Ceny hurtowe paliw na 23.08.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Z uwagi na niedzielę, dostawcy hurtowi nie zaktualizowali dzisiaj swoich cenników, co oznacza, że w mocy pozostają stawki z soboty. Sytuacja na rynku jest ustabilizowana, a różnice cenowe pomiędzy poszczególnymi rafineriami są zaledwie kosmetyczne. Prezentowane wartości to ceny netto w PLN za metr sześcienny (1000 litrów).
- Orlen: Pb95 - 5796 zł, Pb98 - 6550 zł, ON - 6748 zł
- Aramco: Pb95 - 5801 zł, Pb98 - 6552 zł, ON - 6749 zł
- BP Europa: Pb95 - 5796 zł, Pb98 - 6550 zł, ON - 6748 zł
W dzisiejszym zestawieniu najtańszą benzynę Pb95 oraz Pb98 oferują solidarnie Orlen oraz BP Europa, nieznacznie wyprzedzając ofertę Aramco (o odpowiednio 5 zł/m³ i 2 zł/m³). Identycznie prezentuje się sytuacja w przypadku oleju napędowego (ON) – tu również Orlen i BP Europa dystrybuują paliwo najtaniej, ze stawką o symboliczną złotówkę niższą na każdym metrze sześciennym w porównaniu do Aramco.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Dzisiejsze odczyty to klasyczny przykład weekendowego braku zmian w cennikach hurtowych – wszyscy kluczowi gracze utrzymali poziomy z 22 sierpnia. Jest to jednak wyłącznie okres wyczekiwania i obserwacji rynku globalnego przed poniedziałkowym otwarciem giełd. Aby zrozumieć, z czym obecnie mierzy się branża, wystarczy spojrzeć na niezwykle silną dynamikę wzrostów z minionych dni. Między 18 a 22 sierpnia hurtowa cena benzyny Pb95 na stacjach Orlenu podskoczyła o 115 zł/m³, Pb98 o 127 zł/m³, a oleju napędowego aż o 128 zł/m³. Bardzo zbliżone trajektorie i skale podwyżek odnotowały również Aramco i BP Europa. Dzisiejsza cisza jest więc raczej przerwą w rajdzie w górę niż faktycznym uspokojeniem sytuacji rynkowej.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Chwilowa stagnacja cen w krajowych rafineriach odbywa się w cieniu bardzo niepokojących zjawisk na rynkach międzynarodowych. Notowania ropy naftowej Brent kontynuują silny trend wzrostowy, osiągając już blisko 94 USD za baryłkę (93,93 USD). Surowiec w minionym tygodniu zyskał na wartości niemal 8%, a od początku roku wywindował już o 54%. Głównym motorem tych podwyżek są obawy o eskalację konfliktu wokół Iranu i potencjalne zablokowanie Cieśniny Ormuz – szlaku krytycznego dla 20% globalnych dostaw ropy. Rynków nie uspokaja zapowiedziana przez OPEC+ symboliczna podaż dodatkowych 188 tysięcy baryłek dziennie od września 2026 roku, traktowana jako niewystarczająca do zbilansowania popytu. Równolegle na rynku walutowym złoty wykazuje lekką tendencję do umacniania się (kurs USD/PLN spadł w tygodniu o 1,2% do poziomu 3,69), jednak to zbyt słaby bufor dla importerów, by zniwelować dwucyfrowe wzrosty samej ropy.
Aktualnie bezpośrednie przełożenie rekordowych kosztów hurtowych na ceny pylonowe opóźnia przywrócony przez rząd pakiet osłonowy „CPN”, który sztucznie chłodzi rynek detaliczny poprzez cięcie VAT-u z 23% do 8% i limitowanie cen maksymalnych. Czas działania tej tarczy upływa jednak bezpowrotnie z końcem sierpnia 2026 roku. Dzisiejsza stabilizacja w hurcie oznacza, że kierowcy nie powinni spodziewać się drastycznych zmian cen na pylonach w najbliższych dniach. Brak nowych cenników na niedzielę daje krótki oddech, ale potężna presja kosztowa, w połączeniu z bliskim końcem programów osłonowych, pozostawia minimalne złudzenia co do tego, co czeka portfele kierowców w nadchodzącym miesiącu.