Nowy podatek od zysków. Pomysł zainspirowała wypowiedź Morawieckiego

2022-05-25 16:59
Mateusz Morawiecki
Autor: Andrzej Lange/SUPER EXPRESS Mateusz Morawiecki

Niedawna kontrowersyjna wypowiedź premiera Mateusza Morawieckiego o podzieleniu się Norwegów zyskami z energetyki z Unią Europejską, zainspirowały obecną minister finansów do wysunięcia propozycji nowego podatku. Szefowa resortu Magdalena Rzeczkowska apeluje, aby zacząć mówić o "solidarity windfall tax", czyli opodatkowanie krajów, które zarabiają na wojnie na Ukrainie, aby nadprogramowe środki były przekazywane na wsparcie Ukrainy.

Mateusz Morawiecki chce opodatkować Norwegów, a minister finansów podłapuje pomysł

Mateusz Morawiecki wytknął niedawno Norwegii, że czerpie nadprogramowe zyski z zmiany energetycznej w Europie. Zasugerował, żeby kraj nie "żerował" na wojnie na Ukrainie i podzielił się dodatkowymi wpływami z Unią Europejską. Wypowiedź wywołała sporo kontrowersji, premierowi RP zarzucano, że szkodzi stosunkom dyplomatycznym z sojusznikiem. Tymczasem minister finansów Magdalena Rzeczkowska uznała, że pomysł szefa polskiego rządu powinien zostać wdrożony na poziomie europejskim.

- To właściwy czas, aby zacząć głośno mówić o "solidarity windfall tax" w krajach czerpiących ponadprzeciętne zyski ze sprzedaży surowców energetycznych na wsparcie Ukrainy, o czym wspomniał Premier Mateusz Morawiecki. Pojawiają się takie sygnały, że część norweskiej klasy politycznej ideę takową uważa za słuszną - stwierdziła minister finansów.

Iwona Duda, PKO BP, Pieniądze to nie wszystko

Podatek zainspirowany przez Mateusza Morawieckiego. Co miała na myśli Magdalena Rzeczkowska?

Warto przypomnieć, że Norwegia jest obecnie poza Unią Europejską, choć cały czas ma z nią ścisłą współpracę. Co za tym idzie, wspólnota europejska nie może kontrolować neutralnego kraju i nakładać na niego podatków. Na utworzenie funduszu musieliby się zgodzić Norwescy politycy, choć jak wspomina minister finansów pomysł popiera "część norweskiej politycznej".

Według danych z Nordea Banku, przychody ze sprzedaży gazu i ropy naftowej przez Norwegię mogą zwiększyć się o dodatkowe 150 mld. Jest to oczywiście związane z sankcjonowaniem Rosji i planem rezygnacji Europy z korzystania z rosyjskich surowców. W efekcie kraje, które stanowiły do tej pory energetyczną alternatywę, staną się głównymi dostawcami. A jednym z nich jest Norwegia. Trudno jednak oczekiwać, aby Norwegowie się na to zgodzili, a próby narzucenia podatku mogą skończyć się jedynie pogorszeniem ich stosunków z Unią Europejską.

Sonda
Czy Norwegia powinna "dzielić się" nadwyżką ze sprzedaży surowców energetycznych?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze