- Puste mieszkanie podczas wakacji może stać się Twoim źródłem dochodu! Coraz więcej Polaków zamienia okres przestoju w szansę na dodatkowy zarobek.
- Najem krótkoterminowy w popularnych miastach i kurortach przynosi nawet kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie, bijąc na głowę tradycyjny wynajem.
- Sprawdź, czy Twoja nieruchomość kwalifikuje się do wysokich zysków i odkryj, jak łatwo możesz wykorzystać ten wakacyjny trend!
Rosnące ceny noclegów w hotelach, coraz większa liczba turystów i popularność platform rezerwacyjnych sprawiają, że nawet zwykła kawalerka może w sezonie wakacyjnym stać się źródłem bardzo atrakcyjnego dochodu. Nie oznacza to jednak, że każdy właściciel automatycznie zarobi fortunę. Kluczowe znaczenie mają lokalizacja, standard lokalu oraz umiejętne zarządzanie ofertą.
Wakacje to najlepszy moment na najem krótkoterminowy
Letnie miesiące od lat należą do najbardziej dochodowych okresów dla właścicieli mieszkań oferowanych turystom. Szczególnie dobrze widać to w nadmorskich kurortach, gdzie obłożenie apartamentów i mieszkań często przekracza 80 proc., a w najatrakcyjniejszych terminach zbliża się nawet do pełnego wykorzystania dostępnych miejsc.
Największym zainteresowaniem cieszą się nieruchomości położone w Gdańsku, Sopocie, Kołobrzegu, Świnoujściu czy Międzyzdrojach. Jednak na najmie podczas wakacji zarabiają nie tylko właściciele mieszkań nad morzem. Coraz więcej turystów wybiera również Kraków, Wrocław, Warszawę czy Poznań, gdzie rozwija się turystyka miejska.
Polecany artykuł:
Według danych GUS z obiektów noclegowych w Polsce korzystają każdego roku dziesiątki milionów osób. Rosnąca liczba podróżujących sprawia, że mieszkania stanowią coraz poważniejszą konkurencję dla hoteli.
Studenci wyjechali, właściciele liczą zyski
Tegoroczne wakacje mogą okazać się wyjątkowo dochodowe dla właścicieli mieszkań wynajmowanych na co dzień studentom. W czerwcu kończy się wiele umów najmu zawieranych na rok akademicki, a lokale w największych miastach akademickich pustoszeją nawet na dwa miesiące.
Jeszcze kilka lat temu oznaczało to okres bez przychodów. Dziś coraz więcej właścicieli wykorzystuje lipiec i sierpień na najem krótkoterminowy. Szczególnie dotyczy to Krakowa, Wrocławia, Gdańska czy Warszawy, gdzie latem pojawiają się tysiące turystów z Polski i zagranicy.
Dla wielu osób dwa miesiące wakacyjnego najmu pozwalają zarobić więcej niż tradycyjny wynajem przez cały kwartał. Nic dziwnego, że coraz więcej właścicieli mieszkań zamiast szukać kolejnego studenta od razu po zakończeniu roku akademickiego wystawia lokale na platformach rezerwacyjnych.
Ile można zarobić na wynajmie mieszkania podczas wakacji?
Najczęściej spotykane stawki za najem krótkoterminowy w sezonie letnim wahają się od ok. 250 do nawet 600 zł za dobę, w zależności od lokalizacji i standardu nieruchomości. Najbardziej opłacalność najmu krótkoterminowego widać jednak na konkretnych liczbach.
Załóżmy, że właściciel kawalerki w Warszawie wynajmuje ją studentowi za 3000 zł miesięcznie. Jeśli w wakacje zdecyduje się na najem krótkoterminowy i uzyska średnio 280 zł za dobę przy obłożeniu wynoszącym 22 dni w miesiącu, jego przychód wyniesie 6160 zł.
Podobnie wygląda sytuacja w Krakowie. Przy stawce 350 zł za noc i obłożeniu na poziomie 25 dni miesięcznie przychód może sięgnąć 8750 zł. W Gdańsku w szczycie sezonu wakacyjnego ceny za dobrze położone mieszkania często przekraczają 400 zł za dobę, co przy wysokim obłożeniu pozwala osiągnąć nawet 10 tys. zł miesięcznych wpływów.
Jeszcze wyższe stawki osiągają apartamenty położone w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach turystycznych. W szczycie sezonu nad Bałtykiem za dobrze wyposażone mieszkanie blisko plaży turyści płacą nawet kilkaset złotych za jedną noc. Oczywiście są to kwoty brutto, od których należy odliczyć koszty prowadzenia najmu i podatki, jednak pokazują skalę różnicy pomiędzy wynajmem tradycyjnym a krótkoterminowym.
Najem krótkoterminowy czy tradycyjny? Różnice mogą być ogromne
To właśnie porównanie potencjalnych zysków sprawia, że wielu właścicieli decyduje się na zmianę modelu wynajmu w okresie wakacyjnym. Załóżmy, że mieszkanie wynajmowane długoterminowo przynosi właścicielowi 3000 zł miesięcznie. Jeśli ten sam lokal uda się wynająć turystom przez 20 dni po 250 zł za dobę, przychód wyniesie już 5000 zł. Przy wyższych stawkach różnica może być jeszcze większa.
Najem krótkoterminowy daje również większą elastyczność. Właściciel może sam korzystać z mieszkania w wybranych terminach, podnosić ceny w okresach największego zainteresowania i dostosowywać ofertę do sytuacji rynkowej.
Nie oznacza to jednak samych korzyści. W przeciwieństwie do tradycyjnego najmu właściciel musi liczyć się z częstymi zmianami gości, koniecznością sprzątania lokalu, obsługą rezerwacji oraz większym zaangażowaniem czasowym.
Nie każdy właściciel zarobi fortunę
Wysokie stawki za nocleg nie oznaczają automatycznie wysokiego zysku. Coraz większa konkurencja sprawia, że właściciele muszą liczyć się z dodatkowymi kosztami. Największe platformy rezerwacyjne pobierają prowizje od rezerwacji. Dochodzą także wydatki związane ze sprzątaniem, praniem pościeli, środkami czystości czy bieżącymi naprawami. W przypadku częstej rotacji gości koszty obsługi lokalu mogą pochłonąć znaczną część przychodu.
Właściciele mieszkań muszą też brać pod uwagę ryzyko pustych terminów. O ile w najpopularniejszych kurortach znalezienie gości w szczycie sezonu zwykle nie stanowi problemu, o tyle w mniejszych miejscowościach obłożenie bywa znacznie niższe. Dlatego eksperci rynku nieruchomości podkreślają, że o sukcesie decyduje nie tylko lokalizacja, ale również odpowiednia wycena, atrakcyjne zdjęcia i wysoka ocena wystawiana przez gości.
Fiskus też pamięta o wakacyjnym wynajmie
Dochody osiągane z wynajmu mieszkania podlegają opodatkowaniu. Właściciele nieruchomości powinni pamiętać o obowiązkach wobec urzędu skarbowego i odpowiednim rozliczaniu uzyskiwanych przychodów. Szczególnie ważne jest rozróżnienie między najmem prywatnym a działalnością gospodarczą. W przypadku intensywnego prowadzenia najmu krótkoterminowego fiskus może uznać, że działalność ma charakter zorganizowany i ciągły, co może wiązać się z dodatkowymi obowiązkami.
W ostatnich latach administracja skarbowa coraz dokładniej przygląda się dochodom uzyskiwanym za pośrednictwem platform internetowych, dlatego eksperci zalecają pełną transparentność rozliczeń.
Coraz więcej miast przygląda się najmom na doby
W wielu europejskich miastach trwa dyskusja na temat ograniczania najmu krótkoterminowego. Powodem są skargi mieszkańców, rosnące ceny nieruchomości oraz kurcząca się liczba mieszkań dostępnych dla lokalnych społeczności. Takie rozwiązania wprowadzano lub rozważano m.in. w Barcelonie, Amsterdamie czy Lizbonie. W Polsce na razie nie ma podobnych regulacji na szeroką skalę, jednak wraz z rozwojem rynku temat może wracać coraz częściej.
FAQ. Najczęstsze pytania właścicieli mieszkań
Czy wynajem krótkoterminowy bardziej się opłaca?
W wielu przypadkach tak. Szczególnie w sezonie wakacyjnym przy wysokim obłożeniu przychody mogą być nawet dwukrotnie wyższe niż przy tradycyjnym najmie.
Ile dni trzeba wynajmować mieszkanie, żeby zarobić więcej niż przy najmie długoterminowym?
To zależy od lokalizacji i stawki za dobę. Przy cenie 300 zł za noc wystarczy około 10 dni wynajmu, aby osiągnąć przychód na poziomie 3000 zł.
Czy trzeba zakładać działalność gospodarczą?
Nie zawsze. Wiele zależy od skali działalności i sposobu organizacji najmu. W niektórych przypadkach fiskus może jednak uznać najem za działalność gospodarczą.
Jakie mieszkania wynajmują się najlepiej?
Największym zainteresowaniem cieszą się kawalerki i mieszkania dwupokojowe położone blisko centrum miasta, atrakcji turystycznych lub plaży.
Czy wspólnota mieszkaniowa może zakazać najmu krótkoterminowego?
To temat budzący coraz więcej sporów. W praktyce wspólnoty mają ograniczone możliwości całkowitego zakazywania wynajmu, ale mogą podejmować działania związane z porządkiem i bezpieczeństwem mieszkańców.
