- Ukraińskie dane obalają mit: w 2025 roku Orlen sprzedawał paliwo Ukrainie po cenach wyższych niż średnia rynkowa, a nie po zaniżonych stawkach.
- Mimo znacznych podwyżek cen w pierwszej połowie 2026 roku, oferta Orlenu stała się dla Ukrainy relatywnie korzystniejsza niż ceny konkurencji.
- Orlen jest strategicznym partnerem dla Ukrainy, odpowiadając za 26% całkowitego importu paliw i gwarantując niezawodność oraz wolumen dostaw.
- Dla Ukrainy kluczowe są skala, pewność dostaw i dostęp do unikalnych produktów od Orlenu, co przewyższa znaczenie najniższej ceny.
Nowe dane z Ukrainy: Orlen wcale nie był najtańszy
W Polsce przez długi czas wrzało. Politycy opozycji, tacy jak były wiceminister Michał Woś z Suwerennej Polski, grzmieli, że państwowy koncern sprzedaje paliwo Ukrainie po zaniżonych stawkach, podczas gdy Polacy na stacjach płacą krocie. Ukraińscy analitycy postanowili sprawdzić te zarzuty i opublikowali twarde dane. Wnioski mogą być dla wielu zaskoczeniem.
Okazuje się, że obraz malowany w Polsce mijał się z prawdą. Z danych ukraińskiej firmy A-95 Consulting Group wynika, że Orlen ceny paliw dla Ukrainy w 2025 roku ustalał powyżej rynkowej średniej. Średnia ważona cena oleju napędowego sprowadzanego z polskiego oddziału Orlenu wynosiła na granicy 804,3 dolara za tonę. W tym samym czasie rynkowa średnia dla całego importu diesla na Ukrainę to 782,1 dolara.
Nieco taniej było w przypadku spółki-córki, Orlen Lietuva, która sprzedawała olej napędowy po 791 dolarów za tonę. To wciąż więcej niż średnia. Zdecydowanie taniej Ukraina kupowała paliwo chociażby z Rumunii, Grecji czy Słowacji.
Jak zmieniały się ceny paliw od Orlenu w 2025 i 2026 roku?
Sytuacja na rynku paliw jest jednak dynamiczna. Pierwsze półrocze 2026 roku upłynęło pod znakiem kryzysu naftowego i galopujących cen. Orlen, podobnie jak wszyscy, musiał podnieść stawki. I to znacząco. Diesel z polskiej centrali kosztował już 1140,1 dolara za tonę, a z litewskiej – 1124,9 dolara.
Sprawa jest jednak bardziej złożona. Choć ceny poszły w górę o ponad 300 dolarów, to na tle konkurencji Orlen stał się bardziej konkurencyjny. W tym samym czasie inni dostawcy podnosili ceny jeszcze gwałtowniej. Jak podaje ukraiński serwis Enkorr, olej napędowy z Rumunii i Grecji kosztował w pierwszej połowie 2026 roku odpowiednio 1219,3 i 1157 dolarów za tonę. W tych trudnych miesiącach oferta polskiego koncernu, choć droga, okazała się więc relatywnie korzystniejsza niż wcześniej.
Dlaczego Ukraina kupuje od Orlenu? Nie chodzi tylko o cenę
Skoro nie zawsze było najtaniej, to dlaczego Ukraina tak mocno polega na dostawach z Polski? Odpowiedź na to pytanie rzuca zupełnie nowe światło na całą sprawę. Głos zabrał prezes firmy A-95, Serhij Kujun, który wprost przyznał, że cena nie jest tu najważniejsza.
W ubiegłym roku [Orlen] dostarczył 2,2 mln ton benzyny i oleju napędowego ze swoich rafinerii w Polsce i na Litwie, co stanowi 26 proc. całkowitego importu. O nastawieniu do rynku ukraińskiego świadczy fakt, że nowe kierownictwo Orlenu zwiększyło dostawy oleju napędowego o 60 proc. w ciągu ostatnich dwóch lat, a benzyny — prawie trzykrotnie — komentował Serhij Kujun na swoim profilu na Facebooku.
Według prezesa firmy A-95, Serhija Kujuna, Orlen to dla Ukrainy partner strategiczny, którego wartość wykracza daleko poza cennik. Chodzi o skalę, niezawodność i pewność dostaw, których nie jest w stanie zagwarantować nikt inny w regionie. To właśnie ten wolumen sprawia, że eksport paliw Orlen ma dla ukraińskiej gospodarki i wojska fundamentalne znaczenie. Co więcej, polski koncern zapewnia dostęp do produktów, których Kijów nie mógłby dostać gdzie indziej. „Dostarczają priorytetowo różne produkty na wyłączność, takie jak zwiększone wolumeny paliwa arktycznego, którego nigdzie indziej nie znajdziemy. Bez tego byłoby nam bardzo ciężko” — podsumowuje Kujun.
Dane z Ukrainy ostatecznie obalają więc mit o rzekomo preferencyjnych cenach dla wschodniego sąsiada. Pokazują za to, że rola Orlenu jako partnera strategicznego jest dla Kijowa bezcenna, a współpraca opiera się nie na niskiej cenie, lecz na gigantycznej skali i niezawodności dostaw.
Polecany artykuł: