Ceny hurtowe paliw na 17.09.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Czwartkowa sesja na krajowym rynku hurtowym charakteryzuje się dużą dynamiką zmian. Po serii bolesnych podwyżek z pierwszej połowy września doczekaliśmy się korekty w cennikach benzyny, choć niestety olej napędowy znów stał się droższy.
- Orlen: Pb95 - 6372 zł/m³, Pb98 - 7143 zł/m³, ON - 7563 zł/m³
- Aramco: Pb95 - 6393 zł/m³, Pb98 - 7162 zł/m³, ON - 7583 zł/m³
- BP Europa: Pb95 - 6372 zł/m³, Pb98 - 7143 zł/m³, ON - 7563 zł/m³
Analizując dzisiejsze propozycje czołowych dostawców, najtańszą benzynę Pb95 oraz Pb98 oferują ex aequo Orlen oraz BP Europa. Ci sami dostawcy dystrybuują również najtańszy olej napędowy (ON), z ceną o 20 zł na metrze sześciennym niższą niż w konkurencyjnej ofercie Aramco.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Po nieprzerwanych i bardzo ostrych wzrostach trwających od 11 września (kiedy to benzyna Pb95 oscylowała wokół 6077-6078 zł/m³), dzisiejsze notowania wreszcie przyniosły upragnioną korektę. Najgłębszych cięć dokonali Orlen oraz BP Europa, obniżając stawki dla Pb95 i Pb98 równo o 101 zł/m³ w ujęciu dobowym. W przełożeniu na wartości detaliczne oznacza to spadek o około 1 grosz na litrze w hurcie. Aramco zredukowało ceny nieco łagodniej – o 85 zł/m³ dla Pb95 i 86 zł/m³ dla Pb98.
Zupełnie odwrotnie wygląda sytuacja w przypadku oleju napędowego, który przedłuża swój rajd w górę. Aramco podniosło cenę diesla o kolejne 86 zł/m³, podczas gdy Orlen i BP Europa zdecydowały się na podwyżki rzędu 74 zł/m³. Wzrosty te stanowią kontynuację drastycznego trendu z ubiegłych dni – jeszcze 10 września średnia cena hurtowa ON w polskich rafineriach wynosiła zaledwie ok. 7050 zł/m³, podczas gdy dziś średnia dla rynku bez problemu przebija granicę 7560 zł/m³.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Obecna presja cenowa w krajowych rafineriach jest bezpośrednim odzwierciedleniem drastycznych napięć na rynkach globalnych. Notowania ropy naftowej Brent utrzymują się na niepokojąco wysokich poziomach – baryłka wyceniana jest na około 104,38 USD. Choć w ujęciu jednodniowym widać minimalną korektę (-1,12%), która pozwoliła dziś na obniżenie cen benzyn, długoterminowy trend przyprawia o zawrót głowy: to blisko 18% wzrostu w skali miesiąca i ponad 71% od początku roku. Rynkiem wstrząsa gigantyczna premia za ryzyko geopolityczne, zwłaszcza w kontekście działań na linii USA-Iran i blokad w Cieśninie Ormuz. Nawet systematyczne obniżanie prognoz globalnego popytu przez OPEC nie jest w stanie wyhamować notowań przy obecnym, potężnym fizycznym deficycie podaży.
Dodatkowym obciążeniem dla importerów jest rynek walutowy. Kurs USD/PLN wynosi obecnie 3,8003. Dolar od początku roku umocnił się wobec złotego o niemal 6%. Bardzo droga ropa wyceniana w silnej amerykańskiej walucie to mieszanka wybuchowa dla kosztów zakupu surowca w Polsce. Trzeba do tego doliczyć uwarunkowania wewnętrzne: 1 września przestał obowiązywać program osłonowy „Ceny Paliw Niżej” (CPN), co oznaczało skokowy powrót stawki VAT z 8% do 23% i wywindowanie cenników rafinerii na tegoroczne maksima.
Zmiany w cennikach hurtowych zawsze przekładają się na pylony z opóźnieniem. Dzisiejsze spadki w hurtowych cennikach benzyny dają nadzieję, że ceny tego paliwa zatrzymają się tuż pod barierą 8 zł za litr. Niestety, nieprzerwanie drożejący w hurcie olej napędowy sugeruje nieuchronny scenariusz dla diesla – kierowcy muszą przygotować się, że to paliwo w najbliższym czasie z łatwością przebije na stacjach poziom 9 zł za litr.