ulgi krajowym rafineriom?
Pierwszym czynnikiem hamującym obniżki jest słaby polski złoty. Kurs USD/PLN skoczył w ostatnim miesiącu o ponad 3,5 procent, oscylując wokół 3,77. Droższy dolar sprawia, że import surowca jest dla nas relatywnie droższy, co absorbuje światowe przeceny. Jednak głównym i najważniejszym motorem dzisiejszych wzrostów są kwestie prawno-podatkowe w Polsce. Definitywne wygaśnięcie w lipcu 2026 r. tzw. pakietu CPN oznacza brutalny powrót rynku do wyższych stawek podatku VAT i przywrócenia bazowych poziomów akcyzy. Uderzenie tych czynników fiskalnych zdominowało cenniki rafinerii, wymuszając natychmiastowe wzrosty.
Hurtowe zmiany cenników docierają do sprzedaży detalicznej z opóźnieniem. Dzisiejsze, bardzo odczuwalne podwyżki w cennikach hurtowych, będące skutkiem wycofania ulg podatkowych, oznaczają, że kierowcy muszą przygotować się na bolesne wzrosty cen na pylonach w najbliższych dniach. Czas na tanie tankowanie powoli dobiega końca.