Ceny hurtowe paliw na 23.07.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Obecna sytuacja na krajowym rynku hurtowym jest dynamiczna, a różnice między cennikami głównych operatorów stają się coraz bardziej widoczne. Poniżej prezentujemy zestawienie dzisiejszych stawek netto (w PLN/m³, w temperaturze referencyjnej 15°C):
- Orlen: Pb95: 5797 zł/m³ | Pb98: 6606 zł/m³ | ON (ONeko): 6488 zł/m³
- Aramco: Pb95: 5797 zł/m³ | Pb98: 6606 zł/m³ | ON: 6500 zł/m³
- BP Europa (cennik z 22.07): Pb95: 5830 zł/m³ | Pb98: 6614 zł/m³ | ON: 6428 zł/m³
Tytuł dostawcy oferującego najtańszą benzynę (zarówno Pb95, jak i Pb98) przypada dzisiaj ex aequo koncernom Orlen oraz Aramco, które zrównały swoje oferty cenowe na te paliwa. W przypadku oleju napędowego, pomijając brak dzisiejszej aktualizacji ze strony BP Europa (gdzie widnieje wczorajsza cena 6428 zł/m³), najatrakcyjniejszą zaktualizowaną stawkę proponuje Orlen (6488 zł/m³), wyprzedzając Aramco o 12 zł na metrze sześciennym.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Dzisiejsze korekty w cennikach przerywają obserwowany w ostatnich dniach jednolity marsz cen w górę. Od 17 lipca benzyna Pb95 systematycznie drożała z poziomu 5782 zł/m³ do 5831 zł/m³. Dzisiaj jednak nastąpiło odwrócenie tego krótkoterminowego trendu. Aramco obniżyło cenę Pb95 aż o 34 zł/m³ w stosunku do środy, a Orlen niewiele mniej, bo o 33 zł/m³. Spadki, choć mniejsze (o 8 zł/m³ u obu operatorów), odnotowano również dla benzyny Pb98.
Zupełnie inaczej wygląda dynamika na rynku oleju napędowego, który kontynuuje agresywny rajd cenowy. Jeszcze 17 lipca diesel u Orlenu kosztował 6254 zł/m³. Dzisiaj cena ta podskoczyła o kolejne 60 zł/m³ (analogiczną podwyżkę wprowadziło Aramco), co zamyka kilkudniowy bilans wzrostów kwotą grubo ponad 230 zł na metrze sześciennym. Ten podział rynkowy wyraźnie pokazuje zróżnicowaną presję popytowo-podażową na poszczególne frakcje paliw.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Mimo chwilowej ulgi na benzynie, szerszy kontekst makroekonomiczny jest niezwykle niepokojący. Na globalnym rynku naftowym obserwujemy silny, dynamiczny trend wzrostowy. Baryłka ropy Brent wyceniana jest obecnie na około 96,5 USD. To potężny skok – o blisko 13,5% w skali tygodnia i ponad 24% w ciągu ostatniego miesiąca. Bezpośrednią przyczyną tych wahań jest gwałtowna eskalacja napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie, rosnące obawy o konflikt na linii USA-Iran oraz widmo zablokowania kluczowej dla transportu surowca Cieśniny Ormuz. Rosnąca premia za ryzyko wojenne całkowicie zneutralizowała plany państw grupy OPEC+, które zakładały stopniowe zwiększanie limitów wydobycia w lipcu i sierpniu.
Dla polskich rafinerii to najgorszy z możliwych scenariuszy, zwłaszcza że rekordowo drogiej ropie towarzyszy słaby złoty. Kurs pary USD/PLN ustabilizował się na wysokim poziomie ok. 3,79. Kombinacja drożejącego w dolarach surowca i wysokich kosztów zakupu amerykańskiej waluty drastycznie podnosi koszty zaopatrzenia. Dodatkowo od początku lipca powróciła w Polsce pełna, 23-procentowa stawka podatku VAT na paliwa, co dodatkowo uderza w rynkowe marże.
Zasady funkcjonowania rynku są bezlitosne: operatorzy hurtowi reagują na koszty zewnętrzne z minimalnym opóźnieniem, a te zmiany niebawem docierają do dystrybutorów na stacjach. Analitycy nie mają złudzeń – dopóki nie nastąpi deeskalacja wokół Zatoki Perskiej, trudno liczyć na trwałe spadki. Dzisiejsze gwałtowne podwyżki w cennikach hurtowych oleju napędowego zwiastują, że kierowcy muszą przygotować się na wyraźnie droższe tankowanie diesla jeszcze przed weekendem, podczas gdy korekty hurtowe na benzynie mogą jedynie nieznacznie i chwilowo opóźnić jej marsz ku wyższym pułapom cenowym.