Kulisy aukcji dzieł sztuki. Pracownicy sztucznie podbijali ceny, by nikt się nie zorientował

2026-05-20 7:30

Rynek dzieł sztuki w Polsce kusi inwestorów i kolekcjonerów, obiecując wielkie emocje i zyski. Za kulisami luksusowych aukcji mogły się jednak kryć kontrowersyjne praktyki. Prezes UOKiK przyjrzał się największym graczom i odkrył mechanizm, który mógł wprowadzać klientów w błąd.

Mężczyzna w białej rękawiczce podbija cenę na aukcji, trzymając tabliczkę z numerem 417, podczas gdy kobieta notuje. W tle widoczni inni uczestnicy i obrazy, a także ekran z informacjami LOT 23 i 125,000 PLN. O nieprawidłowościach na rynku aukcyjnym czytaj w Super Biznes.

i

Autor: AI/ Wygenerowane przez AI Mężczyzna w białej rękawiczce podbija cenę na aukcji, trzymając tabliczkę z numerem 417, podczas gdy kobieta notuje. W tle widoczni inni uczestnicy i obrazy, a także ekran z informacjami "LOT 23" i "125,000 PLN". O nieprawidłowościach na rynku aukcyjnym czytaj w Super Biznes.
  • Prezes UOKiK wziął pod lupę pięć największych domów aukcyjnych w Polsce po sygnałach o możliwych nieprawidłowościach.
  • Odkryto, że pracownicy mogli licytować przeciwko klientom, aby sztucznie zawyżyć stawkę i osiągnąć ukrytą cenę minimalną.
  • Sprawdź, jak działał ten mechanizm, które firmy go stosowały i jakie prawa masz teraz jako kupujący dzieła sztuki.

UOKiK ujawnia: pracownicy licytowali przeciwko klientom

Wyobraź sobie emocje towarzyszące licytacji wymarzonego obrazu. Każde podbicie ceny to walka z innym pasjonatem sztuki. A co, jeśli osoba, z którą rywalizujesz, wcale nie chce kupić dzieła, a jest jedynie pracownikiem domu aukcyjnego, którego celem jest sprawienie, byś zapłacił jak najwięcej? Taki scenariusz niestety był możliwy, co wykazało postępowanie Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

UOKiK ustalił, że cztery z pięciu największych domów aukcyjnych w kraju – Desa Unicum, Sopocki Dom Aukcyjny, Agra Art i Rempex – miały w swoich regulaminach zapisy pozwalające pracownikom udawać zwykłych klientów. Ich zadaniem było aktywne uczestnictwo w licytacji i podbijanie ofert aż do osiągnięcia tzw. ceny gwarancyjnej. To poufna, minimalna kwota, poniżej której dzieło nie może zostać sprzedane, uzgodniona wcześniej między sprzedającym a domem aukcyjnym. Działanie to tworzyło iluzję dużego zainteresowania, zniekształcając przebieg licytacji i potencjalnie prowadząc do sztucznego zawyżenia ostatecznej ceny.

– Dbając o to, by konsumenci nie byli wprowadzani w błąd, zwróciliśmy się do domów aukcyjnych o zaprzestanie praktyki podbijania cen do ceny gwarancyjnej. Kupujący na aukcjach mogli nie wiedzieć, że licytują przeciwko pracownikom domów aukcyjnych. Każde przebicie mogło być przez nich traktowane jako realne zainteresowanie dziełem i prawdziwa oferta jego zakupu. To mogło zupełnie zmieniać dynamikę aukcji i sztucznie modelować notowania wystawianych przedmiotów – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Limitowane edycje sprzętu i dzieła sztuki na aukcjach

Co jeszcze budziło wątpliwości Urzędu?

Sztuczne podbijanie cen to najpoważniejszy, ale nie jedyny zarzut, jaki Prezes UOKiK miał wobec domów aukcyjnych. Postępowania wyjaśniające objęły również Dom Aukcyjny Polswiss Art, a wnikliwa analiza regulaminów i umów ujawniła szereg innych niekorzystnych dla konsumentów klauzul. Urząd zakwestionował między innymi próby ograniczania lub całkowitego wyłączania odpowiedzialności za wady fizyczne i prawne sprzedawanych obiektów. Zdarzało się, że opisy katalogowe zawierały błędy, a domy aukcyjne zastrzegały sobie prawo do zmiany warunków aukcji nawet po jej rozpoczęciu.

Wątpliwości wzbudziły także zapisy pozwalające na wycofanie obiektu z licytacji bez podania ważnej przyczyny czy możliwość ponownego przeprowadzenia licytacji już po udzieleniu przybicia. Wszystkie skontrolowane domy aukcyjne współpracowały jednak z Urzędem i dobrowolnie zobowiązały się do zmiany swoich praktyk.

– Dzięki naszej interwencji i podjętemu dialogowi z największymi graczami na rynku dzieł sztuki udało się zapewnić transparentne warunki licytacji. Domy aukcyjne zmieniły regulaminy i niekorzystne dla konsumentów postanowienia umów, a także wyeliminowały możliwość sztucznego podbijania cen – podsumowuje Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Co to oznacza dla kupujących?

Interwencja UOKiK wprowadziła wyższe standardy na polskim rynku sztuki. Dla kolekcjonerów i inwestorów oznacza to większą przejrzystość i bezpieczeństwo. Przed wzięciem udziału w licytacji warto jednak zawsze dokładnie przeczytać zaktualizowany regulamin domu aukcyjnego. To w nim znajdują się kluczowe informacje dotyczące praw i obowiązków, co pozwala podejmować świadome decyzje i w pełni cieszyć się pasją do sztuki bez obaw o ukryte mechanizmy.

Eleganckie gwiazdy na wyjątkowej aukcji

EKG 2026 - Tomasz Chróstny, prezes UOKiK

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki