Ceny hurtowe paliw na 08.07.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Środowa sesja przynosi wyraźną kontynuację podwyżek w cennikach hurtowych wszystkich wiodących dostawców w Polsce. Różnice między ofertami poszczególnych graczy są jednak znikome, co świadczy o silnej konsolidacji rynku w obliczu rosnących kosztów. Dzisiejsze stawki netto (w PLN/m³) kształtują się następująco:
- Orlen: Pb95 - 5423 zł, Pb98 - 6177 zł, ON - 5571 zł
- Aramco: Pb95 - 5422 zł, Pb98 - 6177 zł, ON - 5572 zł
- BP Europa: Pb95 - 5423 zł, Pb98 - 6177 zł, ON - 5571 zł
Z powyższego zestawienia wynika, że najtańszą benzynę Pb95 oferuje dziś Aramco (5422 zł/m³), wyprzedzając konkurentów zaledwie o symboliczną złotówkę. W przypadku benzyny premium (Pb98) stawki u wszystkich trzech dostawców zrównały się na identycznym poziomie 6177 zł/m³. Z kolei najtańszy olej napędowy (ON) znajdziemy dziś w cennikach Orlenu oraz BP Europa (5571 zł/m³), gdzie wyceniono go o 1 zł na metrze sześciennym taniej niż w Aramco.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Środa to kolejny dzień z rzędu, w którym obserwujemy podnoszenie cenników na bramach polskich rafinerii. Biorąc pod uwagę różnice względem wczorajszych stawek (07.07.2026), najmocniej podrożał olej napędowy – solidarnie o 15 zł na tysiącu litrów u wszystkich analizowanych dostawców (Orlen, Aramco, BP Europa). W przypadku benzyn dynamika jest niewiele mniejsza. Orlen i BP Europa zdecydowały się na podwyżki rzędu 14 zł/m³ zarówno dla podstawowej Pb95, jak i szlachetniejszej Pb98. Nieco mniejszą korektę na benzynach zaaplikowało Aramco, podnosząc ich ceny hurtowe o 13 zł/m³.
Warto podkreślić, że nie są to jednorazowe, marginalne wahania, ale wyraźny trend wzrostowy, który obserwujemy od początku ubiegłego tygodnia. Przykładowo, jeszcze 3 lipca cena benzyny Pb95 w Orlenie wynosiła 5353 zł/m³, a diesla 5508 zł/m³. To oznacza, że w ciągu zaledwie kilku dni hurtowe stawki za litr benzyny 95-oktanowej wzrosły o równe 70 zł na każdym metrze sześciennym, wywierając silną presję na ostateczny cennik detaliczny.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Obecne zmiany w polskim hurcie to bezpośredni efekt nakładających się na siebie niekorzystnych czynników makroekonomicznych i regulacyjnych. Po pierwsze, notowania ropy naftowej Brent wykazują w ostatnich dniach wyraźną tendencję wzrostową, docierając do poziomu 76,55 USD za baryłkę (wzrost o ponad 4 proc. w ujęciu tygodniowym). To krótkoterminowe odbicie stanowi odpowiedź rynku na zapowiedzi państw OPEC+ o stopniowym podnoszeniu limitów produkcji od sierpnia oraz obawy dotyczące wchłonięcia tej podaży przy wysokim popycie sezonowym. Choć w perspektywie kwartalnej ropa mocno potaniała (ponad 26 proc. spadku w efekcie deeskalacji na Bliskim Wschodzie), to polscy odbiorcy nie zdążyli odczuć tego w pełni.
Głównym powodem jest rynek walutowy. Kluczowy dla importerów kurs USD/PLN wynosi nieco ponad 3,76. Złoty co prawda notuje drobne zyski na dzisiejszej sesji, ale w ujęciu miesięcznym dolar umocnił się o ponad 2 proc., a w kwartalnym o ponad 3 proc. Silniejsza amerykańska waluta automatycznie zawyża koszty zaopatrzenia krajowych rafinerii, niemal całkowicie niwelując wiosenne obniżki cen surowca. Należy pamiętać również o historycznej zmianie otoczenia na samym rynku detalicznym – lipcowe wygaśnięcie rządowego pakietu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), przywrócenie bazowej 23-procentowej stawki VAT oraz zniesienie odgórnych limitów na stacjach stworzyły w kraju zupełnie nową, znacznie droższą dla portfela rzeczywistość.
Połączenie utrzymujących się na wysokim poziomie marż przerobowych, rosnącego dolara i wyższych podatków to twardy mur stojący na przeszkodzie jakimkolwiek obniżkom dla konsumentów. Ponieważ korekty hurtowe wpływają na rynek detaliczny zawsze z lekkim poślizgiem, wniosek z dzisiejszej sesji jest jasny: dzisiejsze podwyżki w cennikach hurtowych oznaczają, że kierowcy muszą przygotować się na utrzymanie wysokich stawek i niewykluczone kolejne podwyżki cen na pylonach stacji paliw w nadchodzących dniach.