Minister Marlena Maląg: Polacy nie są egoistami, chcą mieć dzieci

2021-05-13 12:56
Nowy Ład. Minister Maląg zapowiedziała zmiany w podatkach
Autor: materiały prasowe Nowy Ład. Minister Maląg zapowiedziała zmiany w podatkach

Minister rodziny Marlena Maląg w obszernej rozmowie z "Super Expressem" ocenia kondycję polskich rodzin po trwającej ponad rok pandemii koronawirusa. Minister Maląg zdradza nam, że niedługo zostanie ogłoszona kompleksowa i długofalowa strategia demograficzna, która ma zapobiec wyludnianiu się Polski. Ujawnia również, jakie rząd ma plany wobec Programu 500+ i czy do Kodeksu Pracy zostaną wprowadzone istotne zmiany, które upodobniłyby nasz system do systemów skandynawskich.

"Super Express": W jakiej kondycji są polskie rodziny po ponadrocznej pandemii – przymusowej pracy zdalnej, nauki zdalnej i olbrzymich stresów wynikających z obaw dotyczących zdrowia i pracy?

Minister Marlena Maląg: Obawy zawsze towarzyszą stanom zagrożenia – a niewątpliwe takim jest epidemia. Szczególnie, jeśli taki stan trwa długo, tak jak to się dzieje teraz. Wszyscy jesteśmy już tym mocno zmęczeni, nasze rodziny także, i to jest jak najbardziej zrozumiałe. Z badań przeprowadzonych przez CBOS pod koniec 2020 r. na temat obaw Polaków w czasach pandemii wynika, że największe „koncentrują się wokół kwestii związanych ze zdrowiem” i dotyczą ponad połowy badanych (51%). Co dziesiąty Polak natomiast „najbardziej obawia się utraty pracy, bezrobocia, braku możliwości znalezienia nowego zatrudnienia”. Rząd podejmuje wiele działań, otaczając opieką rodziny w tym ekstremalnie trudnym czasie, chroniąc ich zdrowie i życie. Warto tu zwrócić uwagę na akcję szczepień, z której skorzystało już ponad 10 mln Polaków. Chroniona jest również nasza gospodarka. Dzięki interwencji państwa w ramach Tarczy Antykryzysowej ochronionych zostało blisko 7 mln miejsc pracy, a bezrobocie w Polsce jest najniższe w UE.

Na ile fakt, że rodzina stanowi dla Polaków olbrzymią wartość (wg analiz CBOS szczęście rodzinne jest wskazywane przez 80 proc. badanych, jako największa wartość), pomógł przetrwać pandemię?

Nie wydaje się, że przetrwanie tego ponad roku epidemii byłoby w ogóle możliwe bez rodzin. Nie tylko dlatego, że rodziny – głównie rodzice – przejęły na siebie w tym czasie wiele dodatkowych zadań, m.in. związanych ze zdalną edukacją, pracą czy często też opieką nad chorymi, co wymagało przeorganizowania życia rodzinnego i kosztowało sporo wysiłku. Ale również ze względu na wsparcie, jakie otrzymujemy każdego dnia od najbliższych, niezbędne, by podołać wyzwaniom codzienności. I z jednej strony epidemia jest bardzo trudnym doświadczeniem, ale z drugiej – po raz kolejny przekonaliśmy się o niezastąpionej roli rodziny i o jej ogromnej wartości. O tym, że siła nas samych, ale także siła Polski tkwi właśnie w rodzinach.

Czy doświadczenia pandemiczne odcisną na polskich rodzinach trwały ślad?

Każde doświadczenie, nawet najmniejsze ma wpływ na nas i nas kształtuje. Tak samo, jak nasze rodziny. To, jacy jesteśmy, jakie są nasze rodziny, w dużej mierze wynika z tego, co nas spotkało, jakie są nasze doświadczenia. Nie ulega więc wątpliwości, że szczególnie tak trudne i tak długotrwałe doświadczenie, jak obecna pandemia, pozostawi ślad w nas i w naszych rodzinach. Nie da się tak po prostu wymazać tych miesięcy z naszej pamięci albo udawać, że ich nie było. I choć niewątpliwie dla wielu to czas ciężkich doświadczeń, czasami skrajnego zmęczenia, a co za tym idzie wynikających z tego problemów; dla niektórych rodzin paradoksalnie może się okazać wzmocnieniem. Bo kryzys może też jednoczyć, stać się nowym początkiem. I dla niektórych rodzin stał się szansą wzmocnienia rodzinnych więzi.

Powstanie długofalowa strategia demograficzna

Kryzys demograficzny, którego doznajemy, należy do największych wyzwań współczesnej Polski. W ostatnich latach następuje coraz silniejsze wyludnianie Polski, i to mimo olbrzymich transferów socjalnych (Rodzina 500+, Maluch+, Dobry Start) i stosunkowo dobrych wskaźników makro – np. bardzo niskiego bezrobocia. Jak odwrócić ten trend? Czy to w ogóle możliwe?

