Ceny hurtowe paliw na 17.08.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Po serii dynamicznych i niemal codziennych podwyżek obserwowanych w ubiegłym tygodniu, poniedziałkowa sesja na rynku hurtowym przynosi wyczekiwane uspokojenie. Żaden z kluczowych producentów nie zaktualizował dzisiaj swoich cenników. Oznacza to, że w mocy pozostają stawki ukształtowane w miniony piątek i sobotę (14-15 sierpnia). Taka pauza daje rynkowi chwilę wytchnienia w cieniu trudnej sytuacji makroekonomicznej.
Dzisiejsze ceny netto paliw w rafineriach (w PLN/m³) prezentują się następująco:
- Orlen: Pb95 – 5632 zł, Pb98 – 6365 zł, ON – 6526 zł
- Aramco: Pb95 – 5637 zł, Pb98 – 6368 zł, ON – 6527 zł
- BP Europa: Pb95 – 5632 zł, Pb98 – 6365 zł, ON – 6526 zł
Analiza powyższych ofert wskazuje jednoznacznie, że dzisiaj najtańszą benzynę w obu wariantach (Pb95 i Pb98) oraz najtańszy olej napędowy (ON) oferują ex aequo Orlen oraz BP Europa. Oferta Aramco jest od nich minimalnie droższa – o 5 zł na metrze sześciennym w przypadku popularnej 95-tki oraz o zaledwie 1 zł w przypadku diesla.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Dzisiejsza sesja to klasyczny okres wyczekiwania i obserwacji rynku globalnego. Czołowi producenci utrzymali swoje cenniki z weekendu, powstrzymując się zarówno od obniżek, jak i od kontynuacji wzrostów. Należy jednak mocno zaakcentować kontekst tej stabilizacji – następuje ona po niezwykle burzliwym tygodniu, w którym ceny rosły z dnia na dzień.
Analizując dane historyczne z ostatnich dni (od 8 do 14 sierpnia), widać potężny trend wzrostowy. W ciągu zaledwie sześciu dni Orlen podniósł cenę benzyny Pb95 o drastyczne 303 zł/m³ (z 5329 zł do 5632 zł), co w przełożeniu na dystrybutory daje ponad 30 groszy podwyżki na litrze paliwa netto. W podobnym, gwałtownym tempie drożał olej napędowy, którego cena u tego samego dostawcy skoczyła z 6232 zł do 6526 zł/m³ (skok o 294 zł/m³). Analogiczne i równie silne podwyżki zastosowali w tym samym czasie operatorzy tacy jak Aramco. Poniedziałkowy brak zmian jest zatem jedynie tymczasowym przystankiem w wyraźnym trendzie wzrostowym, a rynek zbiera siły przed ewentualnymi dalszymi ruchami uwarunkowanymi cenami surowca.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Obecna stabilizacja na rynku hurtowym ma miejsce w arcytrudnym otoczeniu makroekonomicznym. Notowania ropy naftowej Brent utrzymują się na wysokich poziomach i wyceniane są obecnie w przedziale 88,40-88,70 USD za baryłkę (wzrost o ponad 7% w ujęciu tygodniowym). Powodem są rosnące niepokoje na Bliskim Wschodzie – od załamania rozmów USA-Iran, przez eskalację na linii Izrael-Liban, aż po ataki na tankowce utrudniające tranzyt w strategicznej Cieśninie Ormuz. Rynek wycenia ogromną premię za ryzyko, a prognozy analityków sugerują, że cena surowca będzie poszukiwać stabilizacji w szerokim paśmie 70-100 USD za baryłkę.
Drogiej ropy nie kompensuje w pełni rynek walutowy. Choć złoty nieco się umacnia i kurs USD/PLN wynosi ok. 3,7160, jest to zbyt słaby impuls, by zneutralizować potężne koszty po stronie zaopatrzenia rafinerii. W normalnych warunkach oznaczało to bezpośrednią presję na ostre podwyżki przy dystrybutorach.
Jednakże od 17 sierpnia 2026 roku krajobraz dla kierowców został całkowicie przemodelowany. Wszedł w życie rządowy mechanizm „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), redukujący stawkę VAT z 23% do 8% i wprowadzający odgórne pułapy cenowe, zablokowane na poziomie 6,41 zł dla benzyny Pb95 oraz 7,37 zł dla oleju napędowego. Ręczne sterowanie całkowicie oderwało rynek detaliczny od realiów hurtowych. Cały ciężar globalnych kosztów został przeniesiony na ułamane marże rafineryjne i dystrybucyjne operatorów.
Dzisiejsza stabilizacja w hurcie oraz wdrożenie mechanizmów interwencyjnych oznaczają, że kierowcy nie powinni spodziewać się drastycznych zmian cen na pylonach w najbliższych dniach. Ceny pozostaną sztucznie zamrożone, chroniąc na razie portfele konsumentów przed skutkami bliskowschodniego konfliktu.