- Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała pięciu byłych i obecnych menadżerów Orlenu pod zarzutem niegospodarności.
- Zarzuty dotyczą spowodowania Orlen S.A. szkody w wysokości ponad 4,1 mld zł przez nierynkowe ustalanie cen paliw (5,99 zł/l) w październiku 2023 roku.
- Podejrzanym grozi kara od 5 do 25 lat pozbawienia wolności za przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków menadżerskich.
- To jedno z kilkunastu toczących się śledztw dotyczących Orlenu, w tym również sprawy fuzji z Grupą Lotos, prowadzonych przez Prokuraturę Krajową.
Zatrzymania w Orlenie: kim są podejrzani i co im grozi?
Na polecenie prokuratora, funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali 5 października 2026 r. pięciu byłych i obecnych menadżerów paliwowego giganta. Wśród nich znaleźli się m.in. były członek zarządu spółki z lat 2018-2024, dyrektor wykonawczy oraz dyrektorzy i kierownik odpowiedzialni za handel hurtowy i politykę cenową. Wszystkim prokurator przedstawił zarzuty niegospodarności, przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Podejrzani nie przyznali się do winy. Za zarzucone przestępstwo grozi kara od 5 do 25 lat pozbawienia wolności.
Jak Orlen miał stracić 4,1 mld zł na zaniżaniu cen paliw?
Prokuratura Krajowa poinformowała, że szkoda w wysokości ponad 4,1 mld zł powstała w związku z celową polityką cenową koncernu. Według ustaleń śledczych, gigantyczne straty Orlenu wynikają z realizowanej polityki cenowej, której celem było nierynkowe ustalenie cen paliw na poziomie 5,99 zł za litr w okresie od 1 do 15 października 2023 r. Jak czytamy w komunikacie, akcja cenowa „prowadzona była w oderwaniu od czynników ekonomicznych, ale także z rażącym naruszeniem licznych procedur” obowiązujących w spółce. Ustalenia te opierają się na analizie obszernej dokumentacji, zeznaniach ponad 150 świadków oraz opinii biegłych z zakresu ekonomii i rynku paliw. Zatrzymania skrytykował były prezes spółki Daniel Obajtek.
