Hurtowe ceny paliw 24.08.2026. Czas na oddech dla kierowców i faza wyczekiwania na rynku

Na krajowym rynku hurtowym paliw zapanował spokój. Czołowi dostawcy utrzymali dziś w mocy cenniki weekendowe, przerywając tym samym serię wyraźnych podwyżek z ubiegłego tygodnia. Analizujemy, co ta chwila stabilizacji oznacza w kontekście wciąż drogiej ropy naftowej na rynkach światowych oraz korzystnych wahań kursu złotego.

Ręka osoby w granatowej kurtce trzymającej pistolet dystrybutora paliwa. O cenach na stacjach przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI Hurtowe ceny paliw 24.08.2026. Czas na oddech dla kierowców i faza wyczekiwania na rynku

Ceny hurtowe paliw na 24.08.2026. Kto sprzedaje najtaniej?

Początek tygodnia przyniósł zamrożenie cenników w krajowych rafineriach i u głównych dostawców. Najnowsze opublikowane notowania hurtowe pochodzą z ubiegłego weekendu i pozostały w poniedziałek bez zmian, co oznacza chwilową pauzę w dynamice polskiego rynku. Przedstawiają się one następująco:

  • Orlen: benzyna Pb95 – 5796 PLN/m³, benzyna Pb98 – 6550 PLN/m³, olej napędowy (ON) – 6748 PLN/m³
  • Aramco: benzyna Pb95 – 5801 PLN/m³, benzyna Pb98 – 6552 PLN/m³, olej napędowy (ON) – 6749 PLN/m³
  • BP Europa: benzyna Pb95 – 5796 PLN/m³, benzyna Pb98 – 6550 PLN/m³, olej napędowy (ON) – 6748 PLN/m³

W dzisiejszym zestawieniu najtańszą benzynę (zarówno w gatunku Pb95, jak i Pb98) oraz najtańszy olej napędowy oferują solidarnie Orlen i BP Europa. Oferta Aramco Poland jest względem nich nieznacznie droższa – różnica wynosi zaledwie 5 zł na metrze sześciennym w przypadku najpopularniejszej benzyny Pb95 i symboliczny 1 zł w przypadku diesla.

Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?

Brak nowych publikacji cenników oznacza, że rynek wszedł w fazę wyczekiwania, z uwagą śledząc wskaźniki makroekonomiczne. Należy jednak pamiętać, że dzisiejsza stabilizacja następuje po kilkudniowym, bardzo wyraźnym trendzie wzrostowym w polskich rafineriach. Jeszcze 14 sierpnia ceny oleju napędowego w PKN Orlen wynosiły 6526 PLN/m³, by do minionej soboty wzrosnąć o 222 zł na metrze sześciennym. Sytuacja wyglądała podobnie z benzyną Pb95, która w analogicznym okresie podrożała o 164 PLN/m³.

Podczas ostatniej aktualizacji cenników, która miała miejsce w miniony weekend (względem piątku 21 sierpnia), wszyscy najwięksi gracze dokonali solidarnych podwyżek: Pb95 podrożała średnio o 45 zł/m³, a olej napędowy o 21 zł/m³ (dla Aramco i BP Europa odpowiednio o tę samą wartość). Poniedziałkowe zatrzymanie tego niemal nieprzerwanego, kilkudniowego marszu w górę daje graczom hurtowym czas na przeanalizowanie i przyswojenie ostatnich drastycznych korekt, do jakich doszło na światowych giełdach naftowych.

Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw

Polski rynek hurtowy znajduje się obecnie pod ogromnym wpływem dwóch silnie ścierających się tendencji. Z jednej strony borykamy się z bardzo drogą w ujęciu rocznym ropą naftową. Mimo że notowania ropy Brent oscylują obecnie wokół poziomu 91,04 USD za baryłkę po niemal 10-procentowym spadku w skali ostatniego miesiąca (w tym wyraźnej, ponad 3-procentowej wczorajszej korekcie w dół), surowiec ten pozostaje wciąż o blisko 50% droższy niż na początku 2026 roku. Jest to bezpośrednie pokłosie napiętej sytuacji geopolitycznej, zwłaszcza wojennego zaognienia konfliktu z udziałem Iranu, problemów z transportem w Cieśninie Ormuz i konsekwentnego limitowania wydobycia przez państwa grupy OPEC+. Z drugiej strony rośnie presja na spadki podyktowana perspektywą znacznej nadpodaży surowca w końcówce bieżącego i w 2027 roku (ze sprawą rosnącej produkcji w USA czy Brazylii) oraz obawami o kurczący się popyt ze strony chińskiej gospodarki.

Kluczowym buforem chroniącym wyceny polskich rafinerii – a tym samym portfele kierowców – pozostaje mocny złoty. Aktualny kurs USD/PLN wynosi 3,6953. Choć w skali jednodniowej złoty nieznacznie stracił do dolara (o 0,06%), to w perspektywie ostatnich 30 dni polska waluta zyskała niemal 3%. Silniejszy złoty skutecznie amortyzuje wysoką bazową wartość ropy wyrażoną w walucie amerykańskiej. Sytuację rynkową dodatkowo komplikują nadchodzące wyzwania regulacyjne dla całej branży, przede wszystkim unijny system monitorowania ETS2 w transporcie. Coraz głośniej na rynku spekuluje się także o możliwym powrocie do rządowych tarcz paliwowych, jeżeli geopolityka wywoła kolejny szok naftowy.

Musimy pamiętać, że hurtowe wyceny zawsze trafiają na pistolety dystrybutorów z opóźnieniem wynoszącym kilka do kilkunastu dni. Dzisiejsza stabilizacja w hurcie oznacza, że kierowcy nie powinni spodziewać się drastycznych zmian cen na pylonach w najbliższych dniach. Ewentualne obniżki detaliczne na stacjach pozostają natomiast uwarunkowane tym, czy globalne fundamenty zakładające nadwyżkę ropy zdołają wyprzeć narzut potężnej premii za ryzyko wojenne, jaka wciąż funkcjonuje na rynkach.

Miłosz Motyka, minister Energii [IMPACT 2026]

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki