Koniec darmowego leczenia po specustawie? NFZ żąda nawet 17 tys. zł

2026-05-19 10:15

Darmowe leczenie na NFZ dla części obywateli Ukrainy właśnie się skończyło, a nowe przepisy wywołały ogromne zamieszanie. Osoby, które chcą dalej korzystać z publicznej służby zdrowia w Polsce, mogą usłyszeć: najpierw trzeba zapłacić nawet 17 tys. zł dodatkowej opłaty. W sprawę wkroczył już Rzecznik Praw Obywatelskich.

Długi korytarz szpitalny z jasno oświetlonym sufitem, po prawej stronie widać puste łóżka szpitalne, po lewej ściany w kolorze brzoskwiniowym z tablicami informacyjnymi wskazującymi na Punkt Pielęgniarski oraz Toalety Damska - Męska. W oddali, na końcu korytarza, siedzą dwie kobiety. Ta fotografia ilustruje problem dostępu do publicznej opieki zdrowotnej, o którym przeczytasz na portalu Super Biznes.

i

Autor: Super Express Długi korytarz szpitalny z jasno oświetlonym sufitem, po prawej stronie widać puste łóżka szpitalne, po lewej ściany w kolorze brzoskwiniowym z tablicami informacyjnymi wskazującymi na Punkt Pielęgniarski oraz Toalety Damska - Męska. W oddali, na końcu korytarza, siedzą dwie kobiety. Ta fotografia ilustruje problem dostępu do publicznej opieki zdrowotnej, o którym przeczytasz na portalu Super Biznes.
  • Tysiące obywateli Ukrainy traci dostęp do darmowego leczenia NFZ, stając przed koniecznością zapłaty nawet 17 tys. zł za dalszą opiekę zdrowotną.
  • Kontrowersyjna opłata wynika z braku formalnego ubezpieczenia podczas specustawy, a NFZ podtrzymuje stanowisko mimo interwencji RPO.
  • Odkryj, dlaczego tysiące osób może stracić dostęp do lekarzy i czy istnieje jakakolwiek szansa na uniknięcie tej ogromnej finansowej bariery.

NFZ zmienia zasady. Pojawiła się wysoka opłata

Jak informuje „Rzeczpospolita”, problem dotyczy obywateli Ukrainy posiadających wcześniej status UKR, którzy do 5 marca korzystali z leczenia na podstawie tzw. specustawy pomocowej. Po zmianie przepisów część osób straciła automatyczny dostęp do świadczeń finansowanych przez NFZ.

Wielu Ukraińców próbowało więc przejść na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne i samodzielnie opłacać składki. W odpowiedzi usłyszeli jednak, że konieczna jest dodatkowa opłata za przerwę w ubezpieczeniu. Jej wysokość może sięgać nawet około 17 tys. zł.

To efekt obowiązujących przepisów dotyczących dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego. Osoby, które przez dłuższy czas nie były formalnie objęte systemem składkowym, muszą zapłacić specjalną opłatę dodatkową przed podpisaniem umowy z NFZ.

Koniec leczenia na NFZ bez nowych formalności

Problem polega na tym, że obywatele Ukrainy korzystający wcześniej z pomocy na podstawie specustawy formalnie nie byli uznawani za osoby ubezpieczone w rozumieniu ustawy o świadczeniach zdrowotnych. NFZ podkreśla, że korzystanie z publicznej opieki zdrowotnej nie oznaczało automatycznego opłacania składek ani posiadania statusu osoby ubezpieczonej. W praktyce oznacza to dziś konieczność poniesienia wysokiej opłaty przy próbie przystąpienia do systemu.

Dla wielu rodzin może to oznaczać ogromny problem finansowy. Szczególnie, że brak ubezpieczenia oznacza utratę prawa do bezpłatnego leczenia finansowanego przez NFZ.

RPO pyta NFZ o kontrowersyjne przepisy

Sprawą zajął się już Rzecznik Praw Obywatelskich. Marcin Wiącek skierował pytania do prezesa NFZ i zwrócił uwagę, że obywatele Ukrainy przez długi czas legalnie korzystali z publicznej ochrony zdrowia w Polsce na podstawie obowiązujących przepisów. RPO chce wyjaśnienia, czy okres objęcia specustawą nie powinien być traktowany jako czas wyłączający obowiązek naliczania dodatkowej opłaty.

NFZ odpowiedział jednak jasno: osoby objęte specustawą nie były formalnie ubezpieczone, dlatego Fundusz nie widzi podstaw do automatycznego zwolnienia z opłat.

Jest jedna furtka. Można próbować uniknąć opłaty

NFZ zaznacza jednocześnie, że w indywidualnych przypadkach możliwe jest złożenie wniosku o odstąpienie od naliczenia dodatkowej opłaty. Taka decyzja zależy jednak od oceny konkretnej sytuacji i nie jest gwarantowana.

Nowe zasady wywołują coraz większe emocje, bo dotyczą nie tylko dostępu do lekarzy rodzinnych czy specjalistów, ale również leczenia szpitalnego finansowanego przez NFZ. W praktyce część osób może zostać postawiona przed trudnym wyborem: wysoka opłata albo brak publicznej opieki zdrowotnej.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister Funduszy i Polityki Regionalnej [IMPACT 2026]
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy? Tak pracowano w PRL-u
Pytanie 1 z 15
Jak brzmiało słynne powiedzenie o pracy w PRL z końca lat 60. XX wieku?
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy. Tak pracowano w PRL-u

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki