Ceny hurtowe paliw na 21.08.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Końcówka bieżącego tygodnia nie przynosi najmniejszej ulgi na krajowym rynku paliw. Cenniki opublikowane na piątek potwierdzają utrzymanie mocnego, niekorzystnego trendu wzrostowego, a sytuacja w hurcie pozostaje wysoce dynamiczna. Oto jak prezentują się dzisiejsze stawki netto (w PLN/m³) u czołowych dostawców:
- Orlen: Pb95 - 5751 zł, Pb98 - 6513 zł, ON - 6727 zł
- Aramco: Pb95 - 5756 zł, Pb98 - 6513 zł, ON - 6728 zł
- BP Europa: Pb95 - 5751 zł, Pb98 - 6513 zł, ON - 6727 zł
Analizując dzisiejsze propozycje hurtowe, najtańszą benzynę Pb95 znajdziemy w ofercie Orlenu oraz BP Europa (5751 zł/m³). Identyczny obraz sytuacji wyłania się w przypadku podstawowego oleju napędowego (ON) – w tym segmencie również Orlen i BP proponują najniższą stawkę na rynku, plasującą się na poziomie 6727 zł/m³. Benzyna premium Pb98 wyceniana jest dziś u wszystkich trzech wiodących dostawców dokładnie tak samo, osiągając poziom 6513 zł/m³.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Porównując dzisiejsze notowania do tych z czwartku (20 sierpnia), widzimy wyraźną kontynuację podwyżek, z najmocniejszym uderzeniem w koszty zakupu oleju napędowego. Aramco podniosło w ciągu zaledwie doby cenę diesla o 31 zł/m³, dokonując najostrzejszej korekty z całego zestawienia w tym segmencie. Orlen i BP Europa solidarnie doliczyły do swoich cenników ON po 30 zł na metrze sześciennym. W przypadku podstawowej benzyny Pb95 podwyżki są nieco łagodniejsze, choć nadal dotkliwe: Orlen i BP podniosły ceny o 12 zł/m³, a Aramco zwiększyło stawkę o 11 zł/m³. Imponujące skoki widoczne są natomiast przy benzynie premium Pb98, która z dnia na dzień podrożała w Płocku i w BP aż o 27 zł/m³ (w Aramco wzrost wyniósł 25 zł/m³).
Analiza cenników z ostatnich dni ukazuje twardy, wzrostowy trend, który ani myśli zwalniać tempa. Od połowy miesiąca (13-14 sierpnia) stawki systematycznie pną się w górę każdego dnia. Skalę rynkowej szarży świetnie obrazuje fakt, że na przestrzeni zaledwie minionego tygodnia hurtowa wycena podstawowego diesla w rafineriach skoczyła łącznie o ponad 270 zł na metrze sześciennym.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Obecne, uciążliwe podwyżki w krajowym hurcie to bezpośrednia odpowiedź na bardzo nerwowe wydarzenia na rynkach bazowych. Notowania ropy naftowej Brent okopały się w silnym trendzie wzrostowym, pokonując próg 93 USD za baryłkę – co w ujęciu minionego tygodnia oznacza aprecjację rzędu ponad 7 procent. Giełdy reagują z ogromnym niepokojem na eskalację napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie, w tym groźbę pogorszenia stosunków na linii USA – Iran oraz działania wojskowe w strategicznej dla globalnego transportu Cieśninie Ormuz. Trwające obawy o bezpieczeństwo dostaw, połączone z niezwykle ostrożnym i powolnym przywracaniem produkcji przez kraje wchodzące w skład kartelu OPEC+, tworzą idealne środowisko do windowania cen surowca.
Na szczęście dla polskiego rynku, tę zagraniczną presję stara się przynajmniej częściowo amortyzować rynek walutowy. Kurs dolara amerykańskiego (USD/PLN) zsunął się do okolic 3,69, a wyraźne umocnienie polskiego złotego obniża rafineriom realne koszty zakupu ropy. Niestety, deprecjacja amerykańskiej waluty nie jest na tyle głęboka, by w pełni zneutralizować dynamiczne wzrosty samych notowań naftowych na świecie. Z reguły tego typu zjawiska rynkowe przenoszą się na detale z co najmniej kilkudniowym opóźnieniem, jednak w Polsce ich rynkowy mechanizm napotyka dodatkowo na sztuczne obwarowania legislacyjne. Reaktywacja programu "Ceny Paliwa Niżej" (CPN), obniżka podatku VAT z 23 proc. do 8 proc. i przede wszystkim dzienne, ministerialne limity (wyznaczone na 21 sierpnia na 6,52 zł/l dla Pb95 i 7,56 zł/l dla ON) usztywniają ceny dla końcowych odbiorców. Oznacza to dramatyczne ścięcie marż – operatorzy stacji muszą kupować w hurcie drożej, bez możliwości adekwatnego podnoszenia cen na pylonach.
Dzisiejsze podwyżki w cennikach hurtowych stanowią jasny dowód na to, że w obliczu braku deeskalacji na Bliskim Wschodzie marże stacji będą w najbliższych dniach wręcz miażdżone, a kierowcy absolutnie nie powinni wyczekiwać w nadchodzącym czasie jakichkolwiek znaczących obniżek za tankowanie.