Przede wszystkim zauważmy, że dopiero rząd Prawa i Sprawiedliwości podjął to wyzwanie. I obok tego, co już zostało zrobione, nie ustaje w wysiłkach. Niebawem zostanie ogłoszona kompleksowa i długofalowa Strategia demograficzna 2040, która wyznaczy najważniejsze kierunki działań do 2040 r. Również w najbliższym czasie pan premier Mateusz Morawiecki ogłosi Nowy Ład, który m.in. nada kierunek dalszych działań w obliczu pandemii i po jej zakończeniu. Znajdą się tam również rozwiązania prorodzinne. Bo kompleksowa, spójna, nieprzerwanie realizowana polityka prorodzinna jest odpowiedzią na problemy demograficzne. Dlatego budujemy szeroką koalicję na rzecz rodzin. W przeddzień Międzynarodowego Dnia Rodziny – 13 maja br. – odbyła się międzynarodowa konferencja V4 COALITION PRO FAMILIA z udziałem ministrów rodziny państw Grupy Wyszehradzkiej i innych europejskich krajów, podczas której rozmawialiśmy m.in. o najlepszych prorodzinnych rozwiązaniach. Tego dnia z Polski jasno wybrzmiał również wspólny głos: Rodzina jest wartością ogólnoludzką, którą chcemy otaczać opieką. I zapraszamy wszystkie państwa do dołączenia do naszej koalicji. Ale w tej koalicji muszą być również samorządy, przedsiębiorstwa, organizacje  pozarządowe i same rodziny. To dlatego również właśnie podczas tego spotkania pięć polskich gmin, laureatów konkursu, otrzymało tytuł „Samorząd pro familia 2021” za realizację lokalnej polityki prorodzinnej. Istotne jest bowiem łączenie działań na rzecz rodzin na różnych szczeblach, dopiero wówczas polityka prorodzinna będzie miała pełny wymiar. Jednak podejmując próby odwracania trendów demograficznych, trzeba być gotowym, że to działanie długofalowe, wymagające determinacji i konsekwencji, a efekty można oceniać dopiero w kontekście co najmniej jednego pokolenia.

A może należy się pogodzić z tym, że mieszkańcy bogatych państw Zachodu są egoistycznymi konsumpcjonistami i wzorem Niemiec lat 60-tych i 70-tych należałoby się otworzyć na masowy napływ emigrantów z uboższych państw, którzy na stałe by się u nas osiedlali?

Jeśli dobrze rozumiem, „egoistycznymi konsumpcjonistami” mają być osoby, które nie chcą mieć dzieci? Zatem żadną miarą Polacy nie są „egoistycznymi konsumpcjonistami”. Z badań CBOS-u wynika bowiem, że tylko 2% deklaruje, że nie chce mieć żadnego dziecka, a coraz więcej osób chciałoby mieć troje dzieci (19% w 2006 r. – 28% w 2019 r.) i coraz mniej chce mieć jedynaka (13% w 2000 r. – 6% w 2019 r.). Natomiast co do imigrantów, to w Polsce żyje wielu obcokrajowców – wg GUS na koniec 2019 r. było ich ponad 2 mln.

W 2019 r. GUS przygotował raport poświęcony łączeniu obowiązków zawodowych z wychowaniem dzieci. Najważniejsze problemy, na jakie zwrócono w nim uwagę, to:

-  problem z oddaniem dziecka/dzieci do placówki wychowawczej (brak dostępności; zbyt wysokie koszty)

- trudność w łączeniu obowiązków zawodowych z wychowaniem dzieci – pracodawcy nie idą na rękę pracującym rodzicom

Czy może, wzorem państw skandynawskich, nie należałoby wprowadzić zmian do Kodeksu Pracy ułatwiających rodzicom godzenie obowiązków zawodowych z wychowaniem dzieci?

Rozumiemy rodziców i podejmujemy działania, żeby ich wspierać, m.in. realizując program wspierający rozwój instytucji opieki nad dziećmi do lat 3 „Maluch+”, na który przeznaczamy 450 mln zł rocznie (od 2018 r. zwiększyliśmy budżet o blisko 300 mln zł rocznie). Od 2015 r., wskaźnik dostępności miejsc w instytucjach opieki nad dziećmi do lat 3. wzrósł dwukrotnie – z 12,4% do 25,5% dziś. W ramach tegorocznej edycji programu ma powstać kolejnych 25 tys. nowych miejsc opieki nad maluchami. Nie ulega jednak wątpliwości, że na łączenie obowiązków zawodowych z wychowywaniem dzieci wpływ mają również pracodawcy. Są niezbędni w koalicji na rzec rodzin, bez nich realizacja polityki prorodzinnej nie może być pełna. Szczególnie, że work-life balance jest tak samo ważny dla pracowników, jak i dla pracodawców. I coraz więcej pracodawców rozumie, że tylko wtedy, kiedy stworzą odpowiednie warunki pomagające satysfakcjonująco łączyć pracę zawodową z życiem prywatnym, będą mogli nie tylko podnieść wydajność pracy, ale również zapobiec odejściu specjalistów. A wśród oczekiwań rodziców dotyczących rozwiązań ułatwiających im godzenie pracy zawodowej z opieką nad dziećmi istotną rolę pełni możliwość pracy niepełnoetatowej. Na marginesie, w Polsce odsetek kobiet w wieku produkcyjnym pracujących w niepełnym wymiarze godzin, to nieco ponad 9% (2019 r.). Średnia dla UE wynosi blisko 30%. W krajach skandynawskich ten odsetek jest wyższy niż unijna średnia.

Nie będzie zmian w 500+

Czy w przyszłym roku planowane są zmiany w Programie Rodzina 500+?

Chciałabym uspokoić i zapewnić, że rząd PiS jest gwarantem realizacji polityki prorodzinnej, w tym kontynuacji programów społecznych. Nie są zatem planowane żadne zmiany w programie „Rodzina 500+”, a środki na ten cel są w całości zabezpieczone w budżecie na rok 2021 r. w wysokości 41 mld zł.

Rozmawiał Hubert Biskupski

Express Biedrzyckiej - Radosław Fogiel: Wybór Banasia na szefa NIK był błędem
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze