Ceny hurtowe paliw na 25.06.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Czwartkowa sesja hurtowa przynosi wyraźne rozwarstwienie trendów cenowych, gdzie benzyny nieznacznie tanieją, natomiast diesel przerywa pasmo spadków. Poniżej zestawienie aktualnych cen netto (w PLN/m3) oferowanych dziś przez wiodących producentów w kraju:
- Orlen: Pb95 - 5205 zł, Pb98 - 5859 zł, ON - 5370 zł
- Aramco: Pb95 - 5219 zł, Pb98 - 5873 zł, ON - 5370 zł
- BP Europa: Pb95 - 5205 zł, Pb98 - 5859 zł, ON - 5370 zł
Z dzisiejszych danych wynika, że najtańszą benzynę w obu wariantach (Pb95 oraz Pb98) oferują ex aequo Orlen oraz BP Europa. Z kolei w przypadku oleju napędowego rynek uległ idealnemu spłaszczeniu – najniższą (i zarazem jedyną) stawkę na poziomie 5370 zł/m3 znajdziemy dziś u wszystkich trzech analizowanych dostawców.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Porównanie dzisiejszych cenników z danymi ze środy (24 czerwca) uwydatnia dwukierunkową politykę rafinerii. Wszyscy dostawcy zdecydowali się na korekty w dół dla benzyn, kontynuując łagodny trend zniżkowy obserwowany w tym tygodniu.
Największej obniżki na obu gatunkach benzyn dokonał wczorajszego ranka Orlen oraz BP Europa, ścinając ceny Pb98 o 10 zł na metrze sześciennym i Pb95 o 9 zł/m3. Aramco postąpiło podobnie, tnąc stawki za Pb95 i Pb98 solidarnie o 9 zł/m3. Patrząc w szerszej, kilkudniowej perspektywie, widzimy regularny zjazd cenników na benzynie – od 20 czerwca Pb95 w Orlenie staniała już o 33 zł/m3.
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda dziś na dieslu. Olej napędowy podrożał w Aramco o 13 zł/m3, co jest najwyższą jednostkową podwyżką dzisiejszego poranka, natomiast w Orlenie i BP Europa ceny poszły w górę o 12 zł/m3. Ten ruch przełamuje serię stagnacji i powolnych obniżek na tym gatunku paliwa trwającą przez ostatnie cztery dni.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Obecna sytuacja hurtowa może rodzić pytania, dlaczego przy tak potężnych obniżkach cen na rynkach światowych, w Polsce cięcia są tak kosmetyczne. Notowania ropy Brent znajdują się przecież w fazie gwałtownych spadków, oscylując wokół 73 USD za baryłkę – to blisko 30-procentowa zniżka w skali miesiąca. Sprzyja temu deeskalacja na Bliskim Wschodzie, w tym amerykańsko-irańskie porozumienie, które odblokowało Cieśninę Ormuz, zdejmując z rynku premię za ryzyko. Spadkom pomaga też polityka podażowa OPEC+ i opuszczenie kartelu przez ZEA, budując perspektywę globalnej nadpodaży.
Kluczowym powodem tego dysonansu na polskim podwórku jest osłabienie naszej waluty. W ciągu miesiąca kurs USD/PLN wzrósł o ponad 3 proc., sięgając poziomu 3,7765. Droższy dolar sprawia, że hurtowe zakupy taniejącego surowca są dla krajowych rafinerii nadal relatywnie drogie. Tłumi to siłę globalnych przecen i spowalnia tempo cięć w polskich cennikach, co – w naturalny sposób, zawsze z kilkudniowym opóźnieniem – przekłada się na stacje paliw.
Nad rynkiem ciąży jednak o wiele potężniejsze ryzyko. Już za kilka dni, 1 lipca 2026 roku, planowane jest wygaszenie rządowej "Tarczy CPN", co oznacza drastyczny powrót stawki podatku VAT na paliwa z 8 proc. do 23 proc. Analitycy nie mają złudzeń – ten skok obciążeń fiskalnych całkowicie pochłonie i zniweluje korzyści płynące z obecnej, taniejącej ropy naftowej na wejściu w sezon wakacyjny.
Dzisiejsza, dość zachowawcza korekta i mieszana dynamika w cennikach hurtowych oznaczają, że kierowcy nie powinni w najbliższych dniach spodziewać się odczuwalnych obniżek na pylonach. Rynek ewidentnie przygotowuje zaplecze marżowe pod nadchodzący, drastyczny szok podatkowy zaplanowany na 1 lipca.