Ceny hurtowe paliw na 10.08.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Początek nowego tygodnia nie przyniósł aktualizacji cenników w polskich rafineriach. Obowiązującymi stawkami pozostają te opublikowane 8 sierpnia, co oznacza stabilizację po bardzo dynamicznych dniach. Poniżej prezentujemy aktualne ceny netto w przeliczeniu na metry sześcienne u czołowych dostawców:
- Orlen: Pb95 - 5329 zł/m³, Pb98 - 6034 zł/m³, ON - 6232 zł/m³
- Aramco: Pb95 - 5327 zł/m³, Pb98 - 6033 zł/m³, ON - 6224 zł/m³
- BP Europa: Pb95 - 5329 zł/m³, Pb98 - 6034 zł/m³, ON - 6232 zł/m³
Analizując powyższe zestawienie, wyraźnie widać, że dzisiejszym liderem cenowym jest Aramco. To właśnie ten dostawca oferuje najtaniej zarówno benzynę Pb95 i Pb98, jak i olej napędowy, nieznacznie wyprzedzając pod kątem atrakcyjności oferty Orlenu oraz BP Europy, gdzie ceny na metrze sześciennym są wyższe o kilka złotych.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Brak dzisiejszych aktualizacji oznacza przerwę w rynkowej karuzeli. Poniedziałek jest wyraźnie dniem wyczekiwania i obserwacji globalnych rynków. Choć dziś ceny pozostają zamrożone, warto przyjrzeć się gigantycznej dynamice z ubiegłego tygodnia. Pomiędzy 4 a 7 sierpnia byliśmy świadkami potężnych spadków – dla przykładu, w Orlenie benzyna Pb95 staniała w tym czasie z 5667 zł/m³ do 5274 zł/m³, a olej napędowy z 6615 zł/m³ do 6208 zł/m³. Identyczny trend odnotowaliśmy u innych operatorów.
Jednak w weekendowym cenniku z 8 sierpnia trend ten lekko wyhamował. Wszyscy dostawcy solidarnie wprowadzili drobne podwyżki: benzyna 95-oktanowa podrożała o 55-56 zł/m³, a olej napędowy poszedł w górę o 24 zł/m³. Obecny brak nowych cenników to stan zawieszenia, w którym rynek krajowy musi przetrawić nowe impulsy płynące ze świata przed wykonaniem kolejnych ruchów.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Obecny spokój w cennikach hurtowych mocno kontrastuje z sytuacją na rynkach światowych. Notowania ropy Brent wykazują krótkoterminową tendencję wzrostową, docierając do pułapu 83,60 USD za baryłkę (+1,69% w ujęciu dziennym). Głównym motorem tych zwyżek jest napięta sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie, w szczególności przedłużająca się blokada cieśniny Ormuz. Twarde stanowisko Iranu wywołuje rynkowe obawy o załamanie podaży. Chociaż w minionym tygodniu baryłka zaliczyła ponad 6-procentową korektę, to od początku roku ropa podrożała już o ponad 37%.
Przed drastycznymi skutkami tych zawirowań ratuje nas mocny polski złoty. Kurs USD/PLN wynosi obecnie 3,7213 i utrzymuje się na stabilnym poziomie (+0,04% w skali dnia, spadek o 1,76% w skali miesiąca), co skutecznie łagodzi koszty zakupu amerykańskiej waluty niezbędnej do rozliczeń za ropę. Dzięki wcześniejszym, głębokim obniżkom w hurcie o ponad 400 zł/m³, perspektywy detaliczne na ten tydzień wyglądają obiecująco. Analitycy rynkowi prognozują, że w dniach 10-16 sierpnia wreszcie odczujemy na stacjach solidną ulgę. Ceny średnie dla benzyny Pb95 powinny spaść w rejon 7,21-7,36 zł/l, natomiast za litr diesla powinniśmy zapłacić od 7,99 do 8,19 zł/l.
Warto zawsze pamiętać, że zmiany z rynku hurtowego docierają na pylony stacji z kilkudniowym opóźnieniem. Jeśli jednak sytuacja w rejonie cieśniny Ormuz ulegnie eskalacji, obecny impet obniżkowy może zostać łatwo zatrzymany. Dzisiejsza stabilizacja w hurcie oznacza, że kierowcy nie powinni spodziewać się drastycznych zmian cen na pylonach w najbliższych dniach, a dzięki silnym przecenom z zeszłego tygodnia mogą z optymizmem wypatrywać tańszego tankowania